Przelewice

Dumą ogrodu jest dawidia chińska, na wyspie mieszka Adam z Ewą, a kłokoczka odstrasza złe moce
W ogrodzie w Przelewicach (60 km od Szczecina) prawie zawsze coś kwitnie. Pierwsze kwiaty pojawiają się w lutym, ostatnie późną jesienią. I prawie zawsze coś pachnie, choć nie zawsze przyjemnie. Rosną tu efektowne magnolie, kolorowe wrzosy, ozdobne jabłonie, japońskie wiśnie i chińskie miłorzęby, drzewa mamutowe i bambusy. Ale także swojskie klony, jawory, kaliny czy cisy.

Aby to wszystko obejrzeć, trzeba się nieźle nachodzić - ogród, jeden z najwspanialszych w Polsce, ma 30 hektarów, rośnie tu 1300 gatunków drzew i krzewów.

Wszystko dzięki pasji niemieckiego fabrykanta. W 1923 r. dr Conrad von Borsig, potentat metalurgiczny i pasjonat ogrodów w jednej osobie, kupił pałac w Przelewicach. Kazał gruntownie przebudować XIX-wieczny park (należał do Niemieckiego Towarzystwa Dendrologicznego). Sprowadził setki egzotycznych drzew i krzewów, przy urządzeniu ogrodu zatrudnił wybitnych specjalistów. W 1945 r., gdy armia niemiecka uszła na zachód, fabrykant pozostał w Przelewicach - wkrótce rozstrzelali go czerwonoarmiści. Koło wrzosowiska, w miejscu gdzie prawdopodobnie spoczywa, stoi głaz pamiątkowy.

W ogrodzie zostały ślady po poprzednich właścicielach. Obok klasycystycznego pałacu (w odbudowie) wznoszą się grube mury okrągłego mauzoleum rodu von Prillwitz, do którego posiadłość należała w latach 1814-1923.

***

Egzotyczni goście z Europy, Ameryki i Chin czują się tu znakomicie. Ogród leży w niecce, która chroni rośliny od zimnych wiatrów i pozwala przetrwać gatunkom wrażliwym na mróz. Przebiega tędy kilka cieków wodnych, są cztery stawy. Na największym z nich, na wyspie mieszkają Adam i Ewa - para nowozelandzkich czarnych łabędzi, prezent od ogrodu zoologicznego w Ueckermünde (po polsku też rozumieją - przypłynęły, gdy je zawołałem).

Po ogrodzie najlepiej spacerować oznakowanymi trasami - szlak czerwony (ok. 3 godz.), niebieski (1,5 godz.). Nieopodal wejścia jest miejsce jak z baśni - ogród japoński z pawilonem herbacianym, małym stawem i wygiętym w łuk stylowym mostkiem. Nawet latem jest tu kolorowo od czerwonych i brązowych liści. Rosną azalie, klony, cyprysiki, miłorzęby, niektóre karłowate i zasadzona jeszcze przez Borsiga dawidia chińska.

Duma ogrodu w Przelewicach nazywana jest drzewem chusteczkowym. Pokrywające ją w maju i czerwcu duże śnieżnobiałe liście rzeczywiście wyglądają jak jedwabne chusteczki. To one, a nie płatki kwiatów, przyciągają owady. Drzewo odkrył w 1869 r. w chińskiej prowincji Syczuan francuski misjonarz.

Od kilku lat w ogrodzie powstaje skalniak z rosnącymi między głazami roślinami górskimi i ciepłolubnymi. Mnie najbardziej spodobały się drobne różowe kwiatki - kto by pomyślał, że to goździki, tyle że karłowate? Nieopodal, w wilgotnym źródlisku wisi w powietrzu duszny, przykry zapach. To wina tulejnika amerykańskiego o żółtych kwiatach. Amerykanie nazywają tę roślinę "sałatą skunksa". - Ludziom śmierdzi, owadom pachnie - śmieje się Katarzyna Misiak z Centrum Informacji Przyrodniczej w Przelewicach.

Są tu również drzewa mamutowe (w Kalifornii osiągają 85 m), ich azjatycka krewniaczka metasekwoja, cedr z północnej Afryki, miłorzęby z Chin - najstarsze drzewa na świecie - rosły przed 190 mln lat. Ich owoce pachną zjełczałym masłem. Chińczycy nazywają miłorząb drzewem trzech pokoleń - owocuje, kiedy osoba, która je zasadziła, doczeka się wnuków.

Znajdziemy też kłokoczkę - krzew sadzono niegdyś w pobliżu domów, bo odstraszał złe moce, robiono z niego krzyżyki do różańca, a z nasion paciorki.

***

Wielu bywalców wybiera się do ogrodu jesienią. Gościom wolno zbierać kolorowe liście, jabłka, jadalne kasztany i orzechy japońskie (strasznie twarde!).

Przelewice to świetne miejsce na piknik. Na jednej z polan można rozpalić ognisko (40 zł za 2 godz.), za darmo skorzystamy z grillów. Wiele drzew i krzewów, które rosną w ogrodzie, można kupić przy wejściu - sadzonki z tutejszej szkółki są znacznie tańsze niż w sklepie, np. iglaki od 10 zł, rododendrony od 15, azalie od 10.

Od 1 kwietnia do 31 października otwarty codziennie w godz. 9- 20, wstęp 7 zł, ulgowy 4, przewodnik na 2 godz. - 100 zł

•  http://www.ogroddendrologiczny.szczecin.pl

Najłatwiej dojechać z Pyrzyc (47 km na południe od Szczecina), kierujemy się na wschód w kierunku Suchania, 9 km za Pyrzycami zobaczymy drogowskaz do ogrodu.