Nie tylko dla żeglarzy

Czy wiecie, że ruszając z Santoka w górę Noteci, po pokonaniu 690 km dopłyniemy znowu do Santoka, tyle że Wartą?
Zamkniemy w ten sposób szlak wodny zwany Wielką Pętlą Wielkopolski, a podczas rejsu przyjdzie nam płynąć Notecią, kanałem Bydgoskim, Górnonoteckim, jeziorem Gopło, kanałem Warta - Gopło i Wartą. Początki pętli sięgają XVIII w., gdy król pruski Fryderyk Wielki kazał przekopać kanał Bydgoski. Dzieło dobiegło końca dopiero w 1949 r., gdy otwarto kanał Warta - Gopło. Wydana właśnie "Wielka Pętla Wielkopolski Warta - Noteć - Gopło - Warta" jest zachętą do wyprawy na ten ciekawy, lecz niezbyt popularny szlak. Nosi podtytuł "Przewodnik nie tylko dla wodniaków" - trafny, ale stanowczo za skromny. Spore fragmenty mogą być inspirujące również dla turystów pieszych, kolarzy czy zmotoryzowanych. To nie tyle przewodnik, ile solidne kompendium wiedzy o "Pętli" łączące teorię z praktyką. Tak przemyślanego wydawnictwa dla wodniaków śródlądowych jeszcze nie widziałem. Pierwsza część książki, zawierająca charakterystykę nawigacyjną szlaku, to lektura głównie dla sterników i kapitanów. Znajdziemy tu m.in. informacje o dopuszczalnych prędkościach jednostek, pasma łączności radiowej czy zasady śluzowania (ze szkicami). Ponadto szczegółowy opis, dosłownie co kilkadziesiąt metrów, drogi wodnej: gdzie i jakie nabrzeża, boje, mosty, zakola, miejsca na biwak i stacje benzynowe. Tekst uzupełniają zdjęcia oraz szkice trudniejszych miejsc. Druga część to "Nawigator turystyczny", czyli opis tego, co na wodzie i brzegach będzie ciekawe dla turysty. A jest co oglądać! "Umarłe miasto" w Kostrzynie, nowy bulwar w Gorzowie, grodzisko w Santoku, zabytkowe spichlerze w Bydgoszczy... Na szlaku pokonamy aż 34 śluzy, a wiele z nich to zabytki dawnej techniki. Zobaczymy miejsca, o których słyszał każdy: Mysią Wieżę w Kruszwicy, bazylikę w Licheniu czy dęby rogalińskie. Ale przewodnik nie pozwoli nam przegapić wielu ciekawostek. Okazuje się np., że w Ślesinie stoi okazały łuk triumfalny z 1812 w., a w Stobnicy nad Wartą żyje hodowane przez naukowców wilcze stado. Autorów interesują nie tylko miejsca, przyroda i budowle, ale i ludzie. Przy każdej większej miejscowości jest podrozdział o "życiu codziennym i świątecznym". Opisy są rzetelne, choć zdarzają się pomyłki. Np. w Kostrzynie po 1870 r. budowano nie "bastiony osłonowe", tylko samodzielne forty, otworów w murze katedry gorzowskiej nie wywiercano palcami, tylko tzw. świdrami ogniowymi. A w Santoku nie wejdziemy na szczyt wieży widokowej, choć autorzy nas do tego zachęcają, bo prywatny właściciel nie wpuszcza obcych. Ostatni rozdział dotyczy "czytania wody" - ze słownika dowiemy się, co to jest buchta, róg, przykosa. Nauczymy się też supłać węzły żeglarskie i dowiemy się, co robić, gdy "człowiek za burtą". Mamy też opis trudniejszych manewrów na kanałach i rzekach oraz przepisy żeglugi śródlądowej. Omówiono zasady etykiety jachtowej, jest nawet poradnik, jak zabrać się do budowy przystani śródlądowej, oraz lista serwisów silników motorowodnych. Nie zabrakło wykazu znaków żeglugowych stawianych na rzekach i kanałach. Do tego bibliografia, mapka, miejsce na notatki oraz niespodzianka - płyta DVD z godzinnym filmem dokumentalnym o Pętli. Dodajmy, że przewodnik wydrukowano na dobrym papierze, z doskonałymi zdjęciami, i złożono w formie kołobloku. Gdyby jeszcze w kolejnym wydaniu dodano indeks miejscowości...

Mirosław Słowiński, Grzegorz Nadolny: "Wielka Pętla Wielkopolski Warta - Noteć - Gopło - Warta. Przewodnik nie tylko dla wodniaków", Warszawa 2007, wydawnictwo Satchwell, s. 330, cena ok. 45 zł