7 Cudów Mazur: odkryj Mazury spod znaku miecza, topora i II wojny światowej [PATRONAT PODROŻE.GAZETA.PL]

Jeziora, żaglówki, lasy, cisza i spokój - Mazury wydają się idylliczną krainą, w której człowiek przez wieki w pełnej symbiozie z naturą wiódł swój pokojowy żywot. Nic bardziej mylnego! Gdy przyjrzymy się uważniej dziejom historycznym Mazur, okaże się, że jak żaden inny region w Polsce łączą się z wojnami. Zapraszamy na przegląd mazurskich zabytków spod znaku topora, miecza i karabinu.
Spragniony doznań odkrywca napotka na Mazurach liczne fortyfikacje zarówno z czasów zamierzchłych, jak i całkiem współczesnych. Nie zabraknie też miejsc, w których przeszłości można dotknąć i ją poczuć. O podtrzymanie pamięci historycznej regionu intensywnie dbają mazurskie miasta. To dzięki ich staraniom karty historii nie wyblakły i w dalszym ciągu cieszą, fascynują, a czasami przerażają.

W ramach kampanii "7 Cudów Mazur" prezentujemy szerokie spojrzenie na historyczne dzieje Krainy Wielkich Jezior.

Z Bogiem na ustach i mieczem w dłoni. Mazurskie zamki

Tereny Wielkich Jezior Mazurskich przez lata wchodziły w skład Państwa Zakonu Krzyżackiego. Rycerzom Zakonnym Mazury zdecydowanie przypadły do gustu, czego przejawem może być chociażby tutejsze niemieckojęzyczne nazewnictwo.

Miasto Ryn (ówcześnie Rhein) zostało nazwane w ten właśnie sposób, bo niemieckim braciom przypominało rodzinne strony i okolice rzeki Ren. To właśnie w Rynie w 1377 roku rozpoczęto budowę jednej z największych krzyżackich warowni. Zamek w Rynie góruje nad miastem do dzisiaj, a w jego przestronnych wnętrzach znajduje się obecnie czterogwiazdkowy hotel. Nie stoi to jednak na przeszkodzie turystom, którzy chcieliby odwiedzić tę monumentalną budowlę.

Zachowane zamki krzyżackie lub ich pozostałości znaleźć można też w Kętrzynie, Węgorzewie, Giżycku i Piszu. Wielbiciele tej epoki z pewnością nie ominą Festiwalu Kultury Średniowiecznej - Masuria, który odbywa się na początku sierpnia w cieniu ryńskiej warowni.

Pikielhauba i wąs. Pruskie miasta na Mazurach

Historia Prus Wschodnich jest bez wątpienia elementem, który wzbogaca atrakcyjność Mazur. Pruskie ślady znajdziemy praktycznie w każdym z tutejszych miast. Angerburg, Johannisburg, Lötzen, Nikolaiken, Rhein lub Sensburg - tak nazywały się kiedyś.

Przykładem pozostałości po Prusakach jest też giżycka Twierdza Boyen. Ta wspaniała fortyfikacja zbudowana została w latach 1843-1855 na specjalne życzenie króla Fryderyka Wilhelma IV. Położenie przy przesmyku jezior Kisajno i Niegocin sprawiało, że wartość strategiczna Twierdzy Boyen była bardzo wysoka. Na jej terenie odbywają się obecnie liczne inscenizacje historyczne, festyny, koncerty oraz zloty.

Poszukując śladów pruskich, można również odwiedzić Strażnicę Bośniacką (jej nazwa wywodzi się najprawdopodobniej od specjalnych oddziałów lekkiej kawalerii) oraz najstarszy w regionie Ratusz w Mrągowie.

Ślad lombardzkiego mistrza. Ukta skrywa skarb

O ile niemieckie ślady są na Mazurach dość zrozumiałe, o tyle odnalezienie tropu XVI-wiecznego lombardzkiego mistrza pędzla może zaskakiwać. W Ukcie obok Rucianego-Nidy w kościele ewangelickim pw. Podwyższenia Krzyża Świętego znajdziemy renesansowe dzieło jednego z włoskich następców Michała Anioła. Autorem dzieła był mistrz pędzla, Lombardczyk Giorlamo Muziano. Nikła jest jednak szansa, że twórca osobiście zawitał kiedyś do Krainy Tysiąca Jezior. Obraz przedstawiający scenę opłakiwania Jezusa przed złożeniem do grobu trafił do Ukty dopiero w roku 1864 i był podarunkiem późniejszego cesarza Wilhelma I. Dziełu udało się przetrwać w kościele dwie wojny światowe i pozostaje w doskonałym stanie do dnia dzisiejszego.

Klasycznie i nie. Nietypowe mazurskie Muzea

Na spragnionego wiedzy turystę czekają na Mazurach wystawy klasyczne oraz takie, które odbiegają nieco od wizji zakurzonych wystawienniczych sal. W Mrągowie trafimy na największe w północno-wschodniej części Polski Muzeum Sprzętu Wojskowego, w którym większość eksponatów jest wciąż "na chodzie". Ciekawe zbiory posiada również miejski oddział Muzeum Warmii i Mazur. W Mikołajkach z kolei mieści się oryginalne Muzeum Reformacji, z którą mazurskie tereny związane były przez wiele wieków. Wielbiciele literatury z pewnością nie ominą leśniczówki Pranie, w której powstało Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. W Piszu natrafimy na Muzeum Ziemi Piskiej. Ciekawym doświadczeniem będą odwiedziny we wciąż działającej manufakturze ceramicznej w Nakomiadach (1704 r.).

Historia z przymrużeniem oka. Plemię Galindów, Indianie i kowboje

Krainę Wielkich Jezior Mazurskich od V do XIII wieku naszej ery zamieszkiwało dumne plemię Galindów, o których zwyczajach pisali już rzymscy kronikarze Ptolemeusz i Tacyt. Jeśli chodzi o historię, to chyba byłoby na tyle. Nieopodal wsi Iznota w leśnej gęstwinie ukryte jest pradawne grodzisko, nad którym pieczę sprawuje obecnie wódz Yzeggus II. Klimat miejsca zdecydowanie sprzyja organizacji mniej poważnych konferencji i wydarzeń o charakterze masowo-biesiadnym.

Poza Galindami mazurskie tereny opanowali też... kowboje i Indianie, którzy osiedlili się w miasteczku westernowym Mrongoville. Nawet najstarsi mieszkańcy Mrągowa nie są w stanie powiedzieć, kiedy na tych terenach pojawił się pierwszy przybysz z Ameryki Północnej. Ważne, że są, mają się dobrze i od trzydziestu lat organizują w mieście Międzynarodowy Piknik Country, który rozsławia miasto. W miasteczku otwartym w roku 2008 znajdziemy Saloon, Mexico Bar z salą gier, Siedzibę Szeryfa wraz z Więzieniem, Ratusz z salą ekspozycyjno-konferencyjną i kinem 5D, estradę oraz wiele innych atrakcji.

Tajemnice III Rzeszy na Mazurach

Tych pozostałości historycznych jest na Mazurach prawdopodobnie najwięcej. Praktycznie w okolicy każdego miasta napotkać możemy bunkry pamiętające czasy II Wojny Światowej. Część z nich została wysadzona przez wycofujące się wojska hitlerowskie, część zachowała się w stanie praktycznie nienaruszonym. Największy kompleks w regionie stanowi osławiony Wilczy Szaniec, czyli jedna z polowych kwater führera III Rzeszy, znajdująca się w Gierłoży pod Kętrzynem. Oprócz Wolfschanze w okolicznych lasach kryją się też kompleksy bunkrów w Mamerkach koło Węgorzewa oraz bunkry w Martianach i Pozedrzu (tzw. Bunkier Himmlera).

Miejscami wartymi odwiedzenia są też śluzy na Kanale Mazurskim. Te betonowe, monumentalne budowle wyrastające w środku mazurskich lasów miały wedle legendy służyć do transportu niemieckich U-Bootów z Bałtyku. Gdy stoi się na górze i patrzy na ogromne komory śluz, można w łatwy sposób ulec wrażeniu, że byłoby to całkowicie prawdopodobne.

***

7 Cudów Mazur to wspólna inicjatywa samorządów Giżycka, Mikołajek, Mrągowa, Pisza, Rucianego-Nidy, Rynu oraz Węgorzewa. Jest kontynuacją głośnej kampanii Mazury Cud Natury, dzięki której region Wielkich Jezior Mazurskich w plebiscycie New7Wonders znalazł się wśród 14 najpiękniejszych miejsc na Ziemi i 5 w Europie. Aby nie zmarnować nabudowanego wówczas kapitału, miasta postanowiły współpracować w celu dalszej promocji regionu. Pierwsza edycja akcji odbyła się w 2013 roku.

W ramach kampanii od czerwca do września 2014 r. w miastach partnerskich zorganizowany zostanie cykl regat o Żeglarskie Grand Prix Mazur. Sportowej rywalizacji żeglarzy towarzyszyć będzie moc atrakcji na lądzie. W specjalnych strefach kibica odbędą się koncerty, pokazy i konkursy ukazujące różnorodne możliwości aktywnego spędzania czasu na Mazurach.

Serwis Podroże.gazeta.pl jest patronem medialnym akcji "7 Cudów Mazur".


Więcej informacji i program wydarzeń towarzyszących akcji można znaleźć na stronie: http://www.7cudowmazur.pl/

Komentarze (9)
7 Cudów Mazur: odkryj Mazury spod znaku miecza, topora i II wojny światowej [PATRONAT PODROŻE.GAZETA.PL]
Zaloguj się
  • cezaryk

    Oceniono 21 razy 11

    > Jeziora, żaglówki, lasy, cisza i spokój
    Szanowny Biurze prasowy 7 cudów Mazur, musisz być ciężko naprany albo zapłacono ci za napisanie kiepskiego tekstu o miejscu w którym nie byłeś w ciągu ostatnich 15 lat.

  • shroeder1970

    Oceniono 7 razy 7

    "cisza i spokój" Buahahahahahaha!!! Dobry żart, uśmiałem się nieziemsko.
    Idź facet wypoczywać na dworcu centralnym w wawie.

  • kris19c

    Oceniono 4 razy 4

    Tydzień na żaglówce to 7 nie przespanych nocy. Pijackie wrzaski i nocne warkoty skuterków, hamstwo pijanej hołoty, śmieci i g..wna pod każdym krzaczkiem. Oto 5 z siedmiu mazurskich cudów .

  • hcwarmia

    0

    archipelag.ceik.eu/# Warmia i Mazury dawniej.

  • aprox99

    Oceniono 119 razy -31

    Największe piętno odcisnęła Agnes Trawny za wg.mnie nielegalne i bandyckie odebranie domu rodzinie Głowackich za przyzwoleniem bandyckiej Polski

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX