To nie jest miejsce, przez które tylko się przejeżdża. "Nie spodziewaliśmy się, że tu jest tak pięknie"

Kiedyś był stolicą Polski, dziś jest pełen ukrytych skarbów, których nie każdy by się tu spodziewał. W lokalnym zoo mieszka najstarsze zwierzę, spośród wszystkich ogrodów zoologicznych w Europie, a na ptaki patrzy się z góry. Podobno można nawet poczuć się jak w górach, nad morzem i nad jeziorami jednocześnie. Czy można chcieć więcej?

Polska to nie tylko duże, cieszące się popularnością miasta. To także wiele mniejszych miejscowości, które potrafią zachwycić nie mniej niż te najsłynniejsze. Poprosiliśmy ich mieszkańców i osoby, dla których są to miasta rodzinne, by wam o nich opowiedziały. Tak powstał cykl "Stąd jestem", na którego kolejne odcinki zapraszamy was w czwartek co dwa tygodnie.

NAZWA: Płock

ISTNIEJE OD: końca X wieku

LOKALIZACJA: województwo mazowieckie, Pojezierze Dobrzyńskie

ZNAKI SZCZEGÓLNE: Mówi się, że to jedyne miasto w Polsce, w którym na ptaki patrzy się z góry. To tam Wisła zaczyna być najszersza w swoim biegu, a piasek na plażach jest podobno najbardziej żółty.

***

Po zakończonym zwiedzaniu zawsze słyszą od turystów jedno zdanie: "Nie spodziewaliśmy się, że tu jest tak pięknie i że jest tyle niezwykłych rzeczy". Niejednokrotnie uczestnicy wycieczek stwierdzają, że jedna wizyta w Płocku to za mało. - Na potwierdzenie tych słów zacytuję komentarz, który niedawno otrzymaliśmy od jednej z grup, którą oprowadzaliśmy po mieście:

Zwiedzanie Płocka to "bomba" historyczna. Nie zdawaliśmy sobie sprawy z takiego nasycenia miasta podwalinami państwa polskiego. Dziękujemy za naprawdę kapitalną wyprawę w pradzieje miasta

- opowiada Paweł Lorenz z duetu płockich przewodników Duces Mazovie, który tworzy razem z Michałem Stańczakiem. 

Paweł Lorenz i Michał Stańczak - przewodnicy Duces Mazovie z PłockaPaweł Lorenz i Michał Stańczak - przewodnicy Duces Mazovie z Płocka archiwum prywatne

Są nie tylko przewodnikami miejskimi z pasją, lecz także pilotami wycieczek. Zawsze chętnie mówią, skąd pochodzą. - Płock kojarzy sporo osób, ale zwykle tylko z przypadkowych wizyt lub przejazdu. Tymczasem nasze miasto to absolutna perła, choć wciąż nie w pełni odkryta - przekonuje Michał Stańczak. Paweł Lorenz dodaje, że mało kto zna jakiekolwiek atrakcje Płocka i miasto nie jest wybierane w pierwszej kolejności w celach turystycznych. - Bardzo nad tym ubolewamy - mówi.

Odwiedzający zwykle nie kojarzą Płocka z jego największymi atutami, a przecież miał w historii ważny epizod - przez kilkadziesiąt lat był stolicą. Dopiero w trakcie odkrywania nadwiślańskiego miasta turyści zaczynają się orientować, że Płock nie jest miejscem, przez które tylko się przejeżdża. A okrzykom zachwytu podobno nie ma końca. - Uczestnicy wycieczek nie kryją zauroczenia absolutnie unikatowym położeniem na wysokiej skarpie, bezcennymi średniowiecznymi skarbami, secesją, znakomitymi płocczanami, zielonymi alejkami na tumach, bulwarami nad Wisłą, molo czy wreszcie obydwiema katedrami i nekropolią Piastów - wymienia Michał.

Pierwszy raz w Płocku? Zobacz wszystko, co "naj"

Przewodnicy przyznają, że takich "najów" w Płocku jest bardzo dużo. - Często przy krótszych wycieczkach skupiamy się tylko na tych obiektach "naj" - mówi Paweł. Punktem obowiązkowym jest Wzgórze Tumskie, czyli wysoka, nadwiślańska skarpa, która mierzy około 50 metrów i jest kolebką Płocka (to tam Mieszko I założył gród książęcy). Z daleka widać dwie wznoszące się na nim wieże Zamku Książąt Mazowieckich - Zegarową i Szlachecką.

- Poza tym cała starówka. Jeśli chodzi o miejsca dobre na odpoczynek i relaks, to na pewno Stary Rynek oraz Browar Tumski z najlepszym piwem warzonym na miejscu. Do tej listy dodałbym jeszcze Hotel Tumski (swoją drogą zauważyliście, że u nas wszystko jest tumskie?) z doskonałą kuchnią i przepięknymi widokami, ale także miejsca mniej oczywiste, jak Caffe&Bistro przy ulicy Tumskiej (i znowu tumska!) czy urokliwa Pierwsza Kawa na podwórku w Nowym Rynku - wymieniają przewodnicy. A przecież jest jeszcze zabytkowa Wieża Ciśnień, w której też dobrze zjecie.

Wieża Ciśnień w PłockuWieża Ciśnień w Płocku Fot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta

Stary Rynek w PłockuStary Rynek w Płocku Shutterstock/Stepniak

Widok na Wzgórze Tumskie i marinęWidok na Wzgórze Tumskie i marinę Shutterstock/Grzegorz Sulkowski

Do czego właściwie nawiązuje ta "tumskość"? Słowo "tumski" pochodzi od rzeczownika "tum". Tak w średniowieczu nazywano katedry lub kolegiaty. Nazwa ta zachowała się nie tylko w Płocku, lecz także we Wrocławiu i w Poznaniu, gdzie znajdują się wyspy o nazwie Ostrów Tumski.

Jednak nie samymi zabytkami turysta żyje. Piloci zachęcają, aby wybrać się na świetnie położone, czyste kąpielisko obok starówki lub do ogrodu zoologicznego, w którym mieszka najstarsze zwierzę ze wszystkich zoo w Europie - aligatorzyca Marta, która w tym roku obchodziła 89. urodziny. W jej przypadku życzenie stu lat byłoby chyba nietaktowne. 

Samica aligatora o imieniu Marta z płockiego zooSamica aligatora o imieniu Marta z płockiego zoo Fot. Piotr Augustyniak / Agencja Gazeta

Jest jeszcze tzw. Małachowianka. To najstarsza szkoła w Polsce. Została założona w 1180 roku i, jak czytamy na jej oficjalnej stronie, "jest najstarszą z istniejących nieprzerwanie w tym samym miejscu szkół w Polsce i jedną z najstarszych w Europie". Obecnie w jej murach działa Liceum Ogólnokształcące im. marszałka Stanisława Małachowskiego, stąd jej potoczna nazwa. 

Ale wyjątkowość Płocka ma odzwierciedlenie nie tylko w wieku. Miasto zaskakuje swoim położeniem.

Jesteśmy jedynym miastem w Polsce, w którym na ptaki patrzy się z góry. Ścisłe centrum Płocka leży bowiem na wysokiej, 50-metrowej skarpie. Stojąc na niej, widzimy rozległą pradolinę Wisły. Dlatego bez problemu możemy z góry obserwować ptaki, które latają nad rzeką. Ponadto to u nas Wisła zaczyna być najszersza w swoim biegu - mówi Michał. 

Paweł dopowiada, że w dawnej stolicy Polski można poczuć się jak w górach, nad morzem, w mieście i nad jeziorami jednocześnie.

Zdaniem Michała Płock ma też najlepsze festiwale na plaży i najbardziej żółty piasek. Jednym z nich jest słynny Audioriver, który w tym roku odbędzie się już po raz 14. Fani muzyki elektronicznej od 26 do 28 lipca opanują ponownie plażę nad płockim odcinkiem Wisły. Festiwal od lat cieszy się ogromną popularnością - sześć poprzednich edycji było całkowicie wyprzedanych, a zeszłoroczna zgromadziła 30 tysięcy osób.

Jeżeli zainteresował cię nasz tekst, prosimy o wypełnienie ankiety. Twoje odpowiedzi będą dla nas wskazówką, jak rozwijać cykl "Stąd jestem". Ankieta znajduje się TUTAJ.

Jeżeli muzyka elektroniczna nie trafia w wasz gust - nic straconego. Na płockiej plaży odbywają się też inne imprezy, jak choćby Polish Hip-Hop Festival (w tym roku od 1 do 3 sierpnia). Wśród gwiazd tegorocznej, siódmej edycji, znaleźli się m.in.: Sokół, O.S.T.R., Smolasty czy Tede. 

Na zakończenie wakacji (31 sierpnia) odbędzie się z kolei Summer Fall Festival. W tym roku nad Wisłą zagrają m.in.: Moonspell, Kult i Luxtorpeda.

Z Płocka wszędzie blisko

Okej, może nie wszędzie, ale do największych atrakcji, które leżą poza miastem, na pewno. - Płock ma dwa parki krajobrazowe w pobliżu, a w nich tyle jezior, co na Mazurach! - zachwycają się piloci. Polecają też rzekę Skrwę, która czasami przybiera charakter górskiej rzeki. W takim miejscu aż żal nie podjechać do wypożyczalni kajaków, by zmierzyć się z rwącym nurtem. 

- Niedaleko Płocka, w Wiączeminie [ok. 30 km - przyp. red.], jest skansen osadnictwa olenderskiego [olendrzy to przybysze z Fryzji, Flandrii i Niemiec, którzy zajmowali tereny nad Wisłą pod koniec XVIII i na początku XIX wieku - przyp. red.]. Gdy pojedzie się do Łącka [ok. 10 km - przyp. red.], można odwiedzić Stado Ogierów - podpowiadają. Łąck jest pięknie położoną miejscowością, a Stado Ogierów można znaleźć pośród lasów i nad zalewem. Takie tereny najlepiej przemierzać właśnie na końskim grzbiecie.

W Łącku znajduje się Stado Ogierów. Można umówić się na rajd po okolicy lub naukę jazdy konnejW Łącku znajduje się Stado Ogierów. Można umówić się na rajd po okolicy lub naukę jazdy konnej Fot. Jacek Marczewski / AG

Michał Stańczak i Paweł Lorenz zachęcają, żeby zatrzymać się też w Sannikach (ok. 32 km) z Europejskim Centrum Artystycznym im. Fryderyka Chopina.

- Zaraz obok jest miejsce urodzin kompozytora, czyli Żelazowa Wola. I wreszcie Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu [ok. 40 km - przyp. red.], w którym kręcono "Ogniem i mieczem" czy "Pana Tadeusza". Wszędzie dojedziecie w ciągu godziny - przekonują.

Pałac w SannikachPałac w Sannikach Mrksmlk/wikimedia commons/CC BY-SA 3.0

Dom urodzenia Fryderyka ChopinaDom urodzenia Fryderyka Chopina Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Wkrótce zapanuje "moda na Płock"?

- Powoli się zaczyna. Już od kilku lat obserwujemy, że nasze starania, aby zainteresować Płockiem biura podróży i turystów indywidualnych, przynoszą efekty - mówi Michał. Nic dziwnego, bo przewodnicy szczerze przyznają, że na każdym swoim wyjeździe są ambasadorami Płocka.

Paweł szybko dodaje, że nadal jednak po Płocku można spokojnie spacerować, bez konieczności przepychania się przez morze turystów. - Idealnie nadaje się na podziwianie krajobrazów, a przy okazji zwiedzanie cennych zabytków. Uważam się za lokalnego patriotę i zawsze zachęcam wszystkich do jego odwiedzenia. 

Wtóruje mu Michał, który nie kryje, że Płock się zmienił, ale nie ma to znaczenia. - Dziś miasto wygląda zdecydowanie inaczej, niż pamiętam to z czasów dzieciństwa, ale nadal jest to mój ukochany Płock! 

Bulwary wiślane w PłockuBulwary wiślane w Płocku Shutterstock/Stepniak

Dojazd do Płocka:

Uważasz, że twoje miasto powinno znaleźć się w naszym cyklu i chcesz o nim opowiedzieć? A może znasz kogoś, kto chętnie podzieli się z nami opowieścią o miejscu, z którego pochodzi? Napisz do nas na adres podroze@agora.pl.

Zobacz też poprzednie odcinki naszego cyklu "Stąd jestem":

Komentarze (20)
Płock - co zobaczyć i co robić w dawnej stolicy Polski? Przewodnicy opowiadają
Zaloguj się
  • ltte

    Oceniono 13 razy 13

    Kiedyś jeden z moich klientów z Płocka coś nawywijał. Nie wiem dokładnie, co, ale ponieważ miał ze mną zdarzenie gospodarcze, dostawę towaru, przelew, zapukali do mnie państwo z CBŚ (ci od gospodarki). Potem jeszcze zaprosili mnie do siebie, do centrali w Warszawie. Przesłuchali mnie na okoliczność nie wiem czego, sami niewiele mówiąc. Zdaje się, że poszukiwali tego klienta. Powiedzieli tylko jedną, ciekawą rzecz. Płock ma w centrali CBŚ wydzielony, osobny wydział ;-)

  • krzy-czy

    Oceniono 11 razy 11

    płock wspaniale opisał Władysław Broniewski w poemacie. nie pamiętam ale chyba WISŁA.

  • milosierdzie_gminu

    Oceniono 9 razy 9

    Żelazowa Wola to magiczne miejsce, w zależności od okoliczności przyrody znajduje się w okolicy Płocka, albo Warszawy, czasem Sochaczewa, bywa nawet że Łowicza.

  • mkll95

    Oceniono 8 razy 6

    bezrobocie wysokie, ceny wysokie i bez znajomkow roboty ni ma, taki piekny plock

  • mer-llink

    Oceniono 5 razy 5

    Piekne miasto, ale te dymy i zapachy z kombinatu....
    Doprawdy: perfumeria.

  • wawiak80

    Oceniono 7 razy 5

    Ogólnie ok ale miasto strasznie wyludnia się w godzinach popołudniowych i wieczornych. Godzina 19 i ludzi wymiata jakby godzina policyjna nawet latem gdy jeszcze kilka godzin dnia. Ale to chyba domena większości polskich miast. Jedynie Warszawa i Kraków żyją wieczorami. Ostatnio byłem w Poznaniu na targach i stary rynek to jedyne miejsce gdzie mogłem spotkać łudzi. Reszta miasta wymarła.

  • janu33

    Oceniono 3 razy 3

    Płock - miasto w w którym ponad 30 lat temu spędziłem młodzieńcze cudowne dwa lata. Piękne miasto, wspaniali ludzie. Pozdrawiam wszystkich płocczan. Słupszczanin.

  • dioskorides

    Oceniono 7 razy 3

    Wdychanie zapachu kondensatu z rafinerii -gratis

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX