Karyntia. Na stok i do ciepłych źródeł

Jest tu dużo słońca, jeszcze więcej śniegu i ponad 1000 km zróżnicowanych tras narciarskich, które można przejechać na jednym karnecie. Karyntia.
Karyntia

Położona na południu Austrii, granicząca ze Słowenią i Włochami Karyntia, w Polsce jest stosunkowo mało znanym terenem narciarskim. Tymczasem miłośnikom białego szaleństwa ma sporo do zaoferowania. Z racji położenia jest tu cieplej i słonecznie, na brak śniegu też nie można narzekać, a gdyby nawet nie spadł - stoki są naśnieżane. Warszawę od stolicy landu Klagenfurtu dzieli 1000 km, a z południa Polski samochodem można się tam dostać w kilka godzin. Można też pojechać w drugą stronę - do stolicy Słowenii Lublany jest mniej niż 90 km, a do Wenecji - 200 km, dzięki czemu można tam wyskoczyć choćby na karnawałową imprezę.

Sama Karyntia słynie również z jezior, gorących źródeł, kąpielisk i basenów termalnych - zarówno krytych, jak i pod gołym niebem. Wygrzewając się w ich wodach można równocześnie podziwiać panoramę ośnieżonych Alp i śmigających po stokach narciarzy. Jeziora, które zamarzają, oferują zgoła inną rozrywkę: jazdę na łyżwach. Na te można się wybrać także na któreś z licznych lodowisk. Charakterystycznym obrazkiem jest również gra w "eisstockschiessen", czyli rodzaj curlingu uprawiany głównie w Austrii i Niemczech (można go też obserwować w czasie jarmarków bożonarodzeniowych).

Jedno czy dwa popołudnia warto zarezerwować na obejrzenie okolicy. Punktem obowiązkowym jest Klagenfurt: położone nad jednym z cieplejszych jezior Europy - Wörthersee, mogące się poszczycić i ładną starówką, i licznymi modnymi butikami, i stylowymi knajpkami. W liczącym sobie ponad cztery wieki browarze Schleppe podają wino warzone zgodnie z tradycyjną recepturą. W Klagenfurt znajduje się również park miniatur Minimundus z modelami najsłynniejszych budowli z całego świata, ale można go zobaczyć tylko pod koniec sezonu narciarskiego, ponieważ na zimę jest zamykany (w tym roku do 23 marca).

Stoki narciarskie w Karyntii są dość zróżnicowane: będą tu miały co robić rodziny z dziećmi, narciarze stawiający pierwsze kroki, zaawansowani szukający większych wyzwań i miłośnicy jazdy poza trasami. Ponieważ góry są nieco niższe niż w innych regionach kraju, większość ze stoków nie przekracza 2 tys. m.n.p.m. Prawdziwie wysokogórską scenerię można znaleźć w Taurach Wysokich, najwyższym masywie Austrii, ciągnącym się przez Karyntię, Tyrol i Salzburg. Można tu szusować nie tylko po wyznaczonych szlakach, ale też uprawiać ski-alpinizm: pod okiem przewodnika ruszyć pod górę, a potem zjechać po dziewiczym puchu.

W Karyntii, podobnie jak w całej Austrii, nie uświadczy się betonowych hoteli. Goście mieszkają w przytulnych pensjonatach i małych apartamentach, a na stoku posilają się w stylowych schroniskach. Na brak towarzystwa raczej trudno narzekać: z racji styku trzech kultur (germańska, słowiańska i romańska) i wpływów z sąsiedztwa, ta część Austrii jest trochę odmienna od reszty; można powiedzieć, że mniej formalna, a bardziej spontaniczna.

Karyntia. Z widokiem na ośnieżone szczyty

Karnet TopSkipass Karyntia&Tyrol Wschodni pozwala szusować po ponad 1100 km zboczy w 31 ośrodkach (24 spośród nich znajduje się w Karyntii, 7 - w sąsiednim Tyrolu Wschodnim) i korzystać z 276 wyciągów. Jego posiadacze mają także 50 proc. zniżki na wejście do niektórych basenów termalnych. W tym roku sześciodniowy kosztuje - w zależności od sezonu - od 194 do 209 euro (więcej informacji: www.topskipass.at).

Świetnym miejscem, zarówno dla początkujących, jak i bardziej doświadczonych narciarzy jest Bad Kleinkirchheim; położony w południowej części Alp Gurktalskich, kilkanaście kilometrów na północ od Villach - drugiego co do wielkości miasta Karyntii - często nazywany "klejnotem południowej Austrii". Ten duży i uznany w kraju region składa się z dwóch, połączonych ze sobą systemem wyciągów ośrodków: Bad Kleinkirchheim oraz St. Oswald. Łącznie jest tu ponad 100 km tras, głównie czerwonych, ale jedno z zalesionych zboczy przecina czarna trasa zjazdowa Pucharu Świata nazwana na cześć Franza Klammera - słynny zjazdowiec i mistrz olimpijski urodził się i mieszka właśnie w Karyntii. Nachylenie tej trasy sięga ponad 80 proc., a w pewnym miejscu przecina ją. tor saneczkowy: można nim jeździć tylko wieczorem w wybrane dni tygodnia, kiedy ratrak przygotuje specjalny tunel. Nasłonecznione stoki w St. Oswald są znacznie łagodniejsze i doskonale nadają się dla rodzin z dziećmi. W okolicy znajdują się również oznakowane trasy na górskie wędrówki oraz lodowiska, ale największą sławę i renomę Bad Kleinkircheim zawdzięcza gorącym źródłom. Tutaj naprawdę można do nich wskoczyć wprost ze stoku: publiczne baseny geotermalne, w których temperatura wody sięga 33 st. C, znajdują się w centrum miasteczka.

Alpy Gurktalskie od Wysokich Taurów oddziela przełęcz Katschberg - łatwo dostępna i chętnie odwiedzana stacja narciarska, w której można jeździć od końca listopada do końca kwietnia. Tereny narciarskie sięgają ponad 2200 m.n.p.m. i są przeznaczone zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych (długie nartostrady, różnice wysokości wynoszące 1000 metrów). W ośrodku jest też duży wybór narciarskich szkółek i przedszkoli, a na deskach można dojechać wprost pod drzwi pensjonatu.

Karyntia Wysokie Taury. W znajdującej się na terenie Karyntii części Wysokich Taurów można jeździć w trzech miejscach: Heiligenblut, Mölltaler Gletscher i Ankogel i aż do wysokości ponad 3000 m n.p.m., na dodatek z widokiem na najwyższy szczyt Austrii Großglockner (3798 m n.p.m.). Położna u jego stóp wioska Heiligenblut, z charakterystyczną sylwetką wieży kościoła na tle ośnieżonych Alp, jest jednym z najbardziej malowniczych, znajdujących się w nich miejsc. To doskonała propozycja zwłaszcza dla tych, którzy lubią spokój i ciszę: kameralna atmosfera ani trochę nie przypomina zatłoczonego kurortu pełnego dyskotek, drogich sklepów i rozbawionych tłumów w barach. Większość z ponad 50 km tras przeznaczona jest raczej dla dobrych narciarzy, poza tym ośrodek ma doskonałe warunki do jazdy poza nimi zyskując tym coraz większą sławę wśród freeridowców.

Karyntia Molltal. Położony w sercu Taurów lodowiec Molltal (Mölltaler Gletscher) jest jedynym całorocznym ośrodkiem narciarskim regionu. Na lodowe pola wwozi najdłuższa na świecie podziemna kolejka, która w 8 minut pokonuje 5 km, by osiągnąć 2200 m.n.p.m., skąd gondolkami można pojechać wyżej. Znajduje się tu ponad 50 km tras, w tym bardzo trudne. Atrakcja dodatkowa: piękna panorama ośnieżonych szczytów.

Również w dolinie rzeki Moll, nad spokojnym miasteczkiem Mallnitz, znajduje się góra Ankogel (3246 m n.p.m.). W górnej części wyznaczono prawie 30 km tras, a jej zbocza cieszą się również powodzeniem wśród skiturowców.

Na południu Karyntii, tuż przy granicy z Włochami, na stokach Alp Karnickich, rozciąga się centrum narciarskie Nassfeld. Jest tu ponad 140 km tras polecanych zwłaszcza rodzinom z dziećmi. Nudzić się nie sposób, bo są urozmaicone i przestronne, a ze szczytów rozciągają się piękne widoki - nawet na szczyty włoskie (zresztą trasy często o nie "zahaczają") i te w słoweńskich Alpach Julijskich. W Nassfeld jest również kilka "naj": najdłuższa kolejka gondolowa w Alpach - pokonująca 6 km Millennium Express, największe naturalne lodowisko w Europie - na jeziorze Weissensee, ogromna halfpipe i 300 km tras biegowych. Kryntia Villach. Kilka kilometrów od południowej granicy leży drugie co do wielkości miasto Karyntii - Villach. Rozpostarte u podnóża alpejskich zboczy, otoczone ze wszystkich stron szczytami, ma wokół siebie cztery nieduże stacje narciarskie. Chyba najbardziej znaną jest Gerlitzen; ponieważ na tej pojedynczej, słynącej z pięknych widoków górze, znajdują się głównie łatwe i średnie trasy, jest świetną propozycją dla rodzin z dziećmi. Dobrym wyborem dla najmłodszych są również doliny Lieser i Maltatal, gdzie znajduje się m.in. słynne obozowisko pieluchowo-narciarskie, a wiele hoteli i pensjonatów jest specjalnie przygotowanych na przyjmowanie maluchów.

Najbardziej odosobniony ośrodek Karyntii leży na jej wschodnich krańcach, tuż przy granicy ze Styrią. W skład doliny Lavanttal, bo o niej mowa, wchodzi kilka stacji oferujących razem prawie 100 km tras.