Włochy. Pamiątka z wakacji. Szyszka

Tak jak trudno wyobrazić sobie polski krajobraz bez lasów sosnowych, tak trudno wyobrazić sobie północne wybrzeża Morza Śródziemnego bez lasów piniowych
O ile jednak Sosna (pinus) nie występuje powszechnie w parkach polskich miast, tak szczególnie we włoskich miastach Pinia (pinus pinea) jest stałym elementem miejskich krajobrazów. W kuzynce naszej sosny urzeka mnie jej niezwykła korona w kształcie parasola.

Wracając autostradą do Rzymu z antycznego miasta Ostia, miałem okazję zobaczyć fantastyczne połacie lasów piniowych, zapewne kolejne ich pokolenie od czasów antycznych. Parasolowate korony drzew sąsiadujące ze sobą utworzyły coś na kształt zielonego dachu umieszczonego na podporach. Zachwycony tym widokiem postanowiłem powrócić do kraju z piniową pamiątką. Okazja nadarzyła się szybko - na piniowym skwerku na jednej z rzymskich ulic podniosłem dorodną szyszkę. Moja radość była tym większa, że udało mi się uzbierać także kilka nasion, tzw. orzeszków piniowych, znanych kuchni włoskiej od czasów antycznych po dziś dzień. Ze swoich nasion nie zamierzałem jednak przyrządzać sosów ni olejów, a zasadziłem w doniczkach. Moja wiedza z zakresu dendrologii jest znikoma, ale... nasiona wykiełkowały. Niestety, zaatakował je nieznany mi pasożyt i sadzonki obumarły. Postanowiłem wówczas przywoływać wspomnienia z wycieczki za pomocą szyszki. Dorobiłem drewnianą podstawkę, na której umocowałem piniową szyszkę i postawiłem na półce. Od dziesięciu lat odświeża moje wspomnienia.



Artykuł pochodzi z "Gazeta Turystyka", sobotniego dodatku do Gazety Wyborczej