Drogie telefony do tanich linii lotniczych. "Za połączenia z telecentrum Wizz Air zapłaciłem prawie 100 złotych"

Czasami koszt podróży lotniczej wzrasta już po zakupie biletów. Przekonał się o tym pan Konrad, który za połączenia z telecentrum Wizz Air zapłacił prawie 100 złotych.

Do naszej redakcji zgłosił się pan Konrad*, który doświadczył ostatnio sporych problemów w trakcie prób skontaktowania się z infolinią Wizz Air. Jak podkreśla, postanowił podzielić się swoją historią, aby ostrzec innych przed ukrytymi kosztami tanich podróży. Za zgodą autora publikujemy w całości jego list.

***

Moja historia jest dowodem na to, jak trudna może być komunikacja z tanimi liniami lotniczymi. W trakcie zakupu biletów popełniłem błąd. Zamiast zapłacić kartą, zapłaciłem przelewem (taka możliwość istniała na stronie Wizz Air). Niestety nie dopasowano go do rezerwacji, przez co po kilku dniach została ona anulowana. Na moje konto nie wróciły jednak pobrane wcześniej środki. Było to ponad 600 złotych.

Postanowiłem więc wyjaśnić sytuację i odzyskać pieniądze. Niestety na infolinii Wizz Air nikt nie odbierał. Za samo oczekiwanie na połączenie musiałem zapłacić około 50 złotych (próbowałem dodzwonić się pięć razy). To był jedyny sposób na skontaktowanie się z przewoźnikiem, bo na moje e-maile nikt nie odpowiadał. Przy kolejnej próbie połączenia z infolinią dowiedziałem się, że operator zablokował wychodzące połączenia premium. Musiałem więc dzwonić z telefonu znajomej.

Dopiero gdy napisałem komentarz na fanpage'u Wizz Air z pretensjami o brak kontaktu z infolinią, udało mi się w końcu na nią dodzwonić. Odpuściłem sobie jednak kłótnie. Po pierwsze: to byłoby zbyt drogie, po drugie: rozmawiałem z pracownikiem, który nie jest winien temu, że ktoś stworzył taki dziwny system.

Kilka dni po rozmowie odzyskałem pieniądze. Jestem jednak pewien, że gdyby nie ten telefon, tak by się nie stało. Za kilkuminutowe połączenie zapłaciłem około 50 złotych. Razem z poprzednimi próbami połączenia daje to prawie 100 złotych. A przecież sprawa była banalnie prosta do rozwiązania.

***

Skąd taka polityka?

Każda minuta połączenia z telecentrum Wizz Air to koszt 4,92 zł. Z kolei w przypadku infolinii Ryanair jest to 2,58 zł za minutę. Opłata jest pobierana nie tylko za rozmowę z konsultantem, lecz także za oczekiwanie na połączenie. Dla wielu klientów, którzy podobnie jak pan Konrad, muszą wyjaśnić jakiś problem, wysokość stawek jest bardzo zaskakująca.

- Model biznesowy, przyjęty przez większość niskobudżetowych przewoźników lotniczych, sprowadza się do stwierdzenia: "W cenie biletu pasażer powinien mieć tylko fotel, na którym będzie siedział w czasie, gdy przewieziemy go z punktu A do punktu B". To bezpośredni cytat z prezesa linii Wizz Air, Józsefa Váradi. Możliwość taniego kontaktu z infolinią nie wpisuje się w taką strategię - wyjaśnia Paweł Kunz z portalu Fly4free.pl.

Zastanawia cię, dlaczego niektóre bilety lotnicze są takie tanie? Wyjaśnienie znajdziesz w filmie poniżej:

- Założenie jest proste: każda interakcja, kontakt (zwłaszcza telefoniczny) ze strony pasażera, powinien być zredukowany do minimum. Dlaczego? Ponieważ generuje to koszty. A jeżeli już następuje, to tania linia lotnicza chce na nim... zarobić. Stąd się właśnie bierze polityka udostępniania jako numeru infolinii lub telecentrum tzw. numeru premium, o podwyższonej stawce za połączenie - dodaje nasz rozmówca.

Połączenie droższe niż bilety

Wielu klientów w przypadku nieprzewidzianych problemów musi więc liczyć się z dodatkowymi kosztami. - Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której kilkuminutowe połączenie pasażera z infolinią przewoźnika lotniczego, mające na celu doprecyzowanie informacji lub jakąkolwiek zmianę w istniejącej rezerwacji, będzie wiązać się z kosztem rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu złotych. Nierzadko dochodzi do paradoksalnej sytuacji, gdy koszt połączenia telefonicznego z telecentrum przewoźnika... przekracza cenę, za którą pasażer kupił promocyjny bilet na dany lot - mówi Paweł Kunz.

Czy można to jakoś obejść?

- Jak pokazują przykłady zmian różnych usług dodatkowych, takich jak rozmiary i ceny bagażu podręcznego i rejestrowanego, głos niezadowolonych pasażerów, którzy zmuszeni są do ponoszenia dodatkowych kosztów, nie jest zbyt mocno brany pod uwagę - zauważa Paweł Kunz. 

Dlatego na zmiany w tej polityce nie mamy raczej co liczyć. Tym bardziej że zezwala na to prawo. Według artykułu 68 z ustawy "Prawo telekomunikacyjne" z dnia 16 lipca 2004 roku nie zastrzegają nieodpłatnego charakteru połączeń z konsultantami dostawców różnych usług. Jedynym rozwiązaniem, gdy nie chcemy płacić za połączenia, jest poszukanie innych metod skontaktowania się z przewoźnikiem. 

- Część z tanich linii lotniczych udostępnia inne kanały komunikacji w języku polskim, przykładem są m.in. specjalne czaty internetowe z konsultantem. Korzystanie z nich nie wiąże się z dodatkowym obciążeniem finansowym. Warto również poszukać alternatyw, w rodzaju rozbudowanych sekcji Pomocy / FAQ, które są dostępne na stronach internetowych przewoźników. Bardzo często to właśnie tam znajdziemy odpowiedź na nurtujące nas pytanie, bez potrzeby kontaktu telefonicznego z linią lotniczą - podsumowuje nasz rozmówca.

* imię naszego czytelnika zmieniliśmy na potrzeby tekstu

Macie za sobą podobne doświadczenia? Piszcie do nas na adres: podroze_redakcja@agora.pl! Czekamy na Wasze historie albo zdjęcia, którymi chcielibiście się podzielić. Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą publikowane na naszych serwisach - odwdzięczymy się książką!

Zobacz także:

Komentarze (36)
Drogie telefony do tanich linii lotniczych. "Za połączenia z telecentrum Wizz Air zapłaciłem prawie 100 złotych"
Zaloguj się
  • marwin102

    Oceniono 16 razy 16

    Jja rozumiem, że rozmowa z konsultantem może być droższa, ale nie oczekiwanie na połączenie z nim. To jest jawne złodziejstwo i oszustwo

  • sigit

    Oceniono 14 razy 12

    Ależ jest proste rozwiązanie. Wysyła się - najlepiej od znajomego prawnika, wezwanie do zapłaty - za cenę listu poleconego. Po upływie terminu zgłasza do prokuratury oszustwo. sami się zgłoszą.

  • wasyll11

    Oceniono 13 razy 9

    A moze poprostu zmienic prawo telekomunikacyjne !!!! Jakie proste, kazdy przewoźnik swiadczacy uslugi publiczne ma miec ogolnodistepna infolinie za kosztam polaczenia nie wyższymu niz cena minuty polaczenia u operatora ,(publuczna) z zakazem zarabiania na infolini!!!!

  • 1stanczyk

    Oceniono 13 razy 7

    << rozmawiałem z pracownikiem, który nie jest winien temu, że ktoś stworzył taki dziwny system. >>

    Kiedy pracuje się u zlodziei to jest się złodziejem.
    Stad między innymi dla wielu ludzi znalezienie w naszym kraju pracy jest trudne, czytaj : często niemożliwe

    A firma Wizz Air to są złodzieje jakich mało: cały ich portal jest tak zrobiony żeby "przechytrzyć" klienta: a to wymiary podręcznego bagażu są nie taki bo wystaje plastikowa rączka, a to domyślnie jest zakreślony abonament, który trzeba odhaczyć, a to reklamują loty i ceny których nie ma albo są już całkowicie zabukowane, no po prostu złodziejskie chciwe plugawce którym po prostu nie podałbym ręki, i których usług jak tylko mogę to unikam.

    To sa nie tyle linie "low cost" co linie chciwych cwaniaczków z dyplomami MBA dla podobnego im młodego narybku

  • koment22

    Oceniono 11 razy 7

    Bo to tania linia lotnicza a nie telefoniczna

  • j666

    Oceniono 11 razy 7

    Za płacenie za oczekiwanie na połączenie poszedłbym do sądu przeciw WizzAir i operatorowi telekomunikacyjnemu.

  • mybox

    Oceniono 8 razy 6

    A Infolinia PKP Intercity? 1,29 zł brutto a jak zdarzył się wypadek z rannymi to były komunikaty: informację można uzyskać pod numerem 703 200 ... to jest dopiero złodziejstwo.

  • raknawspak

    Oceniono 5 razy 3

    Wizz od 2017 r. Przyjechal tak w chu...a na cenach lotow i wszelkich dodatkowych oplatach, ze do Londynu mi taniej wychodzi BA latac, w dodatku blizej i nie trzeba pociagiem sie tluc do Pancrasa

  • owrank

    Oceniono 7 razy 3

    Ludzie, te przedsiębiorstwa nie są ani trochę tanie.... Przestańcie używać tej klamliwej nazwy na linie gdzie platne jest prawie wszystko. Na wakacje szukałem przelotu dla całej rodziny z bagażem i wizzair czy Ryanair albo byle w środku stawki albo droższe od innych linii. Niestety to że można czasem znaleźć tam dobre oferty absolutnie nie oznacza że coś jest s są nie bo dobre oferty od czasu do czasu ma każda linia lotnicza...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX