Najpiękniejszy pałac Orientu. Alhambra [HISZPANIA]

Alhambra w Hiszpanii to symbol muzułmańskiego raju i szczęścia pod wszystkimi ziemskimi postaciami. Nic dziwnego, że Arabowie płakali, gdy musieli ją opuścić.
Nad ostatnim przyczółkiem islamu w Europie słońce zaszło 2 stycznia 1492 r. Abu-Abdullah, ostatni król dynastii Nasrydów, poddał Alhambrę oblegającym ją Hiszpanom i wraz z królową opuścił zamek, udając się na wygnanie. Po drodze orszak zatrzymał się na pobliskim wzgórzu. Król raz jeszcze spojrzał na pałac i zapłakał. Wiedział, że na zawsze opuszcza ziemski raj i siódme niebo. Od tego czasu wzgórze to nazywane jest Ultimo Suspiro del Moro (Ostatnie Westchnienie Maura).

Tekst pochodzi z najnowszego numeru magazynu



Półksiężyc i krzyż

Nieszczęsny Abu-Abdullah, nazywany także Boabdilem, potomek założycieli Grenady i Alhambry, miał powód do płaczu. Nie dość, że był świadkiem ich upadku, to jeszcze jego sprawcą. Chorobliwie ambitny władca najpierw zbuntował się przeciwko ojcu, potem za pieniądze Hiszpanów wzniecił wojnę domową w Grenadzie, by ostatecznie w decydującej chwili stchórzyć i oddać ostatnie arabskie królestwo w Hiszpanii w ręce chrześcijan. Zakończył 700-letni okres nieprzerwanego rozwoju wspaniałej kultury i sztuki wskrzeszającej chwałę muzułmańskich władców z dynastii Umajjadów i Abbasydów.

Alhambra, pałac królów Grenady, symbol wspaniałości minionych epok, na szczęście pozostała. Chrześcijańscy zdobywcy byli tak oszołomieni przepychem dekoracji i oślepieni grą światła, że nie ośmielili się zburzyć żadnej budowli. Przynajmniej niecałej i nie od razu. Czegoś podobnego jeszcze nie widzieli. Ich oczom ukazały się olśniewające zdobienia, malowane sztukaterie, fontanny i ogrody. Przed sobą mieli najbardziej orientalny pałac spośród wszystkich pałaców Orientu.

Alhambra jak raj na ziemi - zobacz ZDJĘCIA >>

Zagadka nieśmiertelności

Czym właściwie jest Alhambra? Pałacem-ogrodem z opowieści Szeherezady, salonem uciech, czakramem promieniującym mocą, matematycznym szyfrem? Wszystkim po trochu. Ale przede wszystkim jest wyjątkowym zabytkiem, najlepiej zachowanym muzułmańskim pałacem w Europie. Perłą Andaluzji.

Bajkowa Alhambra niegdyś była żywym miastem-twierdzą. Założona na wzgórzu Sabika, nieopodal Grenady, stolicy królestwa, dominuje nad doliną rzeki Darro. Oglądana z daleka wygląda jak zwyczajny zamek, ale to, co najcenniejsze, skrywa za murami, które otaczają ją pierścieniem, wyznaczając prostokąt o długości ponad 700 m i szerokości ponad 200 m. Choć nazwa "Alhambra" odnosi się do całego kompleksu budowli za murami - osiedla mieszkalnego, koszar, więzienia i meczetu - dziś kojarzy się przede wszystkim ze słynnym pałacem królów Grenady.

Rezydencja, a właściwie to, co z niej do dziś pozostało, zajmuje północną część miasta, tuż przy murze (zalicza się do niej także położone poza murami ogrody Generalife). Zaczęła powstawać w XIII w. i w ciągu stulecia przeistoczyła się w zlepek pałaców, haremów, dziedzińców, łaźni i apartamentów. Najważniejsze i najpiękniejsze budowle powstały za czasów panowania Jusufa I i jego syna Muhammada V w drugiej połowie XIV w.

Zewnętrza powłoka pałacu szczelnie skrywa to, co wewnątrz, i prawie żadnym szczegółem nie uchyla rąbka tajemnicy. Prawie, bo gdzieniegdzie na wieżach bramnych surowe ceglane mury ożywiają koronkowe wstawki. Zgodnie z arabskim kanonem architektura służy do noszenia dekoracji, nie jest natomiast dekoracją samą w sobie. A w Alhambrze ma co dźwigać, choć widać to dopiero wewnątrz. Słynne na cały świat gipsowe sztukaterie dosłownie oblepiają każdy fragment ściany we wszystkich komnatach i spływają z sufitu rzeźbionymi stalaktytami malowanego stiuku. Najniższe partie ścian zdobią barwne fajansowe płytki zwane azulejos, nad którymi już bez ograniczeń, aż do fryzów na belkach pod okapem, rozrastają się jak wzorzyste dywany sztukaterie skomponowane z geometrycznych lub roślinnych wzorów uzupełnionych poetyckimi inskrypcjami przypisywanymi wielkiemu poecie Ibn Zamrakowi. W nieskończoność powtarzają się te same wzory gwiazd i arabesek. Na każdym kroku, mniej więcej na wysokości oczu, pojawiają się inskrypcje przypominające, że jedynym bogiem jest Allah, a Mahomet - jego prorokiem.

Alhambra: w labiryncie

Prawdziwą perłą Alhambry jest letni pałac skupiony wokół dwóch dziedzińców ułożonych prostopadle względem siebie: Dziedzińca Mirtowego i Dziedzińca Lwów. Pierwszy był centrum publicznym, drugi natomiast - prywatnym haremem niedostępnym dla gości. Wokół nich znajdują się sale i komnaty paradne. Każde pomieszczenie jest inne, ale żadne nie wyróżnia się reprezentacyjnym wejściem czy fasadą. Aby dostać się do następnej sali, trzeba przejść korytarzem. Można poczuć się tu jak w labiryncie.

Całą długość Dziedzińca Mirtowego wypełnia basen otoczony strzyżonymi krzewami mirtu, od których wziął swoją nazwę. Ściany krótszych boków, ozdobione kolumnadą pokrytą sztukateriami, odbijają się w nieruchomej tafli basenu. Na dziedzińcu panuje atmosfera skupienia i powagi. Tu przyjmowano gości, przynajmniej tych oficjalnych. Nieformalne kontakty nawiązywano na Dziedzińcu Lwów, którym rządzi wysublimowana dekoracyjność. Jest on symbolem i wizytówką Alhambry, pokazywanym na pocztówkach i w niezliczonych albumach. Patio otacza las delikatnych kolumn, nad którymi rozpięta jest fantazyjna sztukateria spływająca soplami stiuków niczym jedwab w baldachimach lub sułtańskich namiotach. Z czterech stron, jak cztery rzeki raju, płynną ku środkowi cztery strumyki. Znajdują ujście w fontannie 12 lwów stojącej w centrum. Z paszczy każdego kamiennego drapieżnika wypływa woda życia. Razem tworzą 12 słońc odpowiadających 12 miesiącom i znakom zodiaku. Misa fontanny, nie mogło być inaczej, jest dwunastokątna.

Dziedziniec Lwów otaczają cztery wyjątkowej urody sale. Największe wrażenie robią cudownie nierealne sklepienia kopuł ze spływającymi stiukami w Sali Dwóch Sióstr i Sali Abencerrajes oraz Sala Królewska (de los Reyes) z trzema alkowami ozdobionymi stropowymi polichromiami wykonanymi na skórze. Malowana skóra rozciągnięta na drewnianym stelażu przybitym gwoździami do sufitu ukazuje zakazane w kulturze islamu przedstawienia figuralne. Widzimy na niej dziesięciu dostojników pogrążonych w dyskusji (możliwe, że królów z dynastii Nasrydów). Nie ma wątpliwości, że to wyjątkowe dzieło powstało pod wpływem sztuki europejskiej.

Arabscy architekci do perfekcji opanowali umiejętność naturalnego łączenia architektury, zieleni i wody. Do Alhambry woda dociera z nieodległych gór Sierra Nevada, wpływa w wydrążone w posadzkach rowki, a płynąc ku fontannom i basenom, ochładza powietrze. Jej delikatny szmer wypełnia dziedzińce i wpływa do pustych pomieszczeń. Zieleń powtarza wewnętrzne podziały, które układają się symetrycznie wzdłuż linii prostych. Buduje atmosferę refleksji i spokoju. Najlepiej widać to w równie słynnych co pałac ogrodach Generalife, które uważane są za ideał islamskiej sztuki ogrodniczej.

Alhambra jak raj na ziemi - zobacz ZDJĘCIA >>

Zrozumieć Alhambrę

Opisując tę perłę architektury arabskiej, łatwo można popaść w egzaltację i oszołomienie. Przepych i bogactwo zdobień robią tak wielkie wrażenie głównie dlatego, że zrodziły się z nieznającej ograniczeń swobody twórczej. Wszystko jest tu w nadmiarze. Także symbolika. Arabowie lubowali się w przedmiotach ścisłych, dlatego Alhambrą rządzą matematyka i geometria. Wszędzie widać kwadraty i figury o nieodgadnionych proporcjach boków, a także liczby, cytaty i znaki. To sprawia, że architektura pałacu wydaje się abstrakcyjna i skomplikowana. Tymczasem za magiczną otoczką kryje się oczywiste przesłanie.

Oto powstała oaza rozkoszy ziemskich, salon perwersji mający przynosić wyznawcom Mahometa ukojenie i spokój ducha, osiągane wśród oparów kadzideł i wonnych olejków rozpylanych przez nadobne niewolnice. Droga do wiecznego szczęścia duszy w tym przypadku prowadziła przez rozkosze ciała. Sztuka miała uwalniać od codziennych trosk i zamiast zaprzątać umysły niepotrzebnymi ideami, wprowadzała w oniryczną lewitację. Obiecywała spotkanie z Allahem. Czym się to skończyło, już wiemy.

Alhambra wyrosła z potrzeby radości i szczęścia, mającej choć na chwilę odsunąć widmo upadku. Pozostała symbolem dekadenckiej bezczelności i bałwochwalstwa w dążeniu do urządzania raju na Ziemi, ale także świadectwem ogromnej wrażliwości i talentu jej twórców.

"Płacz jak kobieta, skoro nie mogłeś bronić się jak mężczyzna". Abu-Abdullah do ostatnich swoich dni spędzonych w nędzy na wygnaniu pamiętał słowa matki. Dla niego Alhambra pozostała rajem utraconym. Dla nas jest tylko, a może aż egzotyczną pięknością - strojną, pociągającą i ciągle tajemniczą.

[WARTO WIEDZIEĆ] Rekonkwista w Hiszpanii

Odzyskiwanie terenów zajętych przez Arabów w Hiszpanii rozpoczęło się już w 718 r. od powstrzymania muzułmańskiego pochodu w bitwie pod Covadongą. Jednak na wyzwolenie całego półwyspu trzeba było poczekać aż siedem stuleci. W połowie XIII wieku cały proces był już prawie zakończony. Niezdobyty pozostał tylko jeden niewielki emirat - Grenada. Gdy w 1496 roku poprzez ślub Ferdynanda Aragońskiego i Izabeli Kastylijskiej połączyły się dwa królestwa chrześcijańskie, dni potęgi muzułmańskiej w Hiszpanii wydawały się policzone. Tym bardziej, że władcy Grenady zamiast budować sojusze i wzmacniać armię, pławili się w zbytku i luksusach przerywanych kłótniami, wzajemnymi animozjami i zdradami. W godzinie próby świat islamu nie przyszedł im z pomocą. Na Półwyspie Iberyjskim zatriumfowało chrześcijaństwo.

Chrześcijański dodatek w Alhambrze

Mniej znanym fragmentem Alhambry jest pałac Karola V wzniesiony w połowie XVI w. tuż obok pałacu Muhammada V. Jest znakiem zwycięstwa krzyża nad półksiężycem, powstał bowiem z podatku nałożonego na pokonanych muzułmanów, za który mogli oni wykupić prawo do wyznawania swojej religii. Niektórzy widzą w nim chrześcijański wtręt w jednolitej strukturze, jednak wielbiciele wczesnego renesansu toskańskiego odnajdą w fasadzie budowli najpiękniejsze dzieło architektury tego okresu poza Italią. Projektant, Pedro Machuca, uczeń Michała Anioła, stworzył wzorcowy, 2-kondygnacyjny pałac oświeconego władcy, z zaokrąglonym dziedzińcem przypominającym arenę corridy. W porównaniu z arabskimi konstrukcjami z drewna i gipsu wydaje się ciężki, ale jakby nieco bliższy naszemu pojmowaniu znaczenia architektury.

Alhambra - informacje praktyczne

Terminy i godziny otwarcia

Od 16 X do 15 III pon.-niedz. w godz. 8.30-18.00; nocne zwiedzanie pt.-sob. w godz. 20.00-21.30

Od 16 III do 15 X pon.-niedz. w godz. 8.30-20.00; nocne zwiedzanie wt.-sob. w godz. 22.00-23.30

Zamknięte: 25 grudnia i 1 stycznia

Na miejsce trzeba przyjechać wcześniej, ponieważ zwiedzanie całej Alhambry trwa przynajmniej 3 godz.

Bilety

Dzienny: 13 euro

Nocny: 8 euro (nocą otwarty jest tylko pałac Nasrydów)

Bilet do ogrodów: 7 euro

Studenci i seniorzy: 9 euro

Dzieci poniżej 12. roku życia - wstęp darmowy

Liczba biletów może być limitowana ze względu na możliwą maksymalną liczbę zwiedzających.

Granada City Pass: 30 euro (uprawnia do wstępu do wszystkich najważniejszych zabytków i muzeów).

Rezerwacja on-line: www.guiasgranada.com

b>Dojazd

Samochodem: z Grenady południową obwodnicą w kierunku Alhambry. Auto warto zostawić na parkingu (1,7 euro za godz.). W pobliżu są kasy biletowe.

Autobusem: z Grenady do Alhambry jedzie City Mikrobus (linie 30 i 32) - przystanek przy Plaza Nueva.

Piechotą: z Grenady trasa biegnie od Plaza Nueva, dalej przez las, wzdłuż ul. Cuesta de Gomérez; podejście ok. 1 km.