Turecki (mini)alfabet

Turcja - niemal dwa i pół razy większa od Polski, przebogata w zabytki i przyrodnicze osobliwości. Oto turecki mini słowniczek.
Ankara

Miasto znane już w starożytności (stolica Frygii). Współczesny awans zawdzięcza Ataturkowi (Mustafa Kemal) - twórcy Republiki Tureckiej. To on, dystansując się od osmańskiego dziedzictwa, w 1923 r. przeniósł stolicę ze Stambułu do niewielkiego, liczącego zaledwie 75 tys. mieszkańców miasta w środkowej Anatolii. Dziś Ankara ma ponad 3 mln mieszkańców. Warto zwiedzić wspaniałe Muzeum Kultur Anatolijskich z najbogatszą na świecie kolekcją hetyckich dzieł sztuki i Mauzoleum Ataturka. Zaułkami starego miasta można wspiąć się na szczyt cytadeli.

Atatürk

Zmarły w 1938 r. Atatürk, Ojciec Turków, pierwszy prezydent Republiki Tureckiej, jest obecny wszędzie, poczynając od banknotów. Jego wielkie portrety wiszą w każdym biurze i szkole, a nawet w sklepach, jego imię noszą główne ulice i place większości miast, wszędzie też stoją jego pomniki.

Bezpieczeństwo

Przestępczość jest niska. W miejscach turystycznych, zwłaszcza w Stambule, zdarzają się kradzieże (kieszonkowcy). Na ogół Turcy są uczciwi i chętnie służą pomocą. Również pod względem zdrowotnym to kraj stosunkowo bezpieczny.

Ceny

Choć w ostatnich latach poszły w górę, Turcja nadal jest o wiele tańsza od europejskich państw nad Morzem Śródziemnym. Wciąż dość tani jest transport (12-godzinna podróż autobusem ze Stambułu do Kapadocji - 35 lir), ale paliwo raczej drogie - benzyna 1,8, diesel 1,77 liry/litr. Pocztówka - ok. 0,25 liry, znaczek - 0,75, herbata - 0,25-1,5, puszka piwa - 1,8, donner kebab 1-3 liry. 1 lira = ok. 2,34 zł.

Chałwa

Słodka, tłusta masa z ziarna sezamowego to sztandarowy produkt turecki. Szczególną renomą cieszy się ta z firmy Koska (waniliowa, pistacjowa, czekoladowa). O wiele popularniejszy jest jednak Przysmak Turecki, czyli lokum (po polsku rachatłukum) - krojona w kostkę galaretkowata masa, często z dodatkiem orzechów czy wiórków kokosowych.

Dolmusz

Czyli mikrobus, najpopularniejszy środek transportu na krótkich dystansach. Dolmusze jeżdżą po ustalonych trasach, na których często nie ma przystanków - wystarczy machnąć ręką. Biletów nie ma, płaci się kierowcy lub jego pomocnikowi. Trasy dalekobieżne obsługują autobusy. Połączeń jest bardzo dużo, a autobusy są bardzo wygodne, z miłą obsługą (herbata, ciasteczka), tańsze niż w Polsce.

Efez

Wspaniale zachowane jońskie miasto. XIX-wieczne wykopaliska odsłoniły ruiny z okresu hellenistycznego i rzymskiego, m.in. Artemizjon, agorę, teatr, odeon, ulicę kolumnową, gimnazjony, palestrę, termy, świątynie, wielopiętrowe domy i mury obronne z wieżami. Efez, jak mówi legenda, założyły Amazonki. W starożytności słynął z kultu Artemidy, a jej świątynia - Artemizjon - była jednym z siedmiu cudów antycznego świata (w 356 r. p.n.e. podpalił ją żądny sławy szewc Herostrates). Dzięki Janowi Ewangeliście Efez stał się ważnym ośrodkiem wczesnego chrześcijaństwa (Listy do Efezjan), ostatnie lata życia spędziła tu ponoć matka Jezusa. W Efezie na soborze powszechnym w 431 r. przyjęto dogmat o niepokalanym poczęciu.

Futbol

Turcy są fanami piłki nożnej. Jeśli chcemy nawiązać rozmowę, śmiało poruszmy ten temat. Wciąż pamięta się Koseckiego, który występował kiedyś w stambulskiej drużynie. Obecnie bardzo dobre notowania ma Szymkowiak, który gra w klubie Trabzonu.

Gunaydin

Po turecku dzień dobry. Dobrze jest znać kilka grzecznościowych zwrotów, ale na ogół nie ma problemów z porozumiewaniem się - najłatwiej po angielsku i niemiecku, a ostatnio także po rosyjsku. Zdarzają się też Turcy znający polski.

Islam

Choć ok. 98 proc. Turków to muzułmanie, ich stosunek do religii jest bardziej tolerancyjny niż np. w krajach arabskich. Turystom wybacza się różne gafy, jednak w miarę możliwości wypada dostosować się do miejscowych obyczajów. Nie dostaniemy tu potraw z wieprzowiny, do zwiedzanych meczetów wchodzimy boso, mając zakryte nogi i ręce, w miejscach oddalonych od turystycznych kurortów podczas ramadanu (postu) nie wypada jeść na ulicy.

Jandarma

czyli żandarmeria. Na posterunki z tym napisem natkniemy się na każdym kroku. W razie problemów śmiało zwróćmy się o pomoc. Uzbrojeni żandarmi pilnują terenów archeologicznych, przyjeżdżają do wypadku, udzielają pierwszej pomocy w ośrodkach narciarskich, wskazują drogę...

Kapadocja

Kraina historyczna we wschodniej Turcji, na Wyżynie Anatolijskiej. W jej południowej części leży tufowa wyżyna Goreme z fantastycznymi formami skalnymi, kościołami i klasztorami wydrążonymi w miękkiej, porowatej skale wulkanicznej - unikaty w skali światowej. Warto wybrać się m.in. do: Goreme, niepisanej stolicy (ozdobione freskami skalne kościoły i kaplice z X-XI w.), Zelve (podziemny klasztor, wspaniałe skalne kominy zwane peri bacalar - kominami czarodziejki), Avanos (ceramika), Derinkuyu i Keymakli (podziemne miasta - wielopoziomowy labirynt tuneli i pomieszczeń przez pewien czas służący za schronienie prześladowanym chrześcijanom), doliny Ihlara (wykute w skalnych zboczach kościoły i domy, malowniczy wąwóz rzeki Melendiz).

Kobiety

Polki podobają się Turkom (jak wynika z moich obserwacji - często z wzajemnością). Jeśli nie jesteśmy zainteresowane znajomością, zwykle wystarczy stanowcza odmowa - Turcy nie są nachalni. Oczywiście wiele zależy od tego, czy kobieta nie zachowuje się prowokująco lub samotnie podróżując po prowincji, nie nosi zbyt skąpych i obcisłych ubiorów.

Liry

Do końca roku obowiązują liry stare i nowe, zdenominowane (obcięto im sześć zer). 1 mln starych lir = jedna nowa lira podzielona na 100 kurusów = 2,34 zł. Bardziej niż w hotelach opłaca się wymieniać dolary i euro w kantorach lub na niektórych pocztach (PTT).

Morza

Są aż cztery: na północy Czarne i Marmara, na zachodzie Egejskie, od południa Śródziemne. Najlepsze ośrodki wypoczynkowe to: Alanya, Side i Kemer nad Morzem Śródziemnym oraz Fathiye, Marmaris, Bodrum i Kusadasi nad Egejskim. Tureckie wody świetnie nadają się do nurkowania i żeglowania. Ciekawą propozycją są "błękitne rejsy" - płynąc żaglowcem, odwiedza się znane porty i niedostępne od strony lądu zatoczki.

Napoje

Wprawdzie z krajem tym kojarzy się głównie kawa "po turecku", jednak najpopularniejsza jest herbata - czaj. Oprócz mocnej i ciemnej z upraw nad Morzem Czarnym jest też elma czaj - herbata jabłkowa. Warto spróbować ayranu, czyli rozwodnionego jogurtu. Turyści chwalą również lokalne piwa i całkiem niezłe wina (nie kupujmy jednak najtańszych). Najmocniejszy trunek to raky - mętniejąca po dodaniu wody anyżówka.

Oko Proroka

Niebieskie, zwykle szklane oczka to dla turystów popularna pamiątka, a dla miejscowych - amulet chroniący przed złym spojrzeniem. Kupimy je wszędzie, oprawione w złoto jako elegancki wisiorek, w postaci breloczka, ozdoby na ścianę i in.



Pamukkale

Już w starożytności było znanym zdrojowiskiem (Hierapolis) z gorącymi źródłami mineralnymi (temp. powyżej 35 st. C) o dużej zawartości związków wapnia. W Pamukkale odkryto ruiny rzymskich łaźni i amfiteatru, ale największą atrakcją są rozległe, śnieżnobiałe tarasy i kaskady stalaktytów powstałe w wyniku wytrącania się jonów wapnia z ciepłej wody. Z daleka przypominają kłaczki bawełny - Pamukkale znaczy "Bawełniany Zamek".

Pergamon

W starożytności stolica państwa pergamońskiego, drugi po Aleksandrii ośrodek kultury i sztuki hellenistycznej. Słynęło ze wspaniałej biblioteki królewskiej (stąd nazwa pergamin). Powiada się, że najcenniejsze z 200 tys. woluminów Marek Antoniusz podarował Kleopatrze. Wykopaliska odsłoniły położone na zboczu wzgórza miasto z teatrem, świątynią Ateny, agorą, sanktuarium Asklepiosa i Wielkim Ołtarzem Zeusa - jednym z najwspanialszych dzieł sztuki hellenistycznej, którego fragmenty zostały wywiezione przez niemieckich archeologów do Berlina i zrekonstruowane w specjalnej sali w Pergamon Museum.

Plaże

Wybór jest ogromny: piaszczyste i kamieniste, od zatłoczonych - za to z barami, parasolami, boiskami do siatkówki, skuterami wodnymi i spadochronami - po bezludne.

Restauracje

Restauracje i bary mamy na każdym kroku, często z "obrazkowym" menu, a kuchnia turecka Polakom bardzo smakuje. W miejscach turystycznych ceny zbliżone do polskich (tam gdzie jedzą tylko Turcy - sporo taniej). Pamiętajmy o napiwku. Uwaga, miłośnicy kebabów! Ich odmian jest wiele, m.in. donner (z kawałków mięsa zestruganych z pionowego rusztu), szisz (szaszłyk podawany zwykle z ryżem i sałatką), adana kebab (przypomina zrazy).

Samochód

Jeśli zamierzamy go wypożyczyć, zastanówmy się, czy damy sobie radę z prowadzeniem. Zasady ruchu drogowego są dość umowne, a Turcy jeżdżą z dużą "fantazją", zwłaszcza w większych miastach. Wypożyczalni jest sporo, zarówno renomowanych sieci, jak i małych, rodzinnych firm. Od ok. 20 dol. za dobę (warto dokładnie sprawdzić auto).

Stambuł

Od 82 lat stolicą Turcji jest co prawda Ankara, ale sercem kraju wciąż pozostaje Stambuł - wielkie (10 mln mieszkańców) i zjawiskowe miasto pięknie położone po obu stronach cieśniny Bosfor. Największe atrakcje skupia dzielnica Sultanahmed w Starym Stambule: pałac sułtanów Topkapi Saray ze skarbcem i haremem, bazylika Hagia Sophia, Błękitny Meczet, Wielki Targ. Przy Tatl Badem Sokak 25 mieści się Muzeum Adama Mickiewicza.

Toalety

W hotelach i restauracjach są muszle klozetowe, ale - ponieważ średnica rur kanalizacyjnych jest węższa niż w Europie - nie wrzuca się do nich papieru toaletowego, tylko do kosza. W miejscach, które turyści odwiedzają rzadziej, znajdziemy tzw. stopy słonia (do kucania). Papier często zastępuje tu woda z kranika. Toalety publiczne są płatne - 0,25-0,50 liry.

Troja

Uważano ją za wytwór wyobraźni Homera, póki w latach 70. XIX wieku Heinrich Schliemann nie rozpoczął na wzgórzu Hisarlik u wejścia do Hellespontu (dziś Dardanele) wykopalisk archeologicznych, które odsłoniły dziewięć warstw osadniczych. W dzisiejszej Troi prócz muzeum nie ma wiele do oglądania - trzeba zdać się na wyobraźnię. U wrót miasta stoi potężna replika drewnianego konia zbudowana na podstawie opisu Homera (można wejść do środka).

Tulipany

Pochodzą z Turcji; do Holandii ich cebulki przywieziono w XVI w. właśnie stąd. To popularny motyw zdobniczy - pojawiają się na ceramicznych naczyniach i kafelkach, na dywanikach i tkaninach, ich kształt mają tradycyjne szklaneczki do herbaty. Tulipan widnieje także w logo promocyjnym Turcji. Lata 1718-30, za panowania sułtana Ahmeda III, to Okres Tulipanowy (od powszechnej mody na te kwiaty).

Wiza

Przy pobytach turystycznych do 30 dni wystarczy znaczek wklejany do paszportu przy przekraczaniu granicy. Turyści polscy płacą zań (dowolnie) 10 dol. albo 10 euro.

Zakupy

W tym zakupowym raju prócz typowych pamiątek kupuje się wyroby ze złota i skóry, dywany, odzież, przyprawy, pyszne oliwki. Warto się targować.

Coś dla ciała

Hamam

Wizyta w publicznej łaźni parowej to dla Turków niemal rytuał. Największą renomą cieszą się łaźnie stambulskie. Çemberlitas Hamami zbudowano w 1584 r. według projektu słynnego nadwornego architekta sułtanów Mimara Sinana. Wstęp nie należy do najtańszych, ale za to serwis jest doskonały. Cagaloglu Hamami chlubi się 300-letnią tradycją i długą listą sławnych osobistości, które zażywały w niej kąpieli. Można wykupić tylko wstęp, mycie (to znaczy szorowanie szorstką rękawicą aż do zaczerwienienia skóry), masaż albo tzw. serwis sułtański: mycie, podwójny masaż, nacieranie wonnymi olejkami itp. Nie zapomnijmy o bakszyszu dla obsługi szatni i masażysty, który z pewnością będzie czekał na nas przy wyjściu. W łaźniach uczęszczanych przez turystów zdarza się, że kobiety i mężczyźni kąpią się razem, co jest absolutnie sprzeczne z turecką tradycją. Osobne pomieszczenia dla kobiet i mężczyzn spotyka się bardzo rzadko - przyjęło się, że przedstawiciele obu płci przychodzą do łaźni o różnych porach (mężczyźni zazwyczaj wieczorem).

Jedzenie

Can bogazdan gelir - duch wstępuje w człowieka razem z jedzeniem, mówi jedno z tureckich powiedzeń. W tym kraju zawsze lubiano dobrze zjeść. Tutejsza kuchnia - nadzwyczajne połączenie tradycji śródziemnomorskich i arabskich - słusznie uchodzi za jedną z najlepszych na świecie. Któż nie zna sis kebabi - opiekanych na ogniu szaszłyków - albo doner kebabi - cieniutkich, zarumienionych płatów odkrawanych z kawałka baraniny obracającego się na pionowym rożnie? Jednak to nie mięso, ale warzywa królują na stołach. Na tysiąc sposobów przyrządza się np. niezbyt popularnego u nas bakłażana (imam bayildi, czyli "omdlały imam", to uduszone na oliwie plasterki bakłażanów, pomidorów i cebuli doprawione zimnym jogurtem). Koniecznie trzeba spróbować przepysznych deserów: baklavy - bardzo słodkiego ciasta przekładanego miodem, migdałami, orzechami włoskimi i pistacjami, sutlaçu - ryżowego budyniu, no i chałwy.

Jeśli chcemy posmakować prawdziwej tureckiej kuchni, unikajmy restauracji przy turystycznych szlakach - wybierzmy małe, tradycyjne lokantasi w bocznej uliczce. W razie konieczności możemy śmiało wejść do kuchni i pokazać palcem, na co mamy ochotę. Chleb i woda w karafkach serwowane są bezpłatnie.

Picie

Turcy uwielbiają herbatę (çay) - najlepsza jest ta zaparzana przez specjalistów z ulicznych herbaciarni (çayevi). Serwuje się ją w maleńkich szklaneczkach w kształcie tulipanowego kielicha z kostką cukru na blaszanym spodku. Kawę (kahve) podaje się bardzo mocną i bardzo słodką, z warstewką fusów na dnie. Na upał najlepszy jest ayran - jogurt zmieszany z wodą i ze szczyptą soli. Turcy, choć muzułmanie, mają swój narodowy trunek - raki. To 40-procentowa anyżówka podawana pół na pół z wodą. Można też popróbować win, z których najbardziej znane to Doluca, Traka i Kavaklydere.

Kawa po turecku

Do filiżanki wody dodać łyżeczkę cukru i łyżeczkę drobno zmielonej kawy. Podgrzewać na małym ogniu (najlepiej w miedzianym tygielku), aż zacznie wrzeć. Zdjąć z ognia i podgrzać jeszcze dwa razy. Przelać do ogrzanej filiżanki.

W sieci

http://www.turcja.org.pl

http://www.tourismturkey.org

http://www.about-turkey.com

http://www.kultur.gov.tr