Sydney. Kings Cross

Wysiadając na stacji Kings Cross, wkroczymy w zupełnie inny świat Sydney: bez konwenansów, za to pełen klubów, barów i nocnych lokali, gdzie dzień zaczyna się dopiero wieczorem.
Sydney Kings Cross. Klubowa dzielnica Sydney

The Cross, jak nazywa tę część Sydney wielu jego mieszkańców, zlokalizowane jest tak naprawdę niedaleko CBD, kilkaset metrów od Hyde Parku. Dzielnica czerwonych latarni swoją reputację zyskała w czasie wojny w Wietnamie, gdy przybywali tutaj żołnierze w czasie urlopów. Dziś to trochę dziwna mieszanka prostytucji, lokali ze striptizem, miejsca nielegalnego handlu narkotykami i przestępczości, gdzie fast foody przeplatają się z drogimi restauracjami. Co ciekawe, nie zawsze Kings Cross było tym, czy jest dzisiaj - ulubionym miejscem na wieczory kawalerskie i studenckie imprezy, a także... obowiązkowym punktem w turystycznych pielgrzymkach, podobnie jak paryski Montmartre.

Sydney Kings Cross. The Cross to ponoć najbardziej zaludniona część Australii - na obszarze o powierzchni 1,5 km2 mieszka ponad 20 tys. ludzi, a do tego doliczyć trzeba przejezdnych korzystających z lokalnych rozrywek. Z pewnością łatwiej się o tym przekonać wieczorem w klubach i na ulicach niż w ciągu dnia.

Sydney Kings Cross. Nietypowe atrakcje Kings Cross

Obowiązkowym punktem programu w Kings Cross wbrew pozorom nie jest maraton po klubach i nocnych lokalach, ale fotografia pod wielką reklamą coca-coli - Coca-Cola Billboarde, która... wpisana jest na listę dziedzictwa narodowego. To największy billboard na półkuli południowej i ponoć pierwszy w historii Sydney. Znajdziemy go na budynku Millennium (wcześniej Kingsgate Hotel), stojącym niedaleko Cross City Tunnel, w miejscu, w którym od William St odchodzi Kings Cross Rd. Niekiedy reklamę określa się jako "bramę do The Cross" ze względu na skrzyżowanie, od które go wzięła się nazwa dzielnicy. Dziś billboard składa się z dwóch części, lecz ta najsławniejsza i starsza znajduje się po prawej stronie - jest to biało-czerwony neon z logo znanego napoju. Kilkadziesiąt metrów długości, 800 fluorescencyjnych lampek - to właśnie czerwony symbol The Cross, który umieszczono tu w 1974 r. Po raz pierwszy reklama zgasła 31 marca 2007 r. z okazji inauguracyjnej Godziny dla Ziemi. Rok później stała się miejscem politycznej manifestacji, gdy grupa aktywistów wywiesiła na niej baner w obronie Tybetu. Krótko mówiąc - czerwony billboard trudno przegapić.

Sydney Kings Cross. Głównym punktem spotkań na nocny clubbing jest przypominająca oset fontanna El Alamein Fountaint na rogu Darlinghurst Rd i Macleay St, przy wejściu do Fitzroy Gardens. Fontanna świetnie prezentuje się w wieczornym oświetleniu.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w przewodniku nowej serii Miasta Marzeń 2 - Sydney



Do kupienia w Kulturalnym Sklepie