Tadż Mahal. Jeden z 7 nowych cudów świata

Oszalały mąż po stracie ukochanej żony stworzył najpiękniejszą budowlę świata: Tadż Mahal.
Tadż Mahal najpiękniej wygląda z drugiego brzegu rzeki Jamuny, nad którą został zbudowany. Można go wtedy podziwiać podwójnie - w rzeczywistości i jako odbicie w wodzie. Mauzoleum zwieńczone charakterystyczną cebulastą kopułą i czterema minaretami wysokimi na ponad 40 metrów z tej perspektywy wygląda, jakby płynęło w powietrzu. O świcie jego marmurowe mury są lekko różowe, w pełnym słońcu - biało-szare, a wieczorem, gdy chyli się ono ku zachodowi, przybierają barwę intensywnej żółci.

Tadż Mahal w 2007 r. został uznany za jeden z siedmiu nowych cudów świata. A wielu uważa go za najpiękniejszą budowlę naszego globu. Przede wszystkim jednak jest największym pomnikiem miłości. Cesarz Szahdżahan wzniósł go dla ukochanej żony Mumtaz Mahal, z którą przeżył 19 lat. Zmarła, wydając na świat ich 14. dziecko.

Powiernica i wybranka pałacu

Chociaż ta historia bardziej niż życie przypomina baśń, wydarzyła się naprawdę. Książę Churram z dynastii Wielkich Mogołów, spokrewniony z największymi zdobywcami świata - Czyngiz Chanem i Tamerlanem (Timurem Chromym) - jako trzeci z synów cesarza o tronie mógł tylko pomarzyć. Los jednak sprawił, że najstarszy z braci przepadł za spisek przeciw krewnym, a kolejny - zmarł.

Kiedy w 1607 r. Charrum odwiedzał rodzinę jednej z żon swojego ojca, córki perskiego dostojnika i wezyra Mirzy Ghijas-bega, w oko wpadła mu jej 14-letnia bratanica Ardżumand Banu Begum. Legenda mówi, że aby ją poślubić, zabił jej męża. Z samym ślubem zwlekał jednak pięć lat czekając na lepszą, wyznaczoną przez astronomów datę. Pobrali się w maju 1612 r., a książę zachwycony, że jego żona "wyglądem i charakterem przewyższa wszystkie kobiety świata", nadał jej nowe imię: Wybranka Pałacu - Mumtaz Mahal. Wraz z tym dniem dwie poprzednie żony Charruma zostały odstawione na boczny tor; kronikarze zanotowali, że nie łączyła go z nimi już żadna intymność, uczucie ani uwaga. 15 lat później on został cesarzem Szahdżahanem, ona - cesarzową.

Szahdżahan ufał Mumtaz bezgranicznie i uczynił zeń swoją powiernicę. Podróżowała z nim po całym imperium towarzysząc również w czasie wypraw wojennych. Kiedy wracali do swojej siedziby w Agrze, najbardziej lubiła oglądać słonie i walki na pałacowym dziedzińcu oraz spędzać czas w ogrodzie nad rzeką. Wieczorem siadywała z mężem w komnatach na perskich dywanach, by wysłuchać, co go trapi. Nie zostawiła go nigdy samego towarzysząc w wyprawach nawet wtedy, gdy była w ciąży, a w tej była praktycznie cały czas. Tak też było, kiedy w 1631 r. cesarskie wojska udały się na południe subkontynentu. Mumtaz zmarła w Barhanpur rodząc córkę Gauharę Begum.

Gdy wieść o śmierci ukochanej dotarła do cesarza, podobno w czasie jednej nocy posiwiał i przygarbił się na zawsze. Z rozpaczy ogłosił w całym kraju dwuletnią żałobę, w czasie której zakazał śpiewów, tańców i jakiegokolwiek świętowania. Sam nie chciał nosić ceremonialnych królewskich szat, a nawet przemawiać do poddanych. Był ogarnięty jedną obsesją: zbudować ukochanej zmarłej żonie grobowiec-mauzoleum, jakiego do tej pory nie widział świat. Budowa Tadż Mahal trwała 22 lata i kosztowała 45 mln rupii. W tym czasie ciało Mumtaz spoczywało w małym budynku na brzegu rzeki przywiezione w złotej trumnie przez jednego z synów.

Grobowiec z marmuru, trumna ze złota

Przy Tadż Mahal pracowało 20 tys. robotników, architektów, artystów, rzeźbiarzy i dekoratorów. Niektóre źródła wspominają, że zatrudniono także mistrzów z Francji i Włoch, ale nie są to informacje potwierdzone; w kronikach dworskich jako projektanta podaje się samego cesarza. Trzeba przyznać, że Szahdżahan miał rozmach: biały marmur kazał sprowadzić z odległego o ponad 300 km Dżodpuru, a tysięcy najpiękniejszych kamieni szlachetnych i półszlachetnych szukać nawet za granicami królestwa. W ten sposób w perskim ogrodzie, do którego prowadzi brama z czerwonego piaskowca, powstała piękna budowla z cebulastą kopułą inkrustowana agatami i wersetami Koranu wyrzeźbionymi z czarnego marmuru. Wnętrze, w którym spoczęła w swojej złotej trumnie Mumtaz, a potem u jej boku Szahdżahan, pierwotnie ozdobiono szafirami, diamentami, perłami i elementami ze szczerego złota. Legenda mówi, że kiedy mauzoleum było wreszcie gotowe, cesarz kazał oślepić jej głównego budowniczego i obciąć kciuki wszystkim robotnikom, żeby już nigdy nie stworzyli niczego równie pięknego.

Pochłonięty budową Szahdżahan nie zauważył jednak, że obciążony nadmiernymi podatkami kraj popadł w ubóstwo. Pokazywał się poddanym coraz rzadziej, a były dni, kiedy nie chciał nikogo widzieć; rezydował wówczas w Delhi, dokąd przeniósł swoją stolicę, bo rozkopana i zasiedlona robotnikami Agra, przestała się nadawać do pełnienia reprezentacyjnej funkcji. Pod jego bokiem synowie zaczęli toczyć walkę o władzę i spuściznę po szalejącym z rozpaczy ojcu. Pokonując dwóch najstarszych wygrał trzeci - Aurangzeb na tron wstępując w 1659 r. Szahdżahan ostatnie osiem lat życia spędził uwięziony w forcie, w towarzystwie najstarszej córki Dżahanary, a po śmierci został pochowany u boku ukochanej Mumtaz. Z ich 14 dzieci wieku dorosłego dożyła siódemka. Najmłodsza Gauhara Begum, po urodzeniu której zmarła Mumtaz, żyła 75 lat.

Tadż Mahal z czasem zostało zaniedbane i zaczęło popadać w ruinę, a cenne kamienie z jego wnętrza rozkradziono. Za czasów kolonii brytyjskiej pojawił się nawet pomysł, by je rozebrać, a marmur - sprzedać. Na szczęście szybko upadł na rzecz tego, aby je odnowić. Dzisiaj jest najbardziej znaną i najczęściej kojarzoną budowlą z Indiami. W promieniu 50 km od Agry zakazano otwierać zakładów przemysłowych, ponieważ z powodu zanieczyszczenia środowiska biały marmur ciemnieje.