30 zł za nocleg w najbardziej radioaktywnym miejscu świata. Otwarto pierwszy hostel w Czarnobylu

31 lat temu doszło do katastrofalnego w skutkach wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu. Teraz, zaledwie 15 km od miejsca tej eksplozji, otwarto hostel. Zainteresowani? Nie ma już prawie wolnych miejsc.

Od katastrofy jądrowej, której skutki były odczuwalne w całej Europie, minęło ponad ćwierć wieku. Turyści z całego świata zjeżdżają się na jej miejsce. Po co? By na własne oczy zobaczyć, co zostało po eksplozji reaktora w czarnobylskiej elektrowni.

Dotąd bazą wypadową dla tych, którzy nie obawiają się promieniowania radioaktywnego, był głównie Kijów. Tamtejsze biura podróży oferują wycieczki do Czarnobyla i pomagają w załatwieniu formalności - żeby móc wejść na teren tzw. Zony potrzebna jest specjalna przepustka.

Japończycy i Amerykanie

Ten obowiązek dotyczy też gości hostelu "Polissya", czyli "Polesie", który mieści się w dawnym budynku mieszkalnym przy ul. Kirowej. Już wkrótce blok ma być rozbudowany tak, by pomieścić ponad 100 osób. 

 

Zainteresowanych zwiedzaniem wymarłego miasta nie brakuje. Większość miejsc w hostelu została zarezerwowana już w ciągu pierwszych kilku dni od jego otwarcia. Szczególnie chętnie Czarnobyl odwiedzają Amerykanie, ale też turyści z Japonii, Danii czy Nowej Zelandii.

- Przyjeżdżają ludzie z całego świata. Chcą zrozumieć, czym naprawdę jest Czarnobyl. Nie mamy prawie żadnych wolnych miejsc - potwierdza w rozmowie z serwisem Rt.com administratorka "Polesia", Swietłana Griszenko. 

Zachętą na pewno jest cena - noc w hostelu kosztuje niewiele, bo 198 hrywien lub 7,60 dolarów, czyli niecałe 30 zł. W okolicy wciąż obowiązują normy dotyczące maksymalnego czasu przebywania w Zonie. Przeważnie jest to cztery dni. Nie jest to kosztowna wycieczka - przynajmniej pod względem noclegu.

Zobacz też:

Turystyka ekstremalna, cmentarna, medyczna i inne - ciekawe trendy w turystyce

Pojechali na ryby pod miasto i... prawie wskoczył im do łodzi wieloryb. Niesamowite nagrania z dwóch kamer

Komentarze (8)
30 zł za nocleg w najbardziej radioaktywnym miejscu świata. Otwarto pierwszy hostel w Czarnobylu
Zaloguj się
  • Jacek Jagielski

    Oceniono 11 razy 11

    Co za kretyński tytuł. Parę tygodni temu byłem tam z licznikiem. Na miejscu w mieście Czernobyl mierzyłem tyle, ile u siebie w mieszkaniu w Warszawie, ok. 0.15 mikrosivertów na godzine. Czyli 1.3 milisiwerta rocznie. Średnia dla Polski to 2.7 milisiwerta rocznie. W Finlandii 7 mSv rocznie. W Bretanii we Francji są miejsca, gdzie to jest 50 mSv a w Iranie 250. Miasto Czernobyl jest paręnaście kilometrów od elektrowni. W mieście mieszkają ludzie, jest sklep, restauracja itepe. Pisanie, że jest to najbardziej radioaktywne miejsce na świecie jest kompletną bzdura.

  • Andrzej Golczewski

    Oceniono 4 razy 4

    Znowu sensacyjny tytuł.Za wyjątkiem kilku miejsc (i reaktora oczywiście) promieniowanie tła jest w normie.

  • zewszad_i_znikad

    Oceniono 1 raz 1

    Czarnobyl i Prypeć to obecnie bezpieczne miejsca. Zanim będzie można posprzątać sam reaktor, miną tysiące lat (jeżeli ludzkość wcześniej się nie wybije swoją manią "czynienia sobie Ziemi poddaną"), ale większość terenu strefy zamkniętej nie ma podwyższonego poziomu promieniowania lub ma poziom podwyższony minimalnie. Niebezpiecznie tam było 30 lat temu, ale od tego czasu poziom promieniowania znacznie spadł. Chyba już pora na zweryfikowanie strefy zamkniętej i otwarcie większości miejsc, ale tak czy inaczej to, że taka Prypeć pozostaje miastem-widmem, dziś nie wynika już z zagrożenia promieniowaniem, tylko z tego, że po tylu latach trudno przywrócić miasto do normalnego użytku.

  • kocisia

    Oceniono 2 razy 0

    Japońskich i amerykańskich turystów żadne diabelstwo nie odstraszy.

  • poljack

    Oceniono 6 razy -6

    Niedawno był tam pożar . Ile radioaktywnych cząstek uniosło się z wiatrem ?

  • sylenth

    Oceniono 12 razy -6

    pracownicy hotelu muszą być szaleni

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX