Łódź

"Czerwony autobus przez ulice mego miasta mknie..." - dzięki szlagierowi Władysława Szpilmana i Kazimierza Winklera czerwony autobus kojarzy się z Warszawą. We Wrocławiu "mkną po szynach niebieskie tramwaje". A Łódź ma ARTbus
To w Polsce unikat - turystyka i kultura w jednym. Służy przyjezdnym i łodzianom pragnącym szybko przemieścić się z muzeum do kina lub z galerii sztuki do teatru. Można nim objechać sporą część miasta, oglądając z okien autobusu budynki po-fabryczne, do których coraz śmielej wprowadza się sztuka, biznes i amatorzy loftów.

***

ARTbus startuje na placu Wolności (z charakterystycznym pomnikiem Tadeusza Kościuszki na cokole). Z kolejnych przystanków jest blisko do Muzeum Sztuki, kilku galerii (Miejska Galeria Sztuki, Atlas Sztuki, Łódzki Dom Kultury), Łódź Art Center (w którym jesienią będzie druga edycja Łódź Biennale), muzeum wnętrz fabrykanckich na Księżym Młynie, Szkoły Filmowej, kilku teatrów i kin. Po niecałej godzinie ARTbus wraca na plac Wolności.

Na pomysł uruchomienia linii, która połączyłaby dwadzieścia najważniejszych punktów na kulturalnej mapie Łodzi, wpadł Krzysztof Candrowicz z Międzynarodowego Centrum Sztuki - Łódź Art Center. Projekt spodobał się magistratowi i Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacji. Nowoczesny Volvo 7000 został pomalowany w czerwone, pomarańczowe, żółte i niebieskie pasy (przypominają trochę rzeźby Katarzyny Kobro). Tam, gdzie zwykłe autobusy mają cyfry z numerem trasy, linię turystyczną oznajmiają wielkie litery "ART" i napis "Autobus Sztuki". 16 czerwca wyruszył na ulice Łodzi.

Kolorowy autobus jest galerią na kółkach. W środku czekają na pasażerów foldery instytucji kulturalnych. Z krótkiego filmu o Łodzi emitowanego na ekranie telewizora dowiemy się, na co stawia miasto. Na ścianach były prezentowane zdjęcia z Indii Barta Pogody, "Cool Solutions" - 112 prac wyróżnionych w konkursie fotograficznym Arctic Paper oraz wystawa ilustracji do "Czarnoksiężnika z krainy OZ" Ewy Trzewikowskiej.

Jan Siedlecki, kierowca, który najczęściej prowadzi autobus, chętnie opowiada o trasie: - Raz jedzie jeden pasażer, raz piętnastu, najwięcej w sobotę i niedzielę. Wiozłem np. małżonków z Ukrainy, którym Polak opowiadał o Łodzi. I dwie warszawianki, które wysiadały parę razy, spotykałem je przy następnym okrążaniu Łodzi, a one zwiedzały kolejne zabytki. Autobus spełnia rolę objazdowego przewodnika. A ludzie proszą, by jechał ktoś z mikrofonem i opowiadał o mieście.

***

Autobus Sztuki przemierza Śródmieście w piątki, soboty i niedziele od godz. 11 do 19. Przystań, z której wyrusza i dokąd wraca - plac Wolności - to idealne miejsce na początek wycieczki po mieście. Powstał w 1823 r. jako rynek Nowego Miasta, osady sukienniczej, która dała początek Łodzi przemysłowej. Przy placu stanął ratusz (dziś Archiwum Państwowe), a do końca XIX w. było tu targowisko miejskie. W 1918 r. rynek stał się placem Wolności, a w 1930 r. stanął na nim pomnik Tadeusza Kościuszki zaprojektowany przez Mieczysława Lubelskiego. Przystanek ARTbusa znajduje się przy wejściu do budynku, w którym najpierw mieściła się Szkoła Realna, a potem magistrat - dziś należy do Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego (Plac Wolności 14, tel. 042 632 97 14; wystawy stałe poświęcone są dziejom Polski od czasów najdawniejszych po XVII w., międzywojennym mieszkańcom wsi ziemi łódzkiej i historii polskiego pieniądza).

Jadąc ulicą Legionów, po prawej stronie zobaczymy Pałac Poznańskiego, największą rezydencję jednego z "królów bawełny", nazywaną też "Luwrem Poznańskich". Dziś jest w nim Muzeum Historii Miasta Łodzi (ul. Ogrodowa 15, tel. 042 654 03 23, 654 00 82, http://www.poznanskipalace.muzeum-lodz.pl ) z gabinetami sławnych łodzian (Władysław Reymont, Artur Rubinstein, Julian Tuwim, Jan Karski, Jerzy Kosiński, Aleksander Tansman, Karl Dedecius). O największej sali - balowej - opowiada się anegdotę, że Izrael Poznański chciał jej podłogę wyłożyć złotymi rublami. Nie wiedział, czy układać je do góry orłem (dwugłowym carskim), czy reszką. Urzędnicy rosyjscy mieli mu odpowiedzieć, że najlepiej, by monety ułożyć rantem - i pomysł upadł.

Po paru minutach ARTbus skręca na południe i wkrótce zatrzymuje się w pobliżu Muzeum Sztuki (ul. Więckowskiego 36, tel. 042 633 97 90, http://www.muzeumsztuki.lodz.pl ). Mieści się ono w innym pałacu rodu Poznańskich. Jego dumą jest Międzynarodowa Kolekcja Sztuki Nowoczesnej, zgromadzona na przełomie lat 20. i 30. przez awangardowych artystów związanych z grupą a.r. (Władysław Strzemiński, Katarzyna Kobro, Henryk Stażewski). Wyszedłszy z muzeum warto zajrzeć do Galerii Willa (ul. Wólczańska 31/33, tel. 042 632 79 95, http://www.miejskagaleria.lodz.pl ), secesyjnego budynku z pięknymi detalami, np. reliefami na ścianach i kutą bramą z motywem gałęzi kasztanowca.

Dalej autobus rozpędza się na alei Kościuszki i, mijając studyjne kino Charlie, wpada na Piotrkowską. W Białej Fabryce mieści się Centralne Muzeum Włókiennictwa (ul. Piotrkowska 282, tel. 042 683 26 84, http://www.muzeumwlokiennictwa.pl ). Ekspozycja stanowi lekcję poglądową na temat architektury przemysłowej, narzędzi i maszyn włókienniczych. Ciekawa jest też kolekcja tkaniny artystycznej z ostatnich sześćdziesięciu lat. Z Piotrkowskiej wjeżdżamy w Łódź industrialną. Na ul. Księżego Młyna, dawnego imperium bawełnianego Karola Scheiblera, dominują dwa kolory: czerwone cegły tkalni, przędzalni, magazynów, a także familoków (domów dla robotników), szpitala i budynku straży pożarnej wzniesionych przez fabrykanta, i zieleń parku Źródliska. Można w nim odpocząć wśród drzew, a spragnieni egzotyki i temperatury nie wyższej niż 25 stopni Celsjusza powinni odwiedzić nowoczesną Palmiarnię z ponadstuletnimi palmami i rzadkimi okazami z rodziny sagowców. Zabytkowa dzielnica przeżywa właśnie początek drugiej młodości, w dawnej fabryce powstają pierwsze w Łodzi lofty, po które ustawiała się długa kolejka chętnych.

Stąd ARTbus kieruje się na północ, do centrum miasta. Po prawej mijamy słynne beczki Grohmana - bramę do fabryki w formie gigantycznych szpulek na nici. Po lewej widzimy słynną Filmówkę (ul. Targowa 61/63, tel. 042 634 58 14, http://www.filmschool.lodz.pl ). Miłośnicy kina nie przepuszczą okazji, by wejść na teren uczelni i usiąść na schodach, które pamiętają Romana Polańskiego, Andrzeja Wajdę, Krzysztofa Kieślowskiego i wielu innych wybitnych filmowców. Stąd blisko już do pałacu Scheiblera, w którym Łódź filmowa i Łódź fabryczna splatają się jak nigdzie indziej. Mieści się tu Muzeum Kinematografii (Plac Zwycięstwa 1, tel. 042 674 09 57, http://www.kinomuzeum.pl ) prezentujące projektory z epoki przedfilmowej, aparaty fotograficzne, kamery, unikatową kolekcję plakatów, fotosy, pamiątki związane z filmowcami, portrety twórców. W salach muzeum zobaczymy teraz wystawę "Krzysztof Kieślowski - nagrody i trofea" i "Magia obrazu Jasminum" o filmie Jana Jakuba Kolskiego. A w muzealnym ogrodzie zajrzymy do chramu z posągiem Światowida, który "grał" w "Starej baśni" Jerzego Hoffmana.

Ostatnie minuty w ARTbusie. Zostawiamy fabryki, kominy i pałace, by powrócić do ścisłego Śródmieścia. Ulica Tuwima, Kilińskiego, przystanek przy parku Sienkiewicza, a w nim Ośrodek Propagandy Sztuki (Park Sienkiewicza, tel. 042 674 10 59, http://www.miejskagaleria.lodz.pl ). Tam w latach 20. XX w. zaczynała wystawienniczą działalność łódzka awangarda. ARTbus mija Łódzki Dom Kultury, Teatr im. Jaracza i wzbudzający emocje szklano-betonowy gmach Filharmonii Łódzkiej (Stowarzyszenie Architektów Polskich uznało, że to najlepszy obiekt architektoniczny wzniesiony za pieniądze publiczne). Z przedostatniego przystanku na placu Dąbrowskiego blisko do ostatnich kulturalnych punktów na trasie opracowanej przez pomysłodawców Autobusu Sztuki: Teatru Wielkiego i Galerii Sztuki Patio (ul. Sterlinga 26, tel. 042 631 50 38, http://www.galeriapatio.wshe.lodz.pl ) przy Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej. Stąd już tylko parę minut jazdy po ul. Pomorskiej, której początek znajduje się na placu Wolności. Tu kończy się podróż, znajdujemy się ponownie w punkcie wyjścia. Dwadzieścia minut odpoczynku dla silnika i kierowcy, a potem ARTbus rusza w kolejną rundę. Ale nikt nie każe nam wysiadać - wystarczy skasować kolejny bilet (2,40 zł), by powtórzyć pętlę po Łodzi.

Festiwalowa Łódź

•  Od 1 do 10 września trwa V Festiwal Czterech Kultur. Jego ideą jest przypomnienie o korzeniach miasta zbudowanego przez Polaków, Żydów, Niemców i Rosjan. W programie konferencje i sympozja, wystawy, przedstawienia teatralne i operowe, projekcje filmów oraz koncerty.

http://www.4kultury.pl

•  23 i 24 września odbędzie się I Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych TrotuArt 2006. Zespoły teatralne, orkiestry uliczne, mimowie, szczudlarze i klowni z Czech, Słowacji, Niemiec i Polski wystąpią na Starym Rynku i ul. Piotrkowskiej.

http://www.arlekin.lodz.pl/harmonogram.pdf