Kraina żubra, gęsi i bociana

Podlaskie w swojej przyrodniczej koronie ma aż cztery diamenty - parki narodowe. To absolutny rekord w skali kraju. Rekordowa jest zresztą nie tylko ich liczba.
Białowieski, biebrzański, narwiański i wigierski - z 23 polskich parków narodowych cztery znajdują się na terenie województwa podlaskiego. Najstarszy, największy, najmłodszy i ponoć najpiękniejszy - każdemu z nich przypisuje się jakiś pozytywny przymiotnik. Rozłożone są w regionie względnie równomiernie. Jeden na północy, jeden na południu, dwa mniej więcej pośrodku. Gdyby ktoś chciał odwiedzić wszystkie, przemieszczając się pomiędzy nimi, poznałby cały wielokulturowy region. I na pewno by się nie znudził - każdy z podlaskich parków powołano w innym celu, zupełnie inne rzeczy można więc w nich zobaczyć.

Królestwo żubra

Na wschód od Hajnówki rozciąga się, za nic mając polsko-białoruską granicę, Puszcza Białowieska, według wielu naukowców we fragmentach ostatni las pierwotny w Europie. Pierwotny, czyli taki, który rośnie bez jakiejkolwiek ingerencji ze strony człowieka. Majestatyczne dęby, świerki i sosny rosną tam tak długo aż powali je wiek, choroba lub pogoda. Potem równie imponujące leżą na ziemi, stanowiąc dom setek gatunków roślin i zwierząt.

Niewielka część tego unikatowego masywu leśnego (niecałe 20 proc.) to tereny Białowieskiego Parku Narodowego, utworzonego jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku. Od końca lat 70. znacząca część parku objęta ochroną ścisłą wpisana jest na światową listę dziedzictwa ludzkości UNESCO. Tylko w ubiegłym roku park odwiedziło ponad 200 tys. osób. Dodatkową atrakcją jest kilkaset żubrów - gatunku, który właśnie tu został odtworzony, swobodnie przemieszczających się po całej puszczy. Zobaczyć je można również w należącym do parku pokazowym rezerwacie hodowlanym.

Ptasi raj

Bagna po horyzont, wijąca się ich środkiem rzeka Biebrza. Wiosną i jesienią setki tysięcy wędrownych ptaków przysłaniających całe niebo. W wiele miejsc nie sposób dotrzeć bez woderów. Siedziba chroniącego ten unikatowy teren Biebrzańskiego Parku Narodowego mieści się w Osowcu, w połowie drogi między Białymstokiem a Grajewem. To miejsce pielgrzymek ornitologów z całego świata. W czasie ptasich wędrówek łatwo natknąć się tu na mówiących wszystkimi językami świata naukowców. Bagna też mają swojego zwierzęcego króla, potężnego łosia. Żyje ich tutaj kilkaset.

W minionych wiekach znaczna część bagiennych łąk stanowiła pastwiska dla okolicznej ludności. Wraz z mechanizacją rolnictwa porzucono zwyczaj ich wykaszania. Powoli zaczęły więc zarastać. By odświeżyć hojnie dofinansowywany obecnie przez Unię obyczaj wykaszania podmokłych terenów co roku, latem, park organizuje otwarte mistrzostwa świata w ręcznym wykaszaniu. Bierze w nich udział kilkudziesięciu zawodników - od Kirgizji, poprzez Słowację aż do Stanów Zjednoczonych. Zwykle wygrywają miejscowi.

Kraina kiszonego ogórka

Narwiański Park Narodowy z siedzibą w Kurowie leży niedaleko od Biebrzańskiego. Chroni tereny wokół rzeki, do której Biebrza wpada - Narwi. Istnieje raptem od dwunastu lat. To też tereny bagien i mokradeł, ale przede wszystkim rozlewającej się w setki odnóg i ramion, tworzącej istny wodny labirynt Narwi. Są tu i wędrowne ptaki, głównie gęsi i kaczki. Pojawia się łoś. Okolica słynie zaś z kulinariów. Kruszewskie kiszone ogórki to rarytas na wielu amerykańskich czy brukselskich stołach. Dokładna receptura ich powstawania okryta jest głęboką tajemnicą i przechodzi z ojca na syna. Wiadomo jednak, że w przeszłości niebagatelne znaczenie miał fakt leżakowania beczek z zakiszonymi ogórkami w nurcie Narwi.

U schyłku wakacji siedziba parku w Kurowie gości co roku festiwal miodu. Można tam zobaczyć, spróbować i kupić wszystko, co robione jest z pszczelego złota - kosmetyki, świece, słodkości oraz napoje alkoholowe.

Jezioro w puszczy

Na południe od Suwałk, w rejonie gdzie zbiegają się granice Polski, Litwy i Białorusi, leży największy zwarty masyw leśny Europy. Jego polska część zwana jest Puszczą Augustowską. W jej północnym rejonie, gdzie las otacza czwarte co do wielkości w kraju, składające się głównie z malowniczych zatok jezioro Wigry, znajduje się Wigierski Park Narodowy. Są tu imponujące lasy świerkowe i strzeliste ponad stuletnie sosny. Nie brakuje większych i mniejszych zwierząt, w tym ryb. Park jest właśnie w trakcie budowy specjalnego muzeum, w którym przeszklone podwodne korytarze umożliwią oglądanie również tego, co dzieje się w jeziorze.

Przez Wigry przepływa rzeka Czarna Hańcza, znana chyba wszystkim miłośnikom spływów kajakowych. Na jednym z wysokich cypli stoi od wieków imponujący klasztor. Wybudowali go kamedule, aktualnie mieści się tam finansowany przez Ministerstwo Kultury Dom Pracy Twórczej.