Uwaga: Biebrza wciąga!

Pojmowanie zjawisk w kategoriach ?nie można" i ?nie wypada" to ludzki wynalazek. Rzeka nie może występować z koryta, bo narobi szkód. Nie przystoi, żeby 400-kilowy łoś brodził rozmarzony przez łąki kaczeńców, bo to takie... niemęskie. Ale natura nie zna ograniczeń. I wszystko świetnie działa.

Biebrzański Park Narodowy to największy rezerwat w Polsce. Jego powierzchnia wynosi prawie 60 tys. hektarów, z czego ponad 25 tys. to nieużytki - słynne Bagna Biebrzańskie (Kotlina Biebrzańska). Ale coś, co dla jednych jest zaledwie nieużytkiem, dla innych stanowi rzecz najcenniejszą. Bagna Biebrzy to przede wszystkim raj dla licznych gatunków ptaków. Ale nie tylko - zachowały się tu ekosystemy, z których nie wypadło jeszcze ani jedno żywe ogniwo.



Biebrzańskie Bagna w swych początkach były wielkim jeziorem stworzonym z wód Praniemna. Nagromadzone przez wieki obumarłe rośliny utworzyły na jego dnie grubą (dochodzącą nawet do 6 metrów) warstwę torfu. Człowiek kształtował biebrzański krajobraz w niewielkim stopniu: kosząc rozległe podmokłe łąki, chronił bagna przed zarastaniem. Zresztą - ludzi tu jak na lekarstwo. A ci, którzy mieszkają nad Biebrzą, żyją zgodnie z rytmem rzeki. Nie podnoszą alarmu z powodu corocznej powodzi. Bo i po co? Przecież wiadomo, że wiosną rzeka podnosi się i zalewa wszystko dookoła, a potem jej poziom opada. Proste? I logiczne.



KotlinaBiebrzy jest mekką ornitologów. Zaobserwowano tu już ponad 270 gatunków ptaków (w tym ponad 180 lęgowych), co stanowi 80% polskiej awifauny (czyli wszystkich gatunków występujących w kraju)! Oprócz całej masy ptaków pospolitych wielbiciele przyrody mają szansę dojrzeć tu takie perełki jak: dubelt, bocian czarny, wodniczek, orlik grubodzioby czy batalion (który znalazł się w logo parku). Lista gatunków ssaków prezentuje się skromniej, ale i tak nie ma co narzekać.


Rzeka wzięła swą nazwę od bobrów. Nad Biebrzą żyje ich blisko 250 rodzin, więc nawet jeśli nie uda się zastać domowników, łatwo można natrafić na ich dom albo... letnią hacjendę. Zwykle nieuchronne jest spotkanie z łosiem, który niepokojony przez człowieka nie odmawia sobie przyjemności dokładnego obejrzenia przybysza, nawet gdy akurat zajada swój przysmak - kaczeńce. Bardziej płochliwe są dziki, sarny, jelenie i wilki. Zimą najłatwiej zobaczyć wydrę, śmiało wychodzącą na lodowisko. Oprócz tego powszechne są żaby, ważki, motyle, a w niedalekiej Twierdzy Osowiec - kolonie nietoperzy. Wszystkich gatunków roślin nie sposób wymienić - oprócz wspomnianych kaczeńców, turzyc czy trzcin rosną tu rosiczki i 20 gatunków storczyków.



Dla turystów i przyrodników przygotowano szlaki kajakowe, rowerowe i piesze - łącznie 410 km. Na terenie parku są też ścieżki edukacyjne - z wysokich wież obserwacyjnych i kładek ułatwiających przejście nad grząskim terenem można wygodnie podpatrywać toczące się w dolinie życie. Każda pora roku oferuje turyście inny zestaw atrakcji. Szczyt sezonu przypada wiosną - to wtedy Biebrza rozlewa się po horyzont, a z wody wystają tylko stogi i kępy drzew. Łosie brodzą w tym, co lubią najbardziej , krowy płyną (!) całymi stadami na miejsce wypasu, a ptaki migrują na potęgę. To idealna pora na organizowanie przepraw przez bagna i wodnych survivali, co nie uchodzi oczywiście uwadze komarów. Bez dobrych sprayów przeciwko komarom i gumowych butów nie przejdzie.



Latem większość szlaków można już przejść suchą nogą. Turystów jest mniej, za to rośliny kwitną jak szalone. Zwierzęta karmią młode i cała natura się rozleniwia. Planując odwiedzenie Kotliny Biebrzy jesienią należy pamiętać, że to okres rykowiska i bukowiska (czas godowy łosi) - należy brać pod uwagę zamknięcie niektórych szlaków pieszych.

Zima w Biebrzy jest niezwykle surowa. Ale ceny pobytu spadają drastycznie, a łosie nie uciekają. Kajaki zastępują kuligi i psie zaprzęgi. Kotlina Biebrzy ma wiele twarzy i najlepiej zobaczyć każdą z nich.
Mimo iż ruch turystyczny w Biebrzańskim Parku Narodowym wciąż nie ma się co równać z tłumami w Tatrach (na szczęście), gości przybywa z roku na rok. Rośnie też poziom usług turystycznych. Do Biebrzy można zawitać na krótką wycieczkę albo niewielkim nakładem sił zorganizować długi, kompleksowy, najeżony atrakcjami pobyt. Tutejsi mieszkańcy słyną z gościnności i... fotogeniczności. Gdzie jeszcze można zobaczyć rowerzystów z bańkami pełnymi mleka i majaczące w porannej mgle sylwetki mężczyzn w łodziach-duszygubkach? Wędrując przez biebrzańskie bagna pamiętaj, że jesteś na nich gościem. A do domu jedź łośtrożnie!

Wszelkie informacje na temat Biebrzańskich Bagien (bilety wstępu, pozwolenia, opisy szlaków, baza noclegowa itd.) można znaleźć na stronie internetowej Biebrzańskiego Parku Narodowego: http://www.biebrza.org.pl )

TEKST: PALISANDER