Angelika szuka męża

Urok toruńskiej ulicy dostrzegł Zygmunt Krasiński, gdy w sierpniu 1843 r. zatrzymał się pierwszy raz w hotelu Pod Trzema Koronami na Rynku Staromiejskim. Pisał do Delfiny Potockiej: "(...) Okno mam otwarte na rynek i starożytny ratusz, księżyc świeci, pusto, ale pełno ludzi stało na tym rynku przed chwilą: kobiety, mężczyźni, dzieci, czekali! - Domyśl się czego? - Oto pani Angeliki z trupią twarzą i trupią piersią podróżującej po świecie, by znaleźć męża za pomocą siedmiu milionów posagu, a w tym hotelu wysiadłej. Taką bajkę między lud tu puszczono i ten lud temu wierzy, i od dni trzech co wieczór na rynku tego widma czeka. Sam pomiędzy nich chodziłem i pytałem się - wszyscy mi to samo powiedzieli! Ciekawy to fenomen północy ta credulitas ludu; wreszcie przyszła policja i rozpędziła ich".

Hotel Pod Trzema Koronami istnieje i do dziś nie zmienił się widok z jego okien.