Łotwa. Stara Ryga

Stara Ryga (Vecriga), od której zaczęły się w 1201 r. dzieje stolicy Łotwy, stanowi po dziś dzień niezaprzeczalne serce Rygi, skupiające niemal cały ruch turystyczny i życie towarzyskie mieszkańców.
Łotwa Stara Ryga

Nie licząc zniszczeń w obrębie pl. Ratuszowego, zresztą częściowo zniwelowanych przez rekonstrukcje, ryska starówka prezentuje w pełnej krasie bogactwo średniowiecznego miasta kupieckiego, mogącego pozwolić sobie zarówno na wystawianie monumentalnych gotyckich świątyń, jak i przepiekanych reprezentacyjnych kamienic. Stosunkowo najskromniej zachowały się domy składowe, budowle przysparzające owych bogactw przez wieki, ale nadal jest ich tyle, że można bez kłopotu wyobrazić sobie Złoty Wiek przynależności Rygi do Hanzy.

Ryga. Wąskie brukowane uliczki, o niezrozumiałych w pierwszej chwili nazwach, pozwalają odkrywać urokliwe, ciche zaułki, jakby wolne od upływu czasu, gdzie jeszcze ciągle można wyczuć ducha pierwszych mieszkańców, którzy stworzyli Rygę - bałtyckich Niemców, oschłych, ale zdolnych, dbających o każdy szczegół, Szwedów przeżywających niegdyś swój najbardziej wojowniczy okres w historii, wreszcie pracowitych i upartych Łotyszy. Są też zabytki większego kalibru - zamek, katedra, kościoły oraz świadectwa boomu gospodarczego sprzed I wojny światowej - giełda i liczne banki. To wszystko pokrywa obecnie nalot języka rosyjskiego, nie sprawiający jednak wrażenia rusyfikacji, ale raczej potwierdzający w pewien sposób kosmopolityczny charakter Rygi.

Łotwa Ryga wielokulturowa

Jedni dostrzegają w Rydze skandynawski chłód, z kolei radzieccy filmowcy z czasów ZSRR kręcili tu filmy, których akcja toczyła się tak naprawdę w Paryżu i Londynie. Dla turysty z Polski zaznajomionego dzięki Gdańskowi, Elblągowi czy Szczecinowi z kulturą bałtycką Ryga będzie zapewne przede wszystkim ważnym elementem wspólnej spuścizny krajów leżących na brzegach rozległego, śródlądowego morza. Niezależnie od wielokulturowej przeszłości od blisko stulecia Ryga to przede wszystkim stolica Łotwy - jednego z najmniej znanych sąsiadów Polski, oferująca najlepsze w tym kraju hotele, restauracje, muzea. Jak widać, jest dość przyczyn, aby spędzić w Rydze nad Dźwiną niezapomniane chwile, choć trzeba będzie pewnie trochę czasu, aby oswoić się z hermetycznym charakterem zarówno dawnych Inflant, jak i współczesnej Łotwy.

Łotwa Ryga. Plac Ratuszowy

Zwiedzanie Rygi można zacząć na znajdującym się dziś jakby na uboczu starówki pl. Ratuszowym (Ratslaukums), ryskim odpowiedniku polskiego rynku. Jego "uboczność" jest jednak tylko pozorna -w czasach, gdy pobliską Dźwiną przypływało tu kilka tysięcy statków rocznie, stanowił on serce Rygi - miejsce, gdzie ląd stykał się z wodą, gdzie przeładowywano towary w obu kierunkach, ustalano ceny, zawierano kontrakty, finalizowano transakcje. Pierzeje placu zajmowały warsztaty rzemieślnicze, oferujące dodatkowe zaopatrzenie i usługi. Odbywały się uroczystości, turnieje, zabawy karnawałowe, tańce i parady gwardii miejskiej. W 1582 r. na specjalnej szkarłatnej trybunie zasiadł król Stefan Batory, aby przyjąć hołd od mieszczan. Podczas tzw. rozruchów kalendarzowych w 1589 r. ścięto tutaj najpierw urzędników wiernych Rzeczypospolitej, a potem przywódców buntu.

Ryga. Niestety, w swojej oryginalnej postaci plac - jako jedno z nielicznych miejsc w starej Rydze - został zniszczony pod koniec II wojny światowej. Aż do lat 90. XX w. znajdował się tu paskudny sowiecki betonowy skwer, mający po jednej stronie gmach Muzeum Czerwonych Strzelców Łotewskich, po drugiej siedzibę laboratoriów Politechniki Ryskiej. Na szczęście z okazji przypadającego na 2001 r. jubileuszu 800-lecia Rygi zdecydowano o rekonstrukcji Ratusza, domu Czarnogłowych i kilku innych zabytkowych obiektów, połączonej ze zburzeniem najbardziej irytujących pomników architektury z czasów ZSRR. Obecnie większość turystów nie zdaje sobie nawet sprawy, że zabudowa Rynku to repliki dawnych budowli.

W centrum pl. Ratuszowego stoi figura z 1894 r., tzw. Roland, symbolizująca moc średniowiecznej Rygi i bezpieczeństwo handlu, w szczególności suwerenność tutejszej jurysdykcji oraz prawo bicia monety. Tradycja stawiania figur postaci, widocznych niegdyś na rynkach wielu miast Hanzy, sięga dawnych czasów, ale żadna z drewnianych figur się nie zachowała. Pod koniec XIX w. rzeźbiarz August Volz wykuł postać Rolanda w śląskim wapieniu, a cokół wykonano z granitu sprowadzonego z Finlandii. Obecny monument jest częściowo kopią; oryginał Rolanda przechowywany jest w kościele św. Piotra.

Więcej na ten temat przeczytasz w przewodniku Miasta Marzeń Ryga. Do kupienia w Kulturalnym Sklepie.