Srebrna Góra

Srebrna Góra to małe i senne miasteczko położone na granicy Gór Sowich i Bardzkich - na obszarze Kotliny Kłodzkiej. Nie bliskość malowniczych krajobrazów ściąga do Srebrnej Góry turystów. To zasługa wznoszącej się na okolicznych wzgórzach potężnej twierdzy.
Historia miasta

Pierwszy dokument, w którym pojawia się Srebrna Góra, czyli Silberberg, pochodzi z 1331 roku, gdy władający tymi ziemiami książę Bolko II sprzedał wzniesienie Kunadowi z Budzowa. Nazwa świadczy o tym, że już wtedy wiedziano o występujących tam złożach srebra.

Prawdziwy rozwój górnictwa i Srebrnej Góry nastąpił po ustaniu wojen husyckich. Miasto bogaciło się i rozrastało. Rocznie wydobywano blisko 50 ton rudy, z której otrzymywano ponad 30 kg czystego srebra, co jak na tamte czasy nie było wcale małą ilością. Na początku XVII w. do Europy szerokim strumieniem zaczęło napływać tanie srebro z Nowego Świata. Kryzys nie ominął także Srebrnej Góry. Wydobycie kruszcu stawało się coraz bardziej nieopłacalne i osada stopniowo zatracała swój górniczy charakter. Skali nieszczęścia dopełniła jeszcze wojna trzydziestoletnia, w trakcie której miasto zostało praktycznie unicestwione. Wiele lat zajęło leczenie ran i powolna odbudowa. O Srebrnej Górze miało się jednak zrobić jeszcze bardzo głośno.

Warowny obóz i szańce

W trakcie wojen śląskich Srebrna Góra przeszła pod władanie Prus, jednak Habsburgowie nie mogli pogodzić się z utratą tak bogatych ziem. Szansą na ich odzyskanie i wyrównanie rachunków z pruskim władcą Fryderykiem Wielkim był wybuch wojny siedmioletniej. W 1760 r. austriacki feldmarszałek Laudon zajął Srebrną Przełęcz. Doceniając jej znaczenie, Austriacy szybko wznieśli tam warowny obóz i szańce, dzięki czemu kontrolowali praktycznie cały Śląsk. Mając takie oparcie, najpierw rozbili Prusaków pod Kamienną Górą, a następnie bez większego trudu opanowali "niezdobytą" twierdzę w Kłodzku. Dopiero ponoszone klęski uświadomiły Fryderykowi Wielkiemu strategiczne znaczenie Srebrnej Przełęczy i Srebrnej Góry.

Budowa twierdzy

Gdy po podpisanym pokoju miasto wróciło w granice Prus, szybko postanowiono nadrobić wcześniejsze błędy. Nad przygotowaniami do budowy twierdzy czuwał osobiście sam Fryderyk Wielki. Po licznych korektach w 1765 r. projekt został ostatecznie zatwierdzony i natychmiast ruszyły zakrojone na olbrzymią skalę prace. Przy budowie zatrudniono 4 tys. robotników, uruchomiono kamieniołomy, cegielnię oraz wybudowano długi na 3 km drewniany wodociąg, którym dostarczano wodę. Jako pierwsza ukończona została centralna część twierdzy, zajmujący grzbiet Srebrnej Góry tzw. Donżon. Jego zewnętrzna wysokość wynosiła 30 m, a otaczająca go wykuta w całości w skale sucha fosa miała głębokość 22 m! Donżon był zupełnie samowystarczalny. Na kilku podziemnych poziomach znalazły się kwatery dla 500 żołnierzy, magazyny węgla, drewna, żywności, a nawet pomieszczenia na zwierzęta rzeźne. Problem wody pitnej rozwiązała 60-metrowa studnia, która podobno kosztowała skarb państwa 999 999 talarów. Gdy dowiedział się o tym obserwujący postęp prac Fryderyk Wielki, dla równego rachunku wrzucił do studni 1 talara. Druga wersja tej opowieści głosi, że cesarz uczynił to, aby wydatki na wszystkie forteczne studnie były równe kosztom wybudowania całej twierdzy. Te były olbrzymie. Jak się przypuszcza, budowa pochłonęła od 1,5 mln do 7 mln talarów. Jedna i druga suma w tamtych czasach była wręcz niewyobrażalna.

Jedyne zwycięstwo

Donżon i otaczające go umocnienia miały stanowić centralną część systemu fortyfikacyjnego. W dalszej odległości wznoszono kolejne, połączone ze sobą, forty i bastiony. W kierunku wschodnim kompleks zamykał fort Wysoka Skała. Najbardziej na wschód wysunięte były umocnienia na szczycie Chochoła Wielkiego, do których wiodła licząca ponad 1,3 tys. m kryta droga. Całość umocnień ciągnęła się na przestrzeni ponad 2 km. Dla wzmocnienia obronności fortecy i całkowitego zablokowania przełęczy po jej drugiej stronie wzniesiono jeszcze samodzielny fort Ostróg.

W ciągu 12 lat budowy za ogromne pieniądze powstał jeden z najpotężniejszych i najwspanialszych w Europie przykładów sztuki fortyfikacyjnej. Załogę twierdzy w Srebrnej Górze stanowiło 4 tys. żołnierzy, a zgromadzone zapasy spokojnie starczały na przetrwanie rocznego oblężenia. Jak na ironię srebrnogórskie umocnienia tylko raz znalazły się w ogniu walki. W 1807 r. pod twierdzę podeszły oddziały napoleońskie. Po miesiącu w wyniku podpisania pokoju oblężenie zostało przerwane. Francuzom w tym czasie nie udało się zdobyć nawet pojedynczego bastionu.

Garnizon twierdzy był jeszcze kilkakrotnie stawiany w stan gotowości, ale toczące się wojny jakoś omijały ten obszar. Kolejne lata przyniosły znaczne zmiany w sztuce militarnej i znaczenie fortecy stopniowo malało i w końcu stała się ona... więzieniem. Ostatecznie w 1867 r. ze Srebrnej Góry wymaszerował ostatni oddział żołnierzy, a twierdza definitywnie przestała pełnić funkcje militarne. Dewastacji twierdzy zapobiegły władze miasta, które odkupiły ją od państwa i zamieniły w turystyczną atrakcję. Ten stan rzeczy trwał do II wojny światowej. Po jej zakończeniu nowi włodarze nie za bardzo przejmowali się losami niszczejących umocnień. Pamiętali o nich jedynie nieliczni pasjonaci, dzięki którym do Srebrnej Góry znów zaczęli ściągać turyści.

Zwiedzanie umocnień

Każdy, kto wjedzie do Srebrnej Góry, na próżno będzie wypatrywał jakichkolwiek śladów bliskości potężnych umocnień. Nieświadomy takiego sąsiedztwa przejedzie przez miasteczko, nie wiedząc nawet, że minął właśnie jedną z największych atrakcji turystycznych w tej części Polski. Wszystko bardzo starannie przed ludzkim wzrokiem skrywa zarastający srebrnogórskie wzgórza las. Umocnienia zobaczymy dopiero wtedy, gdy pokonamy wijącą się pod górę drogę i staniemy na szczycie tzw. Warownej Góry. Po naszej prawej stronie wznosić się będą mury fortu Wysoka Skała, a po lewej stronie bryła Donżonu. Donżon mimo upływu lat, które odcisnęły na nim swe piętno, nadal wygląda groźnie i imponująco. Co prawda po zwodzonym moście nie ma już śladu, a suchą fosę porastają krzaki i drzewa, ale za to bez trudu na drewnianych elementach bramy wypatrzymy skośnie malowane białe i niebieskie pasy.

Widok na Wrocław

Po przejściu bramy i zabezpieczonego metalową siatką długiego korytarza wychodzimy na dziedziniec Donżonu. Dopiero on ukazuje cały ogrom twierdzy. Nieprzypadkowo zapewne jest uważany za największą tego typu budowlę w Europie. Na olbrzymim placu otoczonym ceglanymi fortyfikacjami wystawione są obecnie działa i pojazdy wojskowe z czasów II wojny światowej. Można też zajrzeć na niższe kondygnacje albo wejść na wały, skąd podobno przy dobrej pogodzie widać Wrocław. Jeśli mało nam będzie atrakcji, możemy szlakiem turystycznym obejść wszystkie umocnienia znajdujące się na Warownej Górze. Wycieczka wśród starych murów i niewyraźnych zarysów ziemnych umocnień na pewno silnie zadziała na naszą wyobraźnię. Na wytrwałych czekają jeszcze po drugiej stronie przełęczy nieźle zachowane fortyfikacje fortu Ostróg.

Ukryty skarb

Nie zdziwmy się, gdy podczas zwiedzania fortecy natkniemy się na najprawdziwszych poszukiwaczy skarbów. Przyciąga ich w to miejsce tajemnicza historia z końca II wojny światowej. Wiosną 1945 r. do Srebrnej Góry wjechała kolumna ciężarówek. Wszystko odbywało się z zachowaniem szczególnych środków ostrożności. Pilnowani w swych domach przez żołnierzy SS mieszkańcy słyszeli, jak transport skręca w stronę twierdzy, skąd jakiś czas potem dobiegły odgłosy wybuchów. Samochodów więcej już nie widziano ani nie słyszano. Srebrna Góra ze swymi starymi sztolniami i fortecznymi podziemiami doskonale nadawała się na bezpieczne schronienie dla ukrywanych pod koniec wojny zrabowanych w całej Europie kosztowności. Poszukiwacze skarbów szybko zaczęli łączyć tajemniczy transport ze "złotem Wrocławia", a nawet z Bursztynową Komnatą. Takim spekulacjom sprzyjały niepotwierdzone nigdy opowieści o podziemnych korytarzach łączących wszystkie forty, tunelu wiodącym do odległej o 30 km twierdzy w Kłodzku czy o nieodkrytych dodatkowych podziemnych kondygnacjach pod Donżonem. Kto wie, może nie są to tylko legendy, a Srebrna Góra cały czas skrywa w swych wnętrzach tajemnice.