Gdzie Rzym, a gdzie Krym? Nowy hit internetu: 1000 lat zmieniających się granic w Europie w 3 minuty [WIDEO]

Ani Krym nie był ?zawsze rosyjski?, ani w ogóle Europa kiedykolwiek stabilna pod względem podziału terytorialnego. Chyba czasem zdarza nam się o tym zapomnieć. Internauci, którzy wygrzebią wszystko, tym razem zainteresowali się historią. W sieci furorę robi właśnie wideo pokazujące, jak na przestrzeni 1000 lat kształtowały się granice państw wewnątrz Starego Kontynentu. Działo się.
Zmieniające się na przestrzeni dziejów losy Krymu to tylko niewielki wycinek burzliwej historii Europy i Bliskiego Wschodu. I nie tylko na tych, którym w szkole nie chciało się uważać na historii, time lapse (czyli film poklatkowy) zatytułowany "The Cenntenia Historical Atlas" zrobi duże wrażenie.

Złota Orda i wielka Polska

Wszystko zaczyna się ok. roku 1000 i kończy ok. roku 2003. W tym czasie patrzymy na powstanie i upadek Świętego Cesarstwa Rzymskiego, Imperium Osmańskiego, Złotej Ordy (historycznego państwa mongolskiego założonego przez wnuka Czyngis-chana), jest też oczywiście (a "chwilami" - bo w tym filmiku całe dziesięciolecia to sekundy - znika zupełnie) mniejsza i naprawdę imponujących rozmiarów Polska. A wszystko - ponad 9 tysięcy zmian granic - w niespełna 3 minuty. Ogląda się to jak trzymający w napięciu, bo oparty w 100% na faktach, thriller.



"Spełnienie dziecięcych marzeń o kolorowych, ruchomych mapach"

Monumentalny "The Cenntenia Historical Atlas", którego 3,5-minutowy europejski time lapse jest tylko dodatkiem, został wyprodukowany przez Cenntenia Software jako pomoc dydaktyczna (w przeszłości szkolili się na nim m.in. oficerowie marynarki wojennej USA, jest używany w szkołach ponadpodstawowych na całym świecie). Obejmuje cały świat, w pełnej wersji mapy można oglądać też wstecz (całość można ściągnąć ze strony www).

Współtwórca atlasu, Kevin Kelly (również współzałożyciel magazynu "Wired"), nazwał go "spełnieniem swoich dziecięcych marzeń o kolorowych, ruchomych mapach". Eksperci chwalą przede wszystkim dokładność pokazanych zmian (odstępy są roczne, ale w pełnej wersji można ustawić też pięciotygodniowe).

Oglądanie ekspansji i odwrotów wojsk, topienia się całych narodów i imperiów, realnych zmian w świecie, które nagle stają się niemal namacalne, jest seansem tyleż przerażającym, co fascynującym.

Jako typowy wzrokowiec myślę, że gdybym obejrzała ten film w szkole, dziś dużo więcej pamiętałabym z lekcji historii. A jak z Waszą wiedzą historyczną? Czy coś szczególnie Was zaskoczyło?