Dla Gazety: Jerzy Przybecki , przewodniczący komisji kultury i etyki w Radzie Okręgowej PZŁ w Zielonej Górze

Myśliwi powinni używać bogatego języka łowieckiego, odmiennego od mowy potocznej czy literackiej. Ma on wiele tajemnic, wieloznacznych i dziwacznych słów. Myśliwy nie powie, że zabił, tylko pozyskał, strzelił. U sarny widzi cewki, a nie nogi, u jelenia zaś badyle. Dzik ma biegi, a sarna suknię, a nie skórę, parostki, poroże, wieniec, a nie rogi. Nieużywanie właściwego słownictwa wśród myśliwych jest nietaktem.