Seks w samolocie? Już od 1425 PLN

Czy faktycznie, jak w piosence Maanamu, "oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba"? Okazuje się, że niektórym jednak potrzeba. Wysoko w błękitnym niebie chcą... uprawiać seks. A dokładniej, w samolocie. I co ciekawe, już mogą i nie grozi im za to areszt.
Od wielu lat na całym świecie funkcjonuje fikcyjny klub "Mile High Club", zwany też "Klubem 10 000 metrów". Przynależnością do niego mogą się pochwalić osoby, które uprawiały seks na wysokości co najmniej 10 000 metrów.

Prawdopodobnie, termin ten wymyślili sami piloci i stewardessy już wiele lat temu, kiedy zakładali się między sobą, której osobie z załogi uda się odbyć stosunek seksualny w trakcie lotu. Pojęcie się rozprzestrzeniło, a sama realizacja zadania stała się towarem pożądanym przez wiele par na całym świecie. Głównie dlatego, że odbycie stosunku seksualnego w samolocie było do tej pory nielegalne.

Seks w niebie

Wstąpienia do fikcyjnego klubu, czy też po prostu spełnienia niezwyczajnego marzenia (fantazji?), jakim jest seks w samolocie, pomaga Dave MacDonald, właściciel amerykańskiej linii lotniczej Framingo Air. Firma oferuje lot prywatnym samolotem za 425 USD za godzinę (ok. 1425 PLN) w tym jednym celu. W zależności ile para potrzebuje czasu na swój wymarzony seks, tyle go spędza w powietrzu. Zupełnie jak w życiu, jedni potrzebują jedynie kilka minut na grę wstępną, a inni nawet godzinę, przez co spełnienie fantazji staje się dla nich znacznie droższe. By było romantycznie, w cenę przelotu wchodzi szampan i czekoladki.

Fantazje kosztują

Uważasz, że spełnienie tej fantazji jest drogie? Tanie zapewne nie jest, ale robiąc to nielegalnie na pokładzie zwykłego samolotu, ryzykujesz aresztem, a nawet utratą reputacji. O tym już kiedyś przekonało się dwoje pasażerów samolotu linii American Airways. W 1999 r. zostali aresztowani, kiedy podczas lotu na trasie Dallas-Manchester uprawiali seks. Sprawa może nigdy nie trafiłaby do mediów, gdyby nie fakt, że pasażerowie po zwróceniu im uwagi, nie chcieli przestać. Jak podał angielski portal BBC News, Amanda i Machin nie byli parą, co więcej, oboje byli w związkach małżeńskich. Fakt, że dopuścili się zdrady był bardziej potępiony przez społeczeństwo, niż to, że uprawiali seks na pokładzie samolotu. Możliwe, że gdyby byli małżeństwem, ludzie spojrzeliby na to inaczej - napisał wtedy dziennikarz na portalu BBC News. Na domiar tego, oboje stracili pracę z powodu złej prasy.

Fantazja mężczyzn?

Wydawałoby się, że to głównie mężczyźni fantazjują o odbyciu stosunku seksualnego w samolocie. I może tak jest, ale jak mówi sam właściciel dla brytyjskiego dziennika Daily Mail, 9 na 10 rezerwacji na prywatny lot "Mile High Club", dokonują... kobiety. Według niego, robią to nie jedynie po to, by urozmaicić życie seksualne, czy po prostu zaskoczyć swojego partnera, ale również, by ratować związek, kiedy mężczyzna chce od nich odejść. Z tym jednak nie zgadza się Aleksandra Jodko, psycholog i seksuolog Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie. Seks dla kobiety jest wynikiem bliskości - tłumaczy Aleksandra Jodko. Oczywiście, kobiety patrzą na seks w kontekście bliskości i budowania relacji, ale raczej nie posunęłyby się do wykupienia takiej usługi, wiedząc, iż mężczyzna już podjął decyzję o odejściu - dodaje.



(źródła: Daily Mail, BBC News)

Komentarze (6)
Seks w samolocie? Już od 1425 PLN
Zaloguj się
  • fakej

    Oceniono 9 razy 5

    1400 to cena za PRZELOT a nie za seks. Za seks byłoby wtedy gdyby linie zapewniały odpowiedni serwis ze strony stewardessy/stewarda, czyli jak zwykle nabija się ludzi w butelkę

  • leming666

    Oceniono 6 razy 2

    Psycholodzy tacy mądrzy a tacy głupi.
    Otóż wytłumaczę wam z własnego doświadczenia: są różne kobiety.
    Są takie, które bzykają się tylko z własnym facetem (wasz efekt bliskości) i są takie (większość), dla których to jest jak sport i rozrywka (miewają w dupie wasz efekt bliskości).
    Jaśniej się nie da.

  • Gość: dziewczyna

    Oceniono 2 razy -2

    jestesciie okropni. traktujecie kobiety jak se ks zabawki i jest ok, ale jak kobieta tak sie achowa to jest juz k*** i dz**** bo zranila wasze uczucia buuhoobuuuu straszne oszolomy

  • klaus_biberficker1

    Oceniono 7 razy -5

    Pomysl zaczerpniety z gry Just Cause 2, z tym ze w JC2, Mile high club to sterowiec-burdel

  • wiewior1

    Oceniono 25 razy -17

    Oj Gazeto, Gazeto.
    "Czy faktycznie, jak w piosence Maanamu, "oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba"?"
    To jest piosenka Golden Life. www.youtube.com/watch?v=uCmjyt7ZmWc

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX