Barcelona. Spacerownik - Sagrada Familia (cz. 1)

Przedstawiamy kolejną propozycję spaceru po stolicy Katalonii - Barcelonie. Trasa spaceru wydaje się krótka, ale nie należy dać się zwieść pozorom. Obejrzenie kościoła Sagrada Familia wraz z wjechaniem na wieże świątyni i wejściem do muzeum w podziemiach pochłania naprawdę dużo czasu.
Trasa pochodzi z przewodnika "Barcelona. Miasto, ludzie, książka, film" - kup w Kulturalnym Sklepie

Czas spaceru: 4 godziny, w tym 3 godziny na kościół Sagrada Familia Passeig de Sant Joan - carrer de Provença - carrer de Napols - Plaça de La Sagrada Familia - carrer de Sardenya - Avinguda de Gaudi - carrer de Corsega - carrer de la Industria



Ci, którzy nie mogą się obyć bez polskich produktów, mają szansę kupić sok z Tarczyna, piwo z Żywca lub ser z mleczarni w Skoczowie w sklepie Krakowiak przy c/Sicilia 326. Personel pośredniczy także przy przekazywaniu przesyłek między Polską a Barceloną. Tanią i przyzwoitą kuchnię za umiarkowaną cenę oferuje Can Amigó, bezpretensjonalny bar mieszczący się tuż przy wejściu na teren Szpitala San Pau, przy c/Sant Antoni Maria Claret 149-151.

Trasa spaceru wydaje się krótka, ale nie należy dać się zwieść pozorom. Obejrzenie kościoła Sagrada Familia wraz z wjechaniem na wieże świątyni i wejściem do muzeum w podziemiach pochłania naprawdę dużo czasu. To przechadzka, w czasie której lornetka byłaby wyjątkowo przydatna. Wiele fascynujących szczegółów i starannie wypracowanych detali na obu fasadach kościoła i w jego wnętrzu jest po prostu niewidocznych gołym okiem. Ta sama uwaga dotyczy wspaniałej architektury innego obiektu, który znajduje się na trasie spaceru - Szpitala Santa Creu i Sant Pau, drugiego - obok Palau de la Musica Catalana - dzieła Llu~sa Domenecha i Montanera wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Rozpocznijmy nasz spacer ku świątyni Sagrada Familia od Passeig de Sant Joan, na który łatwo dotrzeć autobusami jadącymi po Avinguda Diagonal lub metrem, wysiadając na stacji Verdaguer. Ildefons Cerda, autor projektu rozbudowy Barcelony w drugiej połowie XIX wieku, wytyczył Passeig de Sant Joan jako jedną z dwóch głównych osi urbanistycznych nowej części miasta. Cóż, okazało się, że zainteresowania inwestorów poszły w nieco innym kierunku. Prestiżową palmę pierwszeństwa zdobył biegnący równolegle, ale oddalony o 600 metrów Passeig de Gracia.

Przy Passeig de Sant Joan, który pozostał miejscem dużo spokojniejszym, powstało jednak wczasach modernizmu kilka bardzo interesujących budowli. Zacznijmy od obiektu, którego nie sposób przeoczyć. Na skrzyżowaniu Passeig de Sant Joan z Avinguda Diagonal, na samym środku ruchliwego ronda, wznosi się kolumna z pomnikiem Jacinta Verdaguera (1845-1902). Monument upamiętniający największego katalońskiego poetę okresu odrodzenia narodowego w drugiej połowie XIX wieku został odsłonięty w 1924 roku. Ci, którzy zdecydują się przemknąć wśród samochodów pod sam pomnik, obejrzą na kolistym fryzie sceny nawiązujące do poematów Verdaguera.

Pierwszym z okazałych budynków przy Passeig de Sant Joan jest Casa Macaya pod numerem 108, wspaniały przykład architektury modernizmu, dzieło Josepa Puiga i Cadafalcha z lat 1898-1901. Fasada rezydencji wzniesionej dla Roma Macaya i Giberta nawiązuje w swej dyspozycji i dekoracji sgraffito do wzorów z epoki renesansu i baroku. Elementy rzeźbiarskie zdobiące balkon i wykusz pierwszego piętra, bramę wejściową i okna budynku mają jednak oczywiste odniesienia do architektury gotyku. Autor dekoracji, Eusebi Arnau, wykonał swą pracę z niezwykłą precyzją i fantazją. Osoby spostrzegawcze powinny się pokusić o odszukanie wśród zdobień i ornamentów postaci pedałującego rowerzysty! To zabawne nawiązanie do doświadczeń architekta, który w trakcie wznoszenia Casa Macaya prowadził jednocześnie prace przy Casa Amatller w Passeig de Gracia i przemieszczał się pomiędzy obydwoma budowami na swym dwukołowym pojeździe.

Carrer de Provença

Stojący obok Casa Dolors Alesans de Gibert jest dziełem Enrica Fatjó i Torrasa z lat 1902-1905. Warto zwrócić uwagę na bogato zdobione balustrady oraz falującą linię galerii pierwszego i drugiego piętra, a także na osiem półkolistych okien otwierających się na cztery balkony w najwyższej części fasady. Casa Antoni Gibert , dom zajmujący narożnik Passeig de Sant Joan i carrer de Provença (Passeig de Sant Joan nr 114), ma wystające poza połać dachu ceramiczne okapy oraz cylindryczne naroża zwieńczone dwiema kopułami o orientalnych kształtach. Tuż obok, przy carrer de Provença, stoi inny modernistyczny budynek zbudowany dla Antonia Giberta, godny uwagi ze względu na trójdzielną attykę najwyższego piętra. Kontynuujmy spacer carrer de Provença. Miłośnicy błękitnej ceramiki powinni na skrzyżowaniu z carrer de Napols skręcić w lewo i po przejściu 50 metrów zadrzeć głowę. Ujrzą fantastycznie niebieską górną część fasady domu pod numerem 266 dodaną w 1930 roku do dość akademickiej budowli.

Plaça de La Sagrada Familia

Po kolejnych stu metrach carrer de Provença doprowadza nas do Plaça de La Sagrada Familia. Mamy z tego miejsca świetną perspektywę, która pozwala ogarnąć wzrokiem całą bryłę jednego z najoryginalniejszych dzieł architektonicznych na świecie, Templo de la Sagrada Familia (otwarte: X-III pon.-ndz. 9-18; IV-IX pon.-ndz. 9-20, 12, 50/10, 50 , tel. 932073031, www.sagradafamilia.cat). Świątynia poświęcona Świętej Rodzinie zaczęła powstawać w drugiej połowie XIX wieku dzięki inicjatywie Josepa Marii Bocabelli, katolickiego publicysty i założyciela Stowarzyszenia Czcicieli św. Józefa. Na zakupionej przezeń parceli w peryferyjnej wówczas części miasta miał stanąć kościół będący ekspiacją za grzechy popełniane przez Katalończyków w okresie intensywnej industrializacji i rewolucji przemysłowej. Budowę zaczęto według planów diecezjalnego architekta Francesco del Villara już w 1882 roku. Świątynia miała mieć postać trzynawowego neogotyckiego kościoła zwieńczonego jedną wieżą i ozdobionego na fasadzie tradycyjną rozetą. Gdy po roku prac doszło do kontrowersji między Bocabellą a del Villarem, ten ostatni zrezygnował ze swego stanowiska. Przed odejściem zdążył ukończyć jedynie konstrukcję krypty pod głównym ołtarzem. Po krótkich poszukiwaniach zarząd stowarzyszenia podjął decyzję o zatrudnieniu nowego architekta, 31-letniego Antonia Gaudiego, młodego współpracownika del Villara. Gaudi radykalnie zmienił projekt swego poprzednika. Zaplanował monumentalną świątynię o zdumiewających wymiarach i niespotykanym kształcie, pełną innowacyjnych rozwiązań konstrukcyjnych i najnowszych osiągnięć technicznych. Prace pod jego kierownictwem ruszyły w 1884 roku. Rok później w krypcie przebudowanej na tyle, na ile dało się odejść od wersji del Villara - zmodyfikowano między innymi konstrukcję sklepienia i ornamentykę - odprawiona została pierwsza msza święta. W roku 1893 ukończono mury absydy. W 1896 Gaudi rozpoczął budowę Fasady Bożego Narodzenia. Prace nad nią zakończyły się w 1920 roku - imponująca kompozycja architektoniczno-rzeźbiarska tej części świątyni jest w pełni dziełem genialnego architekta. W 1925 roku Gaudi zrezygnował z zajmowania się wszelkimi innymi projektami i zamieszkał na terenie budowy. Okoliczności tragicznej śmierci architekta w 1926 roku uwidoczniły wyjątkowe oddanie Gaudiego ideałom chrześcijańskiej skromności i pokory. Ubogo ubrany przechodzień potrącony przez tramwaj trafił do szpitala Sant Pau w dzielnicy Raval jako anonimowy biedak.

Sagrada Familia

W 1930 roku ukończono wznoszenie ostatniej, czwartej wieży nad Fasadą Bożego Narodzenia. W czasie wojny domowej prace zostały wstrzymane, zniszczeniu uległa także znaczna część planów i makiet świątyni. W 1954 roku, po odtworzeniu dokumentacji, ruszyła konstrukcja Fasady Męki Pańskiej, a w 1978 - budowa nawy głównej, którą ukończono 21 lat później. Sklepienie nad całym wnętrzem kościoła było gotowe w 2009 roku. 7 listopada 2010 roku Sagrada Familia została konsekrowana przez papieża Benedykta XVI. W chwili obecnej trwają prace nad Fasadą Chwały Pańskiej oraz nad Wieżą Marii wznoszącą się nad absydą. Nikt nie wie, jak długo będzie trwać budowa. Niepewność wynika nie tylko z możliwych trudności natury technicznej, ale również z przyjętej przed 130 laty i rygorystycznie przestrzeganej zasady, że jedynym źródłem finansowania prac są datki wiernych (w ostatnich latach także bilety wstępu do świątyni). Niektórzy głoszą przypuszczenie, że zakończenie może nastąpić w roku 2026, w którym przypadnie 100. rocznica śmierci Gaudiego.

Świątynia zaprojektowana przez Gaudiego wznosi się na planie krzyża o długości 94 i szerokości 60 metrów. Korpus główny składa się z pięciu naw, centralnej o szerokości 15 i wysokości 45 metrów i czterech bocznych. Nawa poprzeczna kończy się fasadami Bożego Narodzenia i Męki Pańskiej. Trzecia, frontowa fasada, będzie poświęcona Chwale Bożej. Absydę tworzy wieniec siedmiu kaplic. Pod prezbiterium znajduje się krypta.

Projekt Gaudiego ma przemyślaną strukturę symboliczną. Najwyższym fragmentem świątyni będzie w przyszłości Wieża Jezusa licząca 170 metrów i zakończona 10-metrowym świetlistym krzyżem. Zgodnie z ideą projektu powinna być widoczna z każdego punktu miasta. Będzie jednak nieco niższa niż wzgórze Montju?c górujące nad portem, Gaudi uważał bowiem, że wytwór człowieka nie powinien przewyższać dzieła Stwórcy. Wieżę Jezusa będą otaczać cztery Wieże Ewangelistów liczące 125 metrów. Nad absydą zostanie wzniesiona 120-metrowa Wieża Marii zwieńczona promienistą gwiazdą, a nad każdą z trzech fasad staną cztery Wieże Apostołów mierzące od 100 do 118 metrów. Osiem z nich zostało już ukończonych - strzeliste paraboliczne konstrukcje są jednym z najbardziej charakterystycznych elementów pejzażu miasta. Ozdobne szczyty wież symbolizują insygnia biskupie, mitrę, pastorał i pierścień.

Wejście dla turystów zwiedzających budowę znajduje się od strony carrer de Sardenya. Jeśli mamy bilety, po minięciu bramek wchodzimy wprost na Fasadę Męki Pańskiej. Proponuję, by nie zatrzymywać się przy niej w tej chwili, tylko wejść do kościoła i przejść na jego drugą stronę. Rozpoczęcie oglądania od strony Fasady Bożego Narodzenia, ukończonej jeszcze za życia Gaudiego, jest dużo logiczniejsze. Ta sama rada dotyczy, oczywiście, także wszystkich tych, którzy oglądają Sagrada Familia z ulicy, bez wchodzenia do środka kościoła. Fasadę Męki Pańskiej opiszę bezpośrednio potem.

Fasada Bożego Narodzenia ma trzy części: środkowy Portal Miłości skupiony na postaci Chrystusa, prawy Portal Wiary symbolizowanej przez postać Matki Bożej i lewy - Nadziei osnutej wokół postaci św. Józefa. Na osi fasady, a zarazem osi środkowego portalu, stoi kolumna, za którą znajduje się Brama Jezusa. Ikonografia tego miejsca jest bardzo bogata. U podstawy kolumny można dostrzec węża gryzącego jabłko, motyw o symbolice niewymagającej tłumaczenia. Grzech pierworodny stał się przyczyną przyjścia na świat Zbawiciela, stąd na wstędze owijającej trzon kolumny spisana została genealogia Jezusa. Powyżej umieszczona jest główna scena Portalu Miłości - Boża Rodzina w betlejemskiej stajence, z ciekawskimi wołem i mułem zaglądającymi po obu stronach do żłóbka. Obok anielskie dzieci śpiewają nowo narodzonemu Alleluja. Ani te, ani żadne inne anioły umieszczone na fasadzie nie mają skrzydeł! Nad Dzieciątkiem, Maryją i Józefem unosi się pionowo ogon ciągnący się za gwiazdą betlejemską. W niszy powyżej gwiazdy przedstawione jest Zwiastowanie , moment, w którym archanioł Gabriel przynosi Marii wiadomość, że zostanie matką Zbawiciela. Na półkolistym obramowaniu sceny Gaudi umieścił konstelacje znaków zodiaku, które były widoczne na niebie w noc narodzenia. Ponad wyobrażeniem Zwiastowania znajduje się kolejna nisza przedstawiająca moment Koronacji Matki Bożej. Chrystus nakłada klęczącej Marii na głowę znak Pani Niebios, po lewej kornie spogląda na nich św. Józef. Ponad sceną koronacji wznosi się ogromne drzewo cyprysu, którego wiecznie zielone igły i bardzo twarde drewno reprezentują siłę i niewzruszoność wiary. U stóp drzewa biały pelikan symbolizuje Eucharystię, bowiem zgodnie z dawnym wierzeniem samica tego ptaka otwiera sobie pierś, by karmić swe młode własną krwią. Aniołowie po obu stronach pelikaniego gniazda niosą w rękach chleb i wino. O pień drzewa oparte są dwie drabiny mające przypominać potrzebę dążenia do Boga. Na koronie cyprysu przysiadły białe gołębie będące obrazem wiernych, którzy gromadzą się wokół Pana. Na samym czubku drzewa czerwony emblemat to litera "tau", od której po grecku rozpoczyna się imię Boga, krzyż jest symbolem Chrystusa, a gołębica - Ducha Świętego, cały element jest więc obrazem Trójcy Świętej.

Wróćmy spojrzeniem na poziom drzwi wejściowych. Po obu stronach środkowej bramy Gaudi umieścił sceny towarzyszące narodzinom - po lewej hołd trzech króli, po prawej pokłon pasterzy. Nad obiema grupami rzeźb figurują postaci muzykujących aniołów. Trzy grają na instrumentach klasycznych, na skrzypcach, harfie i fagocie, a trzy - na instrumentach ludowych. W scenie narodzenia uczestniczą także niezliczone ptaki i zwierzęta wyłaniające się z kamiennych ścian świątyni. Wszystkie żywe stworzenia reprezentują faunę Katalonii. Centralny Portal Miłości ograniczają po obu stronach dwie smukłe kolumny zwieńczone na górze liśćmi palmowymi, na których stoją aniołowie dmący w długie trąby. Kolumna po lewej jest dedykowana św. Józefowi, którego imię wyryte jest na centralnie umieszczonym węźle. W tym samym miejscu na prawej kolumnie widnieje imię Marii. Obie kolumny stoją na skorupach ogromnych żółwi symbolizujących niewzruszoność Kościoła.

Stańmy przed prawym portalem poświęconym wierze. Po lewej stronie drzwi Gaudi ulokował scenę Nawiedzenia św. Elżbiety przez Marię, po prawej - Marię i Józefa obserwujących Jezusa, którego postać umieszczona jest centralnie na osi wejścia. Zbawiciel został przedstawiony w momencie, gdy naucza w świątyni, w otoczeniu Zachariasza unoszącego do góry zwój pisma i jego syna św. Jana Chrzciciela stojącego z drugiej strony. Inny wizerunek Jezusa, tym razem pracującego młotkiem i dłutem w warsztacie stolarskim, umieszczony został za postaciami Marii i Józefa. Obramowanie niszy tworzą winogrona i kłosy zboża, z których produkuje się wino i chleb ofiarowywane podczas Eucharystii. Fauna i flora wykorzystane jako motywy dekoracyjne w portalu pochodzą z terenów Palestyny.

W niszy znajdującej się powyżej Gaudi ukazał scenę, w której Maria i Józef przynoszą małego Jezusa do świątyni, by kapłan Symeon udzielił mu błogosławieństwa. Jeszcze wyżej, na cokole w postaci kaganka oliwnego, stoi figura Najświętszej Marii Panny Niepokalanie Poczętej . Tajemniczy obiekt dokładnie ponad głową Marii to symbol Bożej Opatrzności: otwarta prawa dłoń, która kieruje, z umieszczonym pośrodku okiem, które wszystko widzi. Przejdźmy na lewą stronę fasady, przed Portal Nadziei. Po lewej stronie wejścia widzimy scenę ucieczki do Egiptu. Świętej Rodzinie towarzyszy anioł prowadzący osiołka. Po drugiej stronie w dramatycznym przedstawieniu rzezi niewiniątek zarządzonej przez Heroda matka rozpaczliwie usiłuje uratować życie swego dziecka, które zamierza zabić mieczem rzymski żołnierz. Warto przyjrzeć się stopom żołdaka: u Gaudiejednej ma sześć palców, zapewne przez pomyłkę wykonawcy. Kaczki i gęsi występujące jako motywy dekoracyjne w dolnej partii portalu pochodzą znad Nilu. Ponad wejściem młody Jezus pokazuje św. Józefowi zranionego gołąbka, czemu przyglądają się po obu stronach rodzice Marii, a więc dziadkowie Zbawiciela - św. Anna i św. Joachim. Sklepienie nad ich głowami dekorują między innymi rzeźby licznych różańców. W niszy umieszczonej powyżej widnieje scena zaślubin Marii i Józefa klęczących przed kapłanem błogosławiącym nowożeńców.

Jeszcze jedno piętro wyżej dostrzeżemy postać św. Józefa siedzącego na rufie wielkiej łodzi, która przepływa za potężnym kamiennym filarem. Wydaje się, że sternik mający rysy twarzy samego Gaudiego stara się chronić okręt Kościoła przed niebezpieczeństwem. Na dziobie łodzi umieszczono kotwicę, symbol nadziei, oraz lampę rozświetlającą drogę katolickiej wspólnoty. Najwyższym zwieńczeniem portalu jest nieforemny kamienny obelisk przypominający skały wokół klasztoru na Montserrat.

Część 2 trasy: Barcelona. Spacerownik - Sagrada Familia (cz. 2)