Najdłuższy szlak rowerowy świata - ani jednego samochodu przez ponad... 21 tys. kilometrów!

08.05.2017 15:52
Wielki Szlak ma ponad 20 tys. kilometrów!

Wielki Szlak ma ponad 20 tys. kilometrów! (Fot. instagram.com/tctrail/)

Kanada z okazji 150-tej rocznicy istnienia kraju otwiera najdłuższą trasę rowerową na świecie. Jej przejechanie to nie lada wyzwanie. Podróż może zająć wiele miesięcy.

The Great Trial, czyli Wielki Szlak, to zdecydowanie odpowiednia nazwa dla najdłuższego na świecie szlaku rowerowego. Znajduje się w Kanadzie, a jego długość to - bagatela - 21 500 kilometrów. To tak, jakby dwukrotnie okrążyć księżyc (obwód: 10 921 km) albo objechać Polskę wzdłuż granicy ponad sześć razy (długość granic Polski wynosi 3511 km).

Rowerowy gigant

Wielki Szlak to największa trasa rekreacyjna na świecie. Ciągnie się i wije przez całą Kanadę, niczym potężny wąż. Dzięki temu z perspektywy roweru (a zimą nart, psiego zaprzęgu lub skutera) można podziwiać różnorodność kanadyjskich krajobrazów: od surowych lasów zamieszkałych przez łosie, rysie i niedźwiedzie, przez nowoczesne aglomeracje, urocze kanadyjskie wioski, po krystalicznie czyste jeziora, zimne, strzeliste góry i palące słońcem pustynie.

Wielki Szlak. Najdłuższy szlak rowerowy na świecie.Wielki Szlak. Najdłuższy szlak rowerowy na świecie. Fot. https://thegreattrail.ca/

Bez wątpienia jedną z największych zalet, jest to, że Wielki Szlak jest w 100 procentach wolny od samochodów. Tak, przez ponad 20 tysięcy kilometrów ani jednego samochodu. Brzmi wspaniale! Szlak prowadzi głównie przez wiejskie drogi. 

A co, jeżeli komuś znudzi się jazda rowerem? To żaden problem. Po szlaku można podróżować pieszo, konno, na nartach, skuterem śnieżnym, a nawet psim zaprzęgiem. Mało? Ląd można zamienić na wodę. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Wielki Szlak ma swój własny interaktywny serwis internetowy, w którym podane są najważniejsze informacje na jego temat. Co ciekawe, każdy będąc w Kanadzie może wpisać swoją obecną lokalizację, a mapa wyświetli najszybszą drogę na szlak. Trasa została pomyślana w taki sposób, by 80 proc. Kanadyjczyków miało do niego maksymalnie pół godziny drogi od swojego miejsca zamieszkania.

Budowę Wielkiego Szlaku rozpoczęto w 1992 roku, a zakończenie przedsięwzięcia zaplanowano na 150. rocznicę powstania Kanady, co wypada w lipcu 2017 roku.

Więcej informacji na temat Wielkiego Szlaku możecie znaleźć na The Great Trial, na Facebooku i Instagramie.

Zobacz też:

Waży prawie 200 ton, a na swoje ofiary rzuca się z gracją baletnicy. Tak poluje największe zwierzę świata [WIDEO]

Gołe pośladki na tle pięknych widoków? To nowy trend na Instagramie. A my już wiemy, że świat stanął na głowie

Mania skakania - Polacy pokochali parki trampolin. Sprawdzamy te najfajniejsze w kraju [TRIP WE DWOJE]

Na pewno wiesz, gdzie znajdują się te państwa, ale czy poznasz je tylko po konturze?
1/13Zacznijmy od czegoś łatwego. Na grafice zaznaczono kontur:
Zobacz także
Komentarze (32)
Najdłuższy szlak rowerowy świata - ani jednego samochodu przez ponad... 21 tys. kilometrów!
Zaloguj się
  • Andrzej Lewandowski

    Oceniono 18 razy 16

    Wszystko fajnie, ale błąd już w trzecim słowie artykułu :) nie chodzi o "Great Trial" czyli wielką próbę, lecz - według samego profilu na instagramie i Waszego tłumaczenia - "Great Trail", czyli właśnie wielki szlak

  • Anna Rau

    Oceniono 17 razy 15

    Gazeta jednak powinna się bardziej szanować i nie puszczać niesprawdzonych, fałszywych informacji. Trans-Canada Trail (przemianowany ostatnio na Great Trail), wcale nie jest ciągłą ścieżką rowerową bez samochodów. Gdyby autor artykułu chociaż przyjrzał się przez chwilę interaktywnej mapie tej rzekomej ścieżki, zobaczyłby, że duża część trasy biegnie po prostu wzdłuż dróg. Może Kanada jest dzika ale nie taka dzika, żeby drogami nie jeździły samochody. Owszem jeżdżą, po wiejskich drogach także, i to sporo (zważywszy, że publicznego transportu poza miastami nie ma), z prędkością przynajmniej 80 km/godz (tyle wolno w niezabudowanym terenie) i przeważnie są to pick-upy (niewiele zostanie z rowerzysty jakby co). Przy tym jeśli chodzi o wiejskie drogi, to większość z nich nie ma utwardzonego pobocza. Jest, owszem, spory kawałek The Great Trail gdzie się na pewno nie spotka samochodu... najwyżej motorówkę. A mianowicie część trasy biegnąca przez pół Ontario i kawałek Manitoby, ponad 1500 km, gdzie jedyny szlak, który istnieje to szlak wodny. Jeśli autor chce się wybrać na przejażdżkę rowerem, powinien wziąć ze sobą koniecznie kajak i przesiąść się nań koło Sault Ste Marie, po czym po paru tygodniach będzie mógł załadować kajak z powrotem na rower w Whiteshell Provincial Park w Manitobie i popedałować dalej. Natomiast jeśli ktoś nie wziął ze sobą kajaka i mimo to ma ambicje przejechania Kanady rowerem, pozostaje mu pedałowanie wzdłuż austostrady numer 11, trochę ryzykowne i mało przyjemne, ale widziałam takich śmiałków, owszem.

  • grajag

    Oceniono 5 razy 3

    To się nazywa pragmatyczny naród. U nas były by, orkiestra,wojsko,kler i flagi. Nadęty rząd i posłowi ze swoimi dętymi przemówieniami. Z czego nic nie wynika i żadnych korzyści nie ma.

  • fflintstone

    Oceniono 3 razy 3

    moja ukochana Canada

  • sunee

    Oceniono 4 razy 2

    Mnie najbardziej ciekawia owe pustynie - bledowskie :)?

  • tomasz.rze

    Oceniono 3 razy 1

    Polskie Green Velo umarło z zadrości, pozdrawiając przy tym producentów przebitych na ostrych kamieniach dętek.

  • gadolinn

    Oceniono 5 razy 1

    "Wielki Szlak jest w 100 procentach wolny od samochodów. ... Szlak prowadzi głównie przez wiejskie drogi."

    Musze was tu uswiadomic, dwukrotnie:

    1. szlak jest rowerowy - dlatego nie ma samochodow.

    2. Na Kanadyjskim odludziu nie ma wiejskich drog. Nie ma wsi. Nie ma nic.

  • spoxel

    0

    kto słyszał o szlaku R9?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX