Komentarze (77)
Najbezpieczniejsze miejsce na pokładzie? Coś takiego nie istnieje! 9 faktów, które zmienią twoje przekonania o lataniu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • sacc77

    Oceniono 7 razy 1

    "Przed każdym odlotem samolot jest jednak dokładnie sprawdzany, a wszelkie uszkodzenia - naprawiane."
    - NIE DOTYCZY SAMOLOTÓW PLL LOT

  • Gość: Polak USA

    Oceniono 1 raz 1

    Ci którzy obejrzeli kilkaset odcinków "air crash investigation" prawdopodobnie szukaliby ratunku w ogonie. Paradoks ogona polega jednak prawdopodobnie na tym, ze oferuje on najprawdopodobniej największe szanse przeżycia poważnej katastrofy, a jednocześnie największe szanse odniesienia jakichś obrażeń nawet w jakichś mniej katastrofalnych incydentach.

  • romek_z_warszawy

    0

    A ja odkąd PiS przejął LOT i zatrudnia pilotów na zlecenia unikam tej linii.

  • Gość: Polak USA

    Oceniono 2 razy 0

    Zdrowy rozsądek. Patrząc na większość poważnych katastrof na świecie (wliczając nasze polskie: Kabaty, Okęcie, Smolensk), w większości przypadków samoloty rozpadają się prawie zawsze całkowicie w drobny mak, fragmenty rzędu 0,1-0,5 m, ... podczas gdy ogon i tylna część kadłuba typowo pozostaje JEDYNĄ duża częścią samolotu która "przeżywa" katastrofę w całości, w jednym kawałku. Nie zmienia to faktu, ze w wielu sytuacjach to właśnie tył otrzymuje najsilniejszy impakt, jak np przy awaryjnym lądowaniu Sulliego na rzece Hudson w Nowym Jorku, gdzie to właśnie pasażerowie siedzący z tylu mieli najwiecej obrażeń. Ogon samolotu narażony jest na największe niebezpieczeństwo przy twardym, bądź nieudanym przyziemieniu. FAA w USA nigdy nie wda się w spekulacje dotyczące "najbezpieczniej części samolotu" ze względu na prawo w USA i możliwe kłopoty prawne. Wyobraźmy sobie np ofiary wynikłe z jakiejś nieuzasadnionej paniki pasażerów z których każdy chce przedostać się na tył samolotu. Moim osobistym zdaniem, ci którzy obejrzeli kilkaset odcinków "air crash investigation" szukaliby ratunku prawdopodobnie w ogonie. Paradoks ogona polega jednak na tym, ze o ile oferuje on prawdopodobnie największe szanse przeżycia, jednocześnie również oferuje największe szanse odniesienia jakichś obrażeń.

  • wunderwaffen

    0

    Kto to widział aby małpa latała? ;)

  • krzysztof_ptk

    0

    To dobry pomysł dla marketingu. Będą sprzedawali bezpieczne miejsca...

  • jetlag1

    Oceniono 34 razy 0

    "sama podróż samolotem jest stresem"

    Dla kogo?
    Miliardy ludzi lata rokrocznie bez stresu tylko nasza hołota ma stres, musi pic przed lotem itp.
    Każda mała awaria , gorsze ładowanie i już na pierwszej stronie gazet w kraju i na emigracji.
    W amerykańskiej prasie tego nie ma chyba ze duży wypadek.
    Czy tak cieżko przesiąść sie wam z wozu drabiniastego do samolotu?

  • Gość: Piter

    Oceniono 5 razy -1

    Co to ma byc??? PiS niszczy Polskę, w Niemczech zamachy, turki rozstrzelali ambasadora Rosji a wy tu na główniej taki chłam? Jak wam nie jest wstyd?

  • wunderwaffen

    Oceniono 5 razy -1

    Nie mówią Wam tego, abyście nie wybrzydzali kupując bilety, ale najbezpieczniej jest z tyłu.

    - Przednia część samolotu najczęściej ulega zniszczeniu podczas kołowania na lotnisku i podczas lądowania i nieudanych startów.

    - Środkowa część samolotu najbardziej zagrożona jest przez spalenie, gdyż położona jest najbliżej zbiorników paliwa w skrzydłach.

    - Rzadko zdarzają się katastrofy takie jak nad Andami, gdzie tylna cześć samolotu urywa się i odpada a wszyscy tam siedzący giną. Więc jeżeli w katastrofie ma przeżyć cześć pasażerów to najprawdopodobniej będą siedzieli z tyłu.

  • Gość: dickinsons

    Oceniono 1 raz -1

    Czy Gazeta może lecieć z jednym piernikiem? Coś takiego nie istnieje. Fakty, które mogą zmienić wasze przekonania wyliczcie sobie sami. Zaczynając od pensji.

  • Gość: ptah666@gazeta.pl

    Oceniono 2 razy -2

    Stewardessie? Really? Rotfl

  • ouimet

    Oceniono 2 razy -2

    pan tzw .redaktor od ladowania z jednym silnikiem konczy tekst refleksja o bezpiecznym ogonie samolotu...Chyba jakis idiota...A owy latal kiedys nad Atlantykiem?Czy jak bywaly mocne turbulencje to prosil panienki o miejsce na ogonie???Bo stewardes zapewne linie nie zatrudnily:)Zatrudniaja inaczej nazywajace sie pracownice:)

  • ouimet

    Oceniono 2 razy -2

    tytularz jak zwykle w amoku...nie wie o czym tytuluje:))))Idioctwo kmpletne,ale klikanie juz super...ojjj ciulaski...

  • Gość: boyscout

    Oceniono 2 razy -2

    przeczytalem i nic mi to nie dalo. Mieszkam W USA i co do stresu to majac duze zaufanie to przestrzegania procedur, a wiem ze sa przestzregane w USA poniewaz wiem jacy sa tu profesjonalisci (30 lat zycia w kraju) to jest on maly. Mama zaufanie rowniez do duzych lini europejskich. Nie latam Rynair Lot Wizzr, poniewaz tzw linie ekonomiczne dbajac o koszty ..... nie przestrzegaja procedur bezpieczenstwa i utrzymania kontroli maszyn.tu mialbym wiekszy stres

  • sselrats

    Oceniono 4 razy -2

    Czy na moscie mozna trabic? Nie mozna. Na trabie mozna trabic.

  • Gość: Pilot

    Oceniono 5 razy -3

    Stewardessa to tepa dzida. Popielniczki montują dlatego ze nie przeprojektowali a mają wytworzone półprodukty na wiele nowych samolotów.

  • kar.as

    Oceniono 7 razy -5

    Artykuł dla przedszkolaków. Jak można napisać, że samolot może lecieć na jednym silniku? Dwusilnikowy - owszem. Ale tylko w niektórych sytuacjach. Czterosilnikowy - lot na jednym enginie to 60-procentowe ryzyko katastrofy.
    Do tego jeden fakt: jeden silnik podczas startu = niemalże pewna śmierć (chyba, że samolot jest już na jakiejś rozsądnej wysokości (500-600 m) i może zawrócić i lądować awaryjnie z wiatrem w plecy (ryzykownie) i z całym paliwem w zbiornikach (podwozie do wymiany, jeśli nie kasacja całej maszyny).

  • kniazwitold

    Oceniono 5 razy -5

    Ile lrocent i stalacji tlenowych w samotach jest wypełniona azotem? (Zeby nie swiecila sie kontrolka, ze instalacja pusta, a azot jest kjlkakrotnie tanszy od slrezonego powietrza i kosztow jego eksploatacji).

  • tkslazek

    Oceniono 17 razy -5

    Które miejsce pozwala przeżyć katastrofę?... bo to na Czerskiej chyba jednak nie... aczkolwiek mogę się mylić :-DDD

  • Gość: TrenerFitness

    Oceniono 6 razy -6

    Oj ta dieta odchudzająca zastosowana przez faszystowski rząd /czyli nie-zamieszczanie reklam państwowych spółek/ - jest okrutna - Czerscy muszą jakieś antyki z przed 2 lat wyciągać :-)

  • buk-humor-dziczyzna

    Oceniono 9 razy -7

    pismaku - goownojadzie - MOŻNA palić, ale NIE WOLNO

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX