Play Me, I'm Yours! Dzięki ulicznym pianinom i fortepianom ludzie się poznają, zakochują, a świat zyskuje nowe talenty. Ten pomysł podbił już 45 miast

Co może wymyślić człowiek, który samotnie odwiedza miejską pralnię i bardzo chciałby z kimś porozmawiać, ale nie wie, jak zacząć? Odpowiedź na to pytanie zna Luke Jerram, brytyjski artysta, autor projektu, który podbija świat. By stał się odrobinę lepszy, wystarczyło 15 pianin i fortepianów.

Przeszło sześć lat temu brytyjski artysta Luke Jerram wpadł na świetny pomysł. Stało się to podczas cotygodniowej wizyty w lokalnej pralni w Birmingham. Zdał sobie wtedy sprawę, że widzi inne osoby, podobnie jak on, robiące tam pranie co tydzień, jednak ani razu nie rozmawiał z żadną z nich. „Nagle uderzyła mnie myśl, że w mieście muszą być tysiące takich niewidzialnych społeczności, regularnie spędzających ze sobą czas w ciszy.” - komentuje Jerram. Na ulicach miasta stanęło 15 kolorowych fortepianów do użytku publicznego. Projekt, który miał na celu sprowokować spontaniczną interakcję między mieszkańcami Birmingham, nazwał: „Play Me, I'm Yours”. „Umieszczenie fortepianu we wspólnej przestrzeni było moim rozwiązaniem problemu, miał on służyć jako katalizator rozmowy i zmieniać dynamikę tej przestrzeni” - powiedział Jerram.

 

Play Me, I'm Yours!


Od samego początku fortepiany cieszyły się ogromną popularnością. Szacuje się, że od tego czasu ponad 140 tysięcy osób zagrało na fortepianach Birmingham lub słuchało innych, którzy grali. Projekt szybko się rozprzestrzenił i dziś ponad 1300 fortepianów z prostą wskazówką: „Play Me, I'm Yours” (Graj Na Mnie, Jestem Twój!) zainstalowano w 45 miastach dookoła świata. „Uliczne fortepiany” stoją w parkach, na przystankach, przy mostach, na stacjach kolejowych i innych miejscach publicznych. Każdy jest inny - w dekorowanie instrumentów zaangażowali się miejscowi artyści i przedstawiciele lokalnych społeczności.

 

ZOBACZ ZDJĘCIA FORTEPIANÓW "PLAY ME, I'M YOURS" >>


Na YouTubie i na oficjalnej stronie projektu „Play Me, I'm Yours” pojawiły się nagrania osób, które grają na fortepianach. Wśród najchętniej oglądanych filmików jest ośmioletni Jay Lewington, samouk, który gra Chopina na stacji St Pancras w Londyniei Ryan Armand, bezdomny z Alberty w Kanadzie, gdzie tłumy gapiów nie mogą wyjść ze zdumienia nad jego talentem.

 

 

Co najważniejsze, projekt wciąż trwa i dołączają do niego kolejne miasta. Następnym jest Florencja w Południowej Karolinie, a do tej pory fortepiany pojawiły się m.in. w Sao Paulo, Toronto, Sydney, Nowym Jorku. (Zobaczcie mapę na stronie www.streetpianos.com), w Europie stoją między innymi w Genewie, Barcelonie, na Malcie, w Nikozji, Belfaście, Paryżu, w Pecs, Tilburgu.

 

Fortepian, który łączy


Odkąd stanęły na ulicach miast, fortepiany stały się inspiracją, zarówno dla artystów danego kraju, jak i zwykłych mieszkańców. Jamie Cullum (angielski pianista pop/jazz) tak wypowiada się o Ulicznych Fortepianach w Paryżu: „To taki prosty pomysł, który wyciąga z ludzi, to co najlepsze. Przypomina nam, że dziwne i piękne rzeczy mogą się przydarzyć każdego dnia. Dla mnie, najbardziej niezapomnianym przeżyciem było granie na starym fortepianie pod Sacre Coeur dla kilku setek ludzi”. Alicja Keys opowiada o fortepianach w Nowym Jorku: „Play Me, I'm Yours stworzyło piękny i cenny moment w naszym mieście, wprowadzając uliczne fortepiany do naszych parków i przestrzeni publicznej. Takie rzeczy, sprawiają, że mogę być tym bardziej dumna z bycia nowojorczykiem i niekończących się możliwości ulic naszego miasta”.

 

Ale nie tylko sławy doceniają pojawienie się fortepianów. Wpisały się one w historię życiową wielu ludzi i zgodnie z pierwotnym celem, zbliżyły mieszkańców miast. Na stronie projektu znajdziecie niesamowite historie i listy ludzi z całego świata. W Sydney w Australii spotkanie dziennikarza i dziennikarki z dwóch niezależnych agencji prasowych, zbierających materiały o projekcie, skończyło się ślubem, na który zaproszony został sam Luke Jerram.

 

W 2013 roku włoski pianista Samuele Rossini przyjechał do Londynu. Nie miał nic, był bezdomny i szukał pracy. Na stacji St Pancras czekał na niego fortepian. Grał na nim każdego dnia, aż wreszcie został zauważony przez producenta i udało mu się nagrać swój pierwszy album. Fortepiany pomogły także wielu młodym talentom, którzy, umieszczając filmiki na Youtubie, zostali zauważeni. Fortepiany miały także swój epizod w filmie Banksy'ego „Wyjście przez sklep z pamiątkami”. Za każdym z fortepianów stoi często niejedna historia.

 

Chcielibyście, żeby fortepiany stanęły także na ulicach polskich miast? Potrzeba jedynie organizacji, która opiekowałaby się fortepianami przez dwa-trzy tygodnie, podczas których zdobiłyby przestrzeń publiczną danego miasta. Jeżeli jesteście zainteresowani albo chcielibyście dowiedzieć się więcej, zajrzyjcie na stronę projektu i napiszcie maila na adres: admin@lukejerram.com.

 

ZOBACZ ZDJĘCIA FORTEPIANÓW "PLAY ME, I'M YOURS" >>


Ciekawe, jakie historie kryłyby się za fortepianami ustawionymi w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku czy Wrocławiu?