Jedno z najstarszych polskich miast. Ludzie kojarzą je jedynie z keczupem i przekręcają jego nazwę

Włocławek wielu osobom kojarzy się jedynie z wyrabianym tam keczupem. Miasto ma jednak do zaoferowania znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. To idealne miejsce na urozmaicony urlop wśród jezior i zabytków.

Polska to nie tylko duże, cieszące się popularnością miasta. To także wiele mniejszych miejscowości, które potrafią zachwycić nie mniej niż te najsłynniejsze. Poprosiliśmy ich mieszkańców i osoby, dla których są to miasta rodzinne, by wam o nich opowiedziały. Tak powstał cykl "Stąd jestem", na którego kolejne odcinki zapraszamy was w czwartek co dwa tygodnie.

NAZWA: Włocławek

ISTNIEJE OD: X wieku, prawa miejskie miejscowość uzyskała w 1255 roku

LOKALIZACJA: centralna Polska, województwo kujawsko-pomorskie

ZNAKI SZCZEGÓLNE: miasto nad Wisłą, w którym znajdą coś dla siebie nie tylko miłośnicy sportów wodnych, ale także wielbiciele sztuki

Choć Włocławek to i historyczna stolica Kujaw, i jedno z najstarszych miast w Polsce, nie należy do najpopularniejszych kierunków turystycznych. A szkoda. Turyście, który ma ochotę spędzić czas zarówno na zwiedzaniu pięknych budowli, jak i spacerach po malowniczych lokalizacjach, może bowiem zaoferować wiele.

Mało tego, wedle legendy miasto chronione jest przez gryfa - pół lwa, pół orła. Według niej, gdy na miejsce, w którym obecnie znajduje się miasto, dotarł syn księcia kujawskiego Włodzisław, ukazał mu się gryf, który pilnował pobliskiej puszczy. Wiedział on, że Włodzisław szuka miejsca na osadę, ponieważ na ziemiach ojca nie było miejsca, w którym mógłby osiąść. Mityczne zwierzę zgodziło się, by osada powstała, w zamian prosząc jedynie o ochronę puszczy. Włodzisław ochoczo przystał na warunki gryfa i w krótkim czasie we wskazanym miejscu powstał gród nazwany na cześć założyciela Włodzisławem lub Vladislavią. Okazało się, że choć wyglądał groźnie, gryf nie miał ludziom za złe, że z czasem wycięli część puszczy. Ostrzegł ich za to przed najazdem Krzyżaków, za co trafił ponoć do herbu Włocławka, a z czasem również województwa kujawsko-pomorskiego.

- Kiedy mówię, skąd jestem, ludzie często przekręcają nazwę na Wrocławek. A ich pierwsze skojarzenia to zazwyczaj włocławski keczup i Anwil Włocławek, czyli aktualny mistrz Polski w koszykówce - mówi Jessika Piechocka, która mieszkała we Włocławku przez 19 lat.

O rodzinnych stronach nasza rozmówczyni nie zapomniała i wraca tam bardzo często. - Traktuję to miejsce bardzo sentymentalnie. Poza tym Włocławek jest małym i klimatycznym miastem, w którym można doskonale odpocząć.

Jessika Piechocka przez 19 lat mieszkała we Włocławku. Teraz chętnie tam wracaJessika Piechocka przez 19 lat mieszkała we Włocławku. Teraz chętnie tam wraca Archiwum prywatne

Bulwary nad Wisłą

Jessika radzi, by zwiedzanie rozpocząć od jednej z najpopularniejszych części miasta, czyli Bulwarów nad Wisłą. Włocławianie uwielbiają przychodzić tu na spacery. Jeśli lubicie przechadzki nad wodą, powinno spodobać się tu także i wam. 

Bulwary zaczynają się przy klasycystycznym Pałacu Biskupim i biegną wzdłuż rzeki w kierunku wschodnim. Kończy je punkt widokowy, z którego będziecie mogli zobaczyć sporą część miasta oraz olbrzymią włocławską zaporę, która przegradza Wisłę na jej 675. kilometrze.

Na bulwary warto zawitać także wieczorem. Wówczas miejsce zyskuje nietypowy klimat dzięki zielonemu podświetleniu ogromnego mostu. Zdjęcia wykonane w takim otoczeniu robią zazwyczaj spore wrażenie. - A po spacerze można wejść do znajdującej się niedaleko bulwarów restauracji Przystań. Inne lokale, które mogę polecić, to Garage oraz kawiarnia Mistrz i Małgorzata w samym centrum Włocławka - wymienia Jessika. 

Aktywny wypoczynek

Dla turystów w okresie letnim ogromnym atutem są tutejsze jeziora. - Najbardziej oblegane są Jezioro Wikaryjskie, Czarne i Łuba - wymienia nasza rozmówczyni.

Jedną z najpopularniejszych atrakcji Włocławka jest przystań wodna, która znajduje się przy ulicy Piwnej. Tutaj wynajmiecie sprzęt wodny - m.in. kajaki oraz jedenastoosobowe smocze łodzie. Kolejne miejsce, w którym znajduje się wypożyczalnia, to Marina Zarzeczewo. W jej ofercie znajdują się m.in. kajaki, rowery wodne i jachty żaglowce. Latem możecie skorzystać tam także z pola namiotowego.

A jeśli nie jesteście fanami sportów wodnych, możecie skorzystać z turystycznych szlaków pieszych i rowerowych. - Przez Włocławek biegnie Wiślana Trasa Rowerowa. Jednak najbardziej atrakcyjne tereny do takich wypraw czekają na was w Gostynińsko-Włocławskim Parku Krajobrazowym - opowiada Jessika.

W czasie zwiedzania okolicy odwiedźcie też Pałac w Brzeziu. To jeden z najciekawszych zabytków architektonicznych na tych terenach. Ten elegancki budynek z 1873 roku łączy elementy francuskiego renesansu z manieryzmem. 

W czasie aktywnego wypoczynku poza miastem spróbujcie też lokalnych przysmaków. - Nasze specjały to kujawskie ciasto marchewkowe, kluski ziemniaczane z białym serem i skwarkami oraz kapusta z grochem - wymienia Jessika.

Niezwykła katedra

Wróćmy jednak do Włocławka. Główna atrakcja, która jako pierwsza przychodzi na myśl naszej rozmówczyni, to gotycka Bazylika Katedralna Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Jej budowę rozpoczęto w 1340 roku. To charakterystyczna budowla o strzelistej bryle, którą widać w większości miejsc we Włocławku.

Świątynię wyróżnia wyjątkowo bogate wnętrze. W oknie prezbiterium zobaczycie witraże Józefa Mehoffera z 1938. Najbardziej znany z nich, czyli środkowy, przedstawia Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. W kaplicy świętego Józefa znajduje się nagrobek biskupa Piotra z Bnina, który został wykonany w czerwonym marmurze pod koniec XV wieku. Jego autorem jest Wit Stwosz. To prawdopodobnie najstarszy zabytek sztuki renesansu, który znajduje się na terenie Polski. Z kolei w oknie kaplicy św. Barbary zobaczycie zabytkowy gotycki witraż z końca XIV wieku pełen barwnych medalionów.

Po zwiedzaniu świątyni przyjrzyjcie się też innym zabytkom, które znajdują się na Placu Kopernika. To m.in. dzwonnica z 1854 roku, kościół świętego Witalisa, a także pomnik Mikołaja Kopernika. Warto wspomnieć, że słynny astronom prawdopodobnie uczył się w tutejszej szkole katedralnej.

Inna atrakcja, która zazwyczaj interesuje wiele osób przebywających we Włocławku, to Pałac Bursztynowy. To ekskluzywny hotel, który otacza 4-hektarowy okazały ogród. Budynek od lat wzbudza spore kontrowersje. Dla jednych to najpiękniejsze miejsce w mieście, dla innych przejaw architektonicznego bezguścia. Jeśli chcecie wyrobić sobie zdanie na ten temat, koniecznie się tam wybierzcie. Do pałacu dostaniecie się z centrum w mniej więcej 20 minut. 

Ze Starego Rynku na Plac Wolności

Niedaleko Placu Kopernika traficie na główny deptak miasta, który ciągnie się ulicą 3 Maja. Trasa zaczyna się na zapełnionym barokowymi kamieniczkami Starym Rynku, a kończy na współczesnym Placu Wolności.

W czasie spaceru warto zatrzymać się w klimatycznym parku imienia Henryka Sienkiewicza, przez który płynie rzeka Zgłowiączka. - To idealne miejsce na odpoczynek i zrobienie pamiątkowego zdjęcia - podsumowuje Jessika.

DOJAZD DO WŁOCŁAWKA:

Uważasz, że twoja miejscowość powinna znaleźć się w naszym cyklu i chcesz o niej opowiedzieć? A może znasz kogoś, kto chętnie podzieli się z nami opowieścią o miejscu, z którego pochodzi? Napisz do nas na adres podroze@agora.pl.

Poznaj też poprzednie odcinki naszego cyklu "Stąd jestem". Znajdziesz je tutaj >>

Komentarze (86)
Jedno z najstarszych polskich miast. Ludzie kojarzą je jedynie z keczupem i przekręcają jego nazwę
Zaloguj się
  • carlos_512

    Oceniono 43 razy 33

    nigdy nie słyszałem, żeby ktoś przekręcił nazwę tego miasta na "Wrocławek"...

  • koenzymq10

    Oceniono 33 razy 25

    piekne bulwary. nie moge dopatrzec sie ani jednego drzewa. sam beton.

  • bandogxxx

    Oceniono 27 razy 23

    Mnie się kojarzy z patologią w centrum, zapuszczonymi kamienicami, menelami w bramach i oknami, gdzie zamiast szyb jakaś dykta. Od rana do nocy jakieś pijane i naćpane gęby z więziennymi dziarami, czy bliznami po samookaleczeniach. Człowiek idzie 3-Maja od Placu Wolności aż do Starego Rynku i można skręcić w którąś ulic, które często wyglądają jak strefa wojny - totalny bajzel (Tumska, Łęgska etc). Można usłyszeć od autochtonów teksty typu: zajebać ci, czego tu szukasz, wypie...j, daj szluga, kopsnij 50 groszy. To często pijane lub naćpane dzieciaki, latem bez koszulek z dziarami. Ich ojcowie, wujowie i starsi bracia siedzieli w Mielęcinie i oni też tam wkrótce trafią. Wyglądają trochę jak gó...arzeria ze slumsów z Rio de Janeiro, tyle że bladsi. Niedowiarkom polecam artykuł "Ameryka” czeka na cud".

    Tak, Włocławek kiedyś był nazywany "Ameryką", bo do tego miasta ściągali imigranci z całego kraju i nie tylko....

  • joankb

    Oceniono 29 razy 23

    Bardzo smutny ten cykl. I bardzo nieudany. Miasta oglądane przeważnie oczami ludzi, którzy zwiali stamtąd najwcześniej jak mogli. Wracają sobie na chwilę na rzadkie weekendy i na święta.
    W sumie chyba doszli do wniosku, że "nie da się tu żyć".
    Miasta atrapy, wyludniające się nie są i nie będą atrakcyjne dla odwiedzających.

  • oszo-lom-z-rm

    Oceniono 20 razy 16

    Włocławek to jedno z tych miast które są ofiarami transformacji ustrojowej . Bieda nędza bezrobocie a potem masowy
    Exodus młodych . Walące się kamienice i dresiarze . Do tego silne wpływy lewicy . Obraz nędzy i rozpaczy nawet dziś jeszcze ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX