Są w idealnym stanie, ale nikt nimi nie pojeździ. Gigantyczne "cmentarzysko niechcianych" rowerów [ZDJĘCIA]

Niezwykłe zdjęcia zrobione z lotu ptaka pokazują tysiące pozostawionych na pastwę rdzy jednośladów. Złom? Nic z tych rzeczy. Dlaczego więc trafiły na śmietnik?

To nie Photoshop ani instalacja artystyczna tylko... cmentarzysko porzuconych rowerów, które znajduje się na obrzeżach chińskiego miasta Hangzhou. Niechciane rowery są w idealnym stanie, gotowe do jazdy. Dlaczego nikt na nich nie jeździ?

Ułatwienie, które wszystkich przerosło

Zaczęło się od zachęcenia mieszkańców do ekologicznego poruszania się po mieście. W tym celu władze miasta i prywatne firmy postanowiły ułatwić wypożyczanie rowerów i nie ograniczać się tylko do pozostawiania ich w specjalnych strefach. Wprowadziły więc możliwość odstawiania jednośladów w dowolnym miejscu w mieście. Nie przewidziano jednego.

Wskutek masowego wypożyczania miejskich rowerów i pozostawiania ich gdzie popadnie bez konieczności odstawiania do stacji dokującej (tak jak w polskich miastach), rowery były przykute do niemal każdego możliwego miejsca.

W dziewięciomilionowym Hangzhou przypięte, bezpańskie rowery stanowią nie lada problem. Mieszkańcy masowo zgłaszają skargi na "niczyje" rowery. Z tego powodu policja ma ręce pełne roboty.

Tysiące żywych trupów

Liczby są zatrważające. Jak podaje australijski portal News.com.au, tylko w jednym miesiącu władze miasta odholowały na cmentarzysko ponad 23 tys. rowerów. Pomimo tego, że została przywrócona konieczność pozostawiania rowerów w stacjach dokujących, ludzie wciąż zostawiają je gdzie popadnie. Tym samym mieszkańcy sami wydają na sprawne rowery wyrok śmierci.

Co na to firmy obsługujące system i rowery? Niechętnie domagają się roszczeń. Powodem jest obawa przed grzywną. Ratusz jest bezradny. Porzucone rowery, chociaż sprawne, muszą zostać odholowane. Efekty widać na zdjęciach.

Polska widziana z zagranicy. Jak zachodnie media opisują nasz kraj?

Komentarze (95)
Są w idealnym stanie, ale nikt nimi nie pojeździ. Gigantyczne "cmentarzysko niechcianych" rowerów [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 194 razy 188

    lubię ten artykuł. perfekcyjny bełkot.

  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 126 razy 122

    Chyba to rozgryzłem.
    "Co na to firmy obsługujące system i rowery? Niechętnie domagają się roszczeń. Powodem jest obawa przed grzywną. Stołeczny ratusz jest bezradny. Porzucone rowery, chociaż sprawne, muszą zostać odholowane. Efekty widać na zdjęciach."

    Chyba powinno być tak:

    Co na to firmy obsługujące system i rowery? Niechętnie przyznają się do swojej własności. Powodem jest obawa przed grzywną za pozostawienie jednośladów w niedozwolonym miejscu. Stołeczny ratusz jest bezradny. Porzucone rowery, chociaż sprawne, muszą zostać odholowane. Efekty widać na zdjęciach.

  • komix1

    Oceniono 72 razy 72

    "Porzucone rowery, chociaż sprawne, muszą zostać odholowane."

    Czy ktoś mi wytłumaczy, dlaczego rowery trzeba odholować na złomowisko a nie do najbliższej stacji dokującej?

  • z10pietra

    Oceniono 48 razy 48

    co za bełkot!

  • glos.wolny

    Oceniono 44 razy 38

    Ja wiem, ze chinskie rowery to pewnie jak radziecki kombajn, co to odpowiedzial ogniem rakietowym a nastepnie odlecial w nieznanym kierunku, ale zeby az trzeba bylo je na hol brac?

  • jhassa

    Oceniono 29 razy 29

    bzdura.. wszystkie te rowery mają zamontowany GPS i wypożycza się je poprzez aplikację wskazującą najbliższy rower. Poza tym są służby zbierające późnym wieczorem rowery pozostawione w krzakach lub z dala od ścieżek rowerowych. Takie place to magazyny jeszcze nie rozwiezionych rowerów. A miasto owszem oczyszcza ulice i złomuje, ale stare porzucone rowery, których są setki tysięcy, często przykutych do latarni czy ulicznych barierek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX