Marzenie cara

O petersburskim przepychu, secesji i złocie słyszał z pewnością każdy. Ale najprawdziwszy skarbiec - muzeum Ermitaż - trzeba zobaczyć na własne oczy.

Samo miasto, liczące nieco powyżej 300 lat, zostało zbudowane na rojącym się od komarów bagnisku.
Piotr Wielki chciał stworzyć nowoczesne miasto, jako wizytówkę i stolicę kraju, który wtedy jeszcze pod wieloma względami tonął w ciemnych czasach. Swoje "okno na Europę" założył w 1703 roku. Od tamtej pory Petersburg rozrósł się do czwartego największego miasta europejskiego.

Petersburg

Najcenniejszym miejscem w całym mieście jest bezsprzecznie Ermitaż. Tu znajdują się zbierane (lub, jak mówią niektórzy, kradzione) przez lata działa sztuki z wielu zakątków całego świata. W Ermitażu można spędzić kilka dni i wciąż czuć niedosyt, i wciąż chcieć zobaczyć więcej. Zwłaszcza, gdy się wie, że w salach muzealnych umieszczono zaledwie pięć procent wszystkich dzieł. Ermitaż mieści się w pięciu budynkach, z czego sam Pałac Zimowy ma ponad tysiąc sal oraz 117 klatek schodowych, 1786 drzwi wewnętrznych i 1945 okien. Odwiedzając muzeum nie możemy więc poruszać się bez planu, bo albo będziemy spacerować po tych samych salach, podczas gdy inne przegapimy, albo zwyczajnie się zgubimy.

Petersburg

Jeden z budynków muzeum - Teatr Ermitażu jest otwierany tylko na specjalne okazje, zazwyczaj na duże koncerty.Główny budynek Ermitażu został zamówiony w 1754 roku przez carycę Elżbietę. Natomiast swój wkład w zmianę wyglądu na klasycystyczny, muzeum zawdzięcza między innymi Katarzynie II. Ona właśnie została okrzyknięta mianem najznamienitszej kolekcjonerki dzieł sztuki wszech czasów. Zawierała układy, których mogą jej pozazdrościć właściciele galerii. Raz zamieniła własny portret na piętnaście dzieł van Dycka, które znajdowały się w kolekcji brytyjskiego premiera.
Caryca poprosiła również kiedyś Denisa Diderota o kupowanie obrazów z francuskich kolekcji. Dzięki temu w Ermitażu można podziwiać dzieła takich mistrzów jak Rembrandt, Rafael czy Rubens.
Muzeum wzbogacił również Mikołaj I, to właśnie dzięki niemu otwarto je dla chętnych i z myślą o nich wybudował ostatni z pięciu pałaców - Nowy Ermitaż. A po rewolucji muzeum powiększyło swe zbiory trzykrotnie - wszystko przez zawłaszczanie prywatnych kolekcji.
W 1930 roku Stalin sprzedał 31 obrazów z kolekcji, które obecnie można oglądać w Galerii Narodowej w Waszyngtonie.
To również miejsce, gdzie po rewolucji październikowej trafiły zbiory księcia Grigorija Potiomkina czy braci Morozowów.

Petersburg

Łącznie w muzeum znajduje się 40 dzieł Rubensa, 31 Picassa, 26 Rembrandta, 8 Moneta oraz 12 rzeźb Canovy.
Są tu również dzieła skradzione z Polski, w tym płótna Malczewskiego, które co jakiś czas Polska próbuje odzyskać.

Spacerując po Ermitażu można się zastanawiać nad tym, skąd i w jaki sposób niektóre dzieła się tu znalazły. Jednak tak naprawdę sztuka broni się sama i do Ermitażu trzeba przyjść, żeby zachwycić się jej pięknem i ogromem.