Zdobył dwa bieguny, Kilimandżaro, Elbrus... Kim jest Jasiek Mela? [ZDJĘCIA Z WYPRAW I KONKURS]

Jasiek Mela zasłynął jako pierwszy niepełnosprawny, który w ciągu jednego roku dotarł na biegun północny i południowy, a więc dokonał tego, czego Marek Kamiński osiemnaście lat wcześniej. 25 października na ekrany kin wszedł ?Mój Biegun? Marcina Głowackiego, film inspirowany wyprawami Jaśka Meli. W związku z jego promocją przygotowaliśmy dla Was konkurs.
W kwietniu 2004 roku informacja o wyprawie przez Arktykę niepełnosprawnego chłopca zelektryzowała polskie społeczeństwo. Jan Mela, bliżej znany publiczności jako Jasiek Mela, zdobył wtedy biegun północny i południowy i dokonał tego jako najmłodszy polarnik w historii. Dla wszystkich jednak bardziej porywający okazał się fakt, iż szesnastoletni wówczas Mela był pierwszą niepełnosprawną osobą, która ustanowiła nowy rekord. Towarzyszył mu w tym m.in. Marek Kamiński, który jako pierwszy człowiek na świecie, w 1995 roku postawił stopę na obu krańcach Ziemi, południowy zdobył samotnie.

Zdjęcia z wypraw Jaśka Meli. Wejdź do Galerii



Prawdziwa historia

Po wyprawach na dwa bieguny cztery lata, pięć i sześć lat później Mela wziął udział w kolejnych: na Kilimandżaro, Elbrus i El Capitan, jeden z najbardziej ambitnych celów wspinaczkowych w Stanach. W międzyczasie przebiegł jeden z największych miejskich maratonów - w Nowym Jorku. W tym samym roku, kiedy wraz z podopiecznymi fundacji Anny Dymnej wdrapał się na Dach Afryki, postanowił założyć własną fundację - "Poza Horyzonty". Dziś razem z innymi niepełnosprawnymi udowadnia wszystkim, że "kalectwo nie tkwi w nodze, ale w głowie". Dowiódł już tego, stając na obu biegunach zaledwie w dwa lata po porażeniu prądem o sile 15 tysięcy woltów, w wyniku czego stracił lewą nogę i prawe przedramię. Do wypadku doszło w lipcu 2002 roku, kiedy Mela podczas deszczu ukrył się w niezabezpieczonej stacji elektrycznej. W trakcie długiej i bolsenej rehabilitacji poznał Marka Kamińskiego. Ten zaproponował mu wyprawę na biegun. Koniec tej historii już znamy, ale dotychczas jej początek właściwie niewiele osób interesował. Dlaczego i po co powstał pomysł wyprawy z Kamińskim? Odpowiedź wcale nie jest taka oczywista.

"Mój Biegun" w reżyserii Marcina Głowackiego wszedł do kin 25 października. To opowieść w mniejszym stopniu o biciu rekordu geograficznego, ukazuje raczej tragedię zwykłych ludzi, którzy przeżyli m.in. śmierć najmłodszego członka rodziny i pożar rodzinnego domu. Teraz borykają się z kalectwem, które tak samo dotyka i Jaśka, i jego rodziców.

[KONKURS] Byłeś, Przeżyłeś, Opisz: Jak przekraczać własne horyzonty

W związku z promocją niesamowitej historii Jaśka Meli przygotowaliśmy konkurs. Jeżeli i Ty przeżyłeś podróż życia, osiągnąłeś to, czego inni mogą Ci tylko pozazdrościć, napisz o tym do nas. Opisz w paru słowach, jak spełniłeś swoje podróżnicze marzenia i zmotywuj innych do wykraczania poza horyzonty swoich możliwości.

Opis wraz z Twoimi złotymi poradami prześlij na adres podroze_konkursy@gazeta.pl.

Cała wypowiedź nie powinna być dłuższa niż 1000 znaków.

Nagrody

Dwie najciekawsze wypowiedzi nagrodzimy książkami Jaśka Meli - "Poza Horyzonty" i Marka Kamińskiego -"Alfabet".

Do kiedy

Konkurs trwa od 31 października do 14 listopada.

Wyniki ogłosimy do 19 listopada.

Przeczytaj Regulamin konkursu

Do dzieła!

Komentarze (24)
Zdobył dwa bieguny, Kilimandżaro, Elbrus... Kim jest Jasiek Mela? [ZDJĘCIA Z WYPRAW I KONKURS]
Zaloguj się
  • bej-01

    Oceniono 37 razy 37

    Moim małym sukcesem było przepracowanie ponad 25 lat ,mimo postępującej i nieuleczalnej choroby jaką jest
    zanik mięśni (lub bardziej naukowo: dystrofia mięśni)

  • Gość: ..ehh

    Oceniono 39 razy 35

    "W kwietniu 2004 roku informacja o wyprawie przez Arktykę niepełnosprawnego chłopca -->zelektryzowała<-- polskie społeczeństwo" wspaniały dobór słowa ;)

  • Gość: Hamburger

    Oceniono 81 razy 35

    Taki żarcik:

    Jaki biegun jako pierwszy osiągnał Janek Mela ?

    -Dodatni od transformatora

  • ml2403

    Oceniono 30 razy 22

    To ciekawa sprawa. Z jednej strony należy bić brawo, że niepełnosprawny z tak dużym kalectwem nie poddaje się i robi wiele rzeczy, których nawet pełnosprawny by nie osiągnął, ale rodzi się też inne pytanie. Kto to finansuje? Teraz słyszę, że nasz bohater wyjeżdża na 3 miesiące do Tajlandii by po prostu odpocząć. To musi kosztować co najmniej kilkadziesiąt tysięcy, które chłopak tak ma od ręki do wydania. Trochę to dziwne.

  • Gość: qaz

    Oceniono 73 razy 17

    Pospolity złodziej kabli jasiek mela, zostanie niedługo bohaterem narodowym...

  • amgc63

    Oceniono 34 razy 12

    on tą fundacje ma chyba tylko ,żeby bujać po świecie i chodzić modnie ubrany .

  • Gość: margarita3574

    Oceniono 13 razy 5

    a moze zawistnicy spróbowalibyscie ruszyc tylek sprzed kompa zamiast zazdoscic i narzekac?

  • Gość: Aga A.

    Oceniono 44 razy 4

    Jasiek podziwiam Cię za chęć życia i siły.
    Ja po takim wypadku załamała bym się nie miała bym siły żeby się podnieść i walczyć o samą siebie.
    Gratuluję z całego serducha i Życzę Ci aby Ta siła była zawsze razem z TOBĄ.

  • Gość: stasek

    Oceniono 8 razy 2

    http://c3201142.cdn03.imgwykop.pl/comment_IFIbUh3bD9TXOK3clKY6wp7Oy6UlzSpw.gif

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX