Święty Józef rozpala Walencję

Wybuchy petard, wycie syren, ogień, woń spalenizny i unoszący się wszędzie zapach kwiatów pomarańczy - Walencja świętuje Las Fallas. Miasto ogarnia istne szaleństwo
Każdy, kto znajdzie się tu w okolicach 19 marca, może przeżyć prawdziwy szok. Las Fallas to jedno z najhuczniejszych świąt hiszpańskich. Podczas kilku marcowych dni i mieszkańcy, i turyści zapominają, czym jest sen i normalny rytm dnia - życie zamienia się w wielką fiestę.

***

Walencja położona na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego jest stolicą regionu o tej samej nazwie i trzecim co do wielkości miastem Hiszpanii (ponad 800 tys. mieszkańców). Choć nie jest tak nowoczesna i kosmopolityczna jak Barcelona ani tak zróżnicowana kulturowo jak Madryt, przyciąga rzesze gości zauroczonych zarówno jej architekturą (gotyk, barok, rokoko, modernizm), jak i bogatym życiem kulturalnym i nocnym. Nie ma jednak wątpliwości, że największy magnes to Las Fallas, ściąga nań milion turystów z całego świata.

Może dziwić to, że mieszkańcy spędzają cały rok, przygotowując misterne kartonowo-drewniane konstrukcje wartości setek tysięcy euro, by na koniec spalić je w ciągu kilku godzin. Obyczaj sięga prawdopodobnie XVII w., kiedy to miejscowi cieśle postanowili uczcić swego patrona San José (św. Józefa, jego święto przypada właśnie 19 marca), paląc tzw. parots - drewniane stojaki, na których zimą zawieszano latarnie. Z czasem owe pale zaczęto dekorować tak, by przypomniały postaci.

Prócz głównych figur przygotowywanych przez ratusz, także każda dzielnica przygotowuje własną falla. Największe osiągają nawet 30 m wysokości, robi się je ze specjalnego miękkiego korka i pokrywa papier mâché. Przeważnie są to postacie z bajek oraz znani politycy, artyści, sportowcy, o których było głośno w ostatnim roku, są też satyryczne przedstawienia wydarzeń z życia publicznego (wartość palonych figur przekracza dwieście milionów euro, do tego dochodzą koszty związane z uczestnictwem setek pirotechników, strażaków, policjantów...). Od 15 marca można oglądać fallas wystawione w centrum starego miasta. Kilkudniowe świętowanie trwa dzień i noc.

Wszyscy z niecierpliwością oczekują kulminacji obchodów - la crema, czyli puszczania z dymem fallas, które ma miejsce w nocy z 19 na 20 marca i poprzedzone jest wspaniałym pokazem sztucznych ogni. Najpierw płoną dziecięce, mniejsze figury, a na koniec ta najważniejsza, ustawiona na Plaza de Ayuntamiento. Ten moment wywołuje chyba największe emocje. Wrażenia są niezapomniane!

Nie można też zapomnieć o falleras - królowych fiesty. Od małych dziewczynek po starsze panie - miesiącami szykują się do uczestnictwa w niezliczonych paradach organizowanych każdego dnia obchodów. Kosztowne suknie i biżuteria, gustowne dodatki, kunsztownie uplecione włosy - wszystko dopracowane do perfekcji (rozgłos, jaki towarzyszy wyborowi najpiękniejszej, wynagradza wysiłek i pieniądze włożone w przygotowania). W wigilię św. Józefa falleras biorą udział w pochodzie, który kończy się złożeniem kwiatów na Plaza de la Virgen. Stoi tam drewniana Madonna, patronka miasta. To w jej suknię falleras wplatają przyniesione kwiaty (kreacja zapiera dech w piersi).

Mascleta to towarzyszące fieście wybuchy petard (o ciszy i śnie nie ma mowy). Oprócz zwykłych petard czy kapiszonów rzucanych w ciągu dnia przez dzieci codziennie o godz. 14 przez dziesięć minut z Plaza Mayor słychać "profesjonalną" mascleta - ziemia się trzęsie, a ściany i okna budynków drżą tak, jakby zaraz miały runąć, wszędzie czuć zapach palonego prochu, nad placem unosi się biały dym (przypomina to nalot bombowców).

***

Wielką atrakcją jest wspólne gotowanie paelli. Ta tradycyjna hiszpańska potrawa, rodem z kuchni arabskiej, właśnie w Walencji uchodzi za najlepszą. Jej składniki to: ryż, warzywa, mięso z kurczaka i królika, owoce morza, oliwa z oliwek. Do przygotowania paelli używa się bardzo dużej żeliwnej patelni (paellera). Chodniki, skwery, każdy kawałek wolnego miejsca można wykorzystać do pichcenia tego pysznego dania. Rodziny i grupy znajomych rozstawiają tam paleniska z paelleras. To znakomita okazja do spotkań i biesiadowania do późnych godzin.

Na czas fiesty samochód zostawmy na parkingu, całkiem dobrze działa metro, są też dodatkowe autobusy, ale najlepiej chodzić pieszo

W sieci

http://www.comunitatvalenciana.com

http://www.turisvalencia.es

http://www.fallas.com

http://www.cyberspain.com/life/fallas.htm

http://www.spainres.net - rezerwacja hoteli