Podobało Ci się w kopalni soli w Wieliczce? Rumuńska Salina Turda bije naszą narodową atrakcję na głowę [ZDJĘCIA]

Zazwyczaj bilet na diabelski młyn kupuje się po to, by móc z góry podziwiać panoramę miasta. A co powiecie na przejażdżkę diabelskim młynem 120 metrów pod ziemią? Taką atrakcję znajdziecie w starej kopalni soli w Rumunii, Salina Turda. A to dopiero początek.

W pięciu salach kopalni znajdziecie także amfiteatr, miniaturowe pole golfowe, dwa tory do kręgli, boisko sportowe, plac zabaw i głębokie na 8 metrów podziemne jeziorko, po którym można przepłynąć się łódką za jedyne 3 dolary. Mrok rozświetlają stare górnicze narzędzia, przerobione przez artystów na system oświetlający kopalnię. Trzeba przyznać, Salina Turda zawstydza naszą Wieliczkę. Może się także pochwalić historią sięgającą starożytnej Dacji. Położona w Turdzie, mieście środkowej Rumunii, wykorzystywana była już w czasach rzymskich, a potem w średniowieczu i przez kolejne wieki aż do 1930 roku. W 1992 zyskała drugie życie i została z powrotem otwarta, tym razem jako atrakcja turystyczna. Trzeba przyznać, że efekt jest imponujący, a cena za takie przeżycia raczej przystępna - bilet dla osoby dorosłej kosztuje 20 lei, czyli około 50 złotych.

Ci, którzy na samą myśl o takiej wycieczce zaczynają się pocić ze strachu przed klaustrofobią (lub przebywaniem tak blisko wrót do piekieł), możemy uspokoić, że w Salinie Turdzie panują warunki idealne dla cierpiących z powodu alergii czy chorób układu oddechowego. Temperatura pod ziemią utrzymuje się na stałym poziomie 11-12 stopni Celsjusza, a wilgotność powietrza, pozbawionego jakichkolwiek alergenów i bakterii, wynosi 80 procent.