Plastik leci już nawet z nieba. Naukowiec zbadał próbki wody deszczowej i odkrył w nich mikroplastik

Plastik był ostatnią rzeczą, której spodziewał się Gregory Weatherbee w próbkach wody deszczowej z Gór Skalistych. Jednak ku jego zaskoczeniu, podczas badania zauważył w nich drobinki tworzywa sztucznego.

Gregory Weatherbee, amerykański naukowiec, badał pod mikroskopem próbki wody deszczowej zebranej w Górach Skalistych w Kolorado. Chciał sprawdzić przede wszystkim, w jakim stopniu jest zanieczyszczona azotem. Odkrył przy okazji jednak coś innego. W próbkach obecny był mikroplastik.

Mikroplastik to cząsteczki tworzyw sztucznych o średnicy mniejszej niż pięć milimetrów. Przedostaje się do środowiska w wyniku rozdrobnienia większych tworzyw sztucznych (np. syntetycznej odzieży, opon samochodowych, kubeczków i plastikowych talerzyków). Do rzek, mórz i oceanów trafia wraz ze ściekami. Bywa również  wypłukiwany z gleby razem z nawozami i odpadami.

"Pada deszcz z drobinkami plastiku" - tak zostało zatytułowane badanie, podczas którego dokonano odkrycia. Skłania ono do dalszych dochodzeń, które pomogłyby stwierdzić, ile odpadów z tworzyw sztucznych przenika do powietrza, gleby oraz wody. 

Myślę, że najważniejszym odkryciem jest to, że plastiku jest więcej, niż nam się wydaje (...) Jest w deszczu, w śniegu. Stanowi część naszego środowiska

- podał w raporcie Weatherbee, który przyznaje, że wyniki jego badania są przypadkowe. Są jednak zgodne z innym badaniem, które niedawno wykazało obecność cząsteczek plastiku we francuskich Pirenejach. Według naukowców cząstki plastiku mogą przemieszczać się z wiatrem na setki, a nawet tysiące kilometrów. 

Mikroplastik jest wszędzie

Inne eksperymenty wykazały, że mikroplastik znajduje się w najgłębszych częściach oceanu, w brytyjskich jeziorach i rzekach oraz w amerykańskich wodach podziemnych. Kolejne zaś, że mikroplastik znajduje się na gruntach rolnych w pobliżu Szanghaju w Chinach, na chronionych wyspach Galapagos i rzekach w Czechach. Naukowcy odkryli też, że jaja ptaków morskich w odległych regionach polarnych zostały zanieczyszczone plastikiem.

Do mórz i oceanów co minutę trafia ciężarówka odpadów, które zabijają ptaki, ryby, wieloryby i delfiny. Plaże naszego Bałtyku toną w śmieciach. Zatrzymajmy wspólnie to szaleństwo! TUTAJ możesz podpisać petycję ws. ograniczenia stosowania jednorazowego plastiku >>

Nie segregujesz odpadów? Plastik przenika do środowiska

Sherri Mason, badacz mikroplastików i koordynator ds. zrównoważonego rozwoju w Penn State Behrend uważa, że głównym czynnikiem, który napędza problem, są śmieci. Według niego ponad 90 procent odpadów z tworzyw sztucznych nie jest poddawanych recyklingowi, a gdy plastik powoli ulega degradacji, rozpada się na coraz mniejsze kawałki, a te przedostają się do środowiska.

Jak środowisko wodne jest zanieczyszczone plastikiem, zobaczysz na poniższym filmie:

Organizacją, która systematycznie działa na rzecz ograniczenia produkcji toksycznych odpadów i oczyszczania naszych plaż, oceanów i mórz jest Greenpeace. Walkę o plaże Bałtyku możesz wesprzeć TUTAJ >>

Komentarze (4)
Plastik leci już nawet z nieba. Naukowiec zbadał próbki wody deszczowej i odkrył w nich mikroplastik
Zaloguj się
  • swiroslaw_zbawiciel

    Oceniono 6 razy 4

    Jakub Wędrowycz spojrzał przez mikroskop i nic nie zobaczył.
    Oderwawszy wzrok, rozejrzał się wokół i spostrzegł butelkę wypełnioną płynem. Pomyślał, że jej zawartość z pewnością przywróci mu ostrość widzenia.

  • arnoldbuzdygan

    Oceniono 5 razy 1

    Mało się nie posikałem ze śmiechu. Naukowiec i myli mikro z mili ?
    Poza tym ostatnio odkryłem w deszczu drobinki piasku i rodzimego i z Sahary.
    Co z tym zrobić!? Normalnie koniec świata.

  • filip260496

    0

    przywrócić butelki szklane , na wymianę , zaprzestać sprzedaży czegokolwiek w plastiku

  • paseo

    Oceniono 10 razy 0

    5 milimetrow to jest normalna srednica granulek tworzyw sztucznych,jakie wsypuje sie do wtryskarek.Pisanei o mikrogranulkach to belkot,nic nie mowiacy.Co to ma znaczyc??jaka maja srednice,bo przeciez 4 milimetry a nawet 1 milimetr to NIE sa mikrogranulki.JAKI mamy dowod,ze ten czlowiek naprawde cos znalazl w wodzie deszczowej ,zeby zaistniec w mediach.Proponuje zrobic to samemu,ostatmnio pada czesto.Podstwcie czyte naczynie ,najlepiej szklana butelke.nalapcie wody i sprawdzcie co tam jest.Stwaiam zlote Krugerandy przeciw zoledziom,ze zadnych mikrogranulek plastiku tam nie bedzie.
    A juz ten plastik w jajach ptakow na polnocy bije wszystko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX