"Digital Detox" (de-tech) - nowy trend w podróżowaniu?

Digital detox to nic innego, jak wakacje bez urządzeń cyfrowych i mobilnych. Taką formę odpoczynku oferuje Saint Vincent i Grenadyny na Morzu Karaibskim. Ceny wakacji "Digital detox" zaczynają się od... 12 000 zł za osobę
W czasach kiedy niemal wszyscy chcemy mieć i płacimy duże kwoty za najnowszy telewizor LCD, telefon z dostępem do internetu, a najlepiej aplikacją umożliwiającą bezpośrednie połączenie się z portalami społecznościowymi, by w każdej chwili mieć dostęp do świata technologii cyfrowej, niektórzy płacą jeszcze więcej, by choć na moment z tego zrezygnować. Formę takiego wypoczynku bez TV, laptopa, czy telefonu komórkowego oferuje Saint Vincent i Grenadyny - państwo wyspiarskie na Morzu Karaibskim.

Państwo to zrobiło badania, które wykazały, że aż 77% turystów , którzy odwiedzają Saint Vincent i Grenadyny uważa, że czas bez technologii i gadżetów cyfrowych w pewien sposób sprawiłby, że poczuliby się uwolnieni, a czas zyskany mogliby poświęcić dla osoby, którą kochają. Po raz kolejny okazuje się, że to osoby bliskie są w życiu najważniejsze i to tak naprawdę im chcemy poświęcać najwięcej swojego czasu.

Koszt takich wakacji zaczyna się od 12 000 zł za osobę za 7 dni . Cena zawiera m.in. tzw. "trenera życia", który pomaga nam w przetrwaniu dni bez urządzeń technicznych. Firma Black Tomato, która jest pomysłodawcą wakacji "Digital Detox" uważa, że ludzie wybierają Saint Vincent i Grenadyny głównie po to, by odpocząć, ale nie wiedzą jak zrobić to całkowicie, m.in. poprzez odłączenie się od świata digitalnego. W tym właśnie pomóc ma trener turystom korzystającym z "Digital Detox".

Saint Vincent i Grenadyny wchodzą w skład Karaibów i składają się w sumie z 32 wysp, z czego jedynie 9 jest zamieszkałych. Wyspy są pochodzenia wulkanicznego i panuje tam klimat tropikalny, wilgotny, a temperatury wahają się od dwudziestu kilku do trzydziestu kilku stopni. Co ciekawe, na wysepce Tobago Cays należącą do tego państwa, kręcono jedną z części serii Piraci z Karaibów.

Czy naprawdę doczekaliśmy się czasów, że nie potrafimy żyć bez świata technologii i sami nie radzimy sobie z rezygnacją z niego choć na czas wakacji?