Czy trzeba się martwić, gdy leci się starym samolotem? Pilot: Samoloty robi się tak, by wytrwały do końca świata

Latanie samolotem to dla wielu osób koszmar. Samo przebywanie w powietrzu u niektórych powoduje strach, a gdy okaże się, że czeka ich lot starszą maszyną, mogą zacząć panikować. Pilot Patrick Smith uspokaja jednak, że nie należy się wtedy martwić.
Niepokoję się, gdy mam lecieć starym samolotem. Czy powinienem?

- takie pytanie otrzymał od jednego z internautów Patrick Smith, pilot z wieloletnim doświadczeniem i autor strony internetowej askthepilot.com. Postanowił odpowiedzieć na nie w swojej nowej książce "Pilot ci tego nie powie", która dostępna jest również w Polsce.

"Jeżeli wasze obawy dotyczą oporządzenia kabiny czy emisji szkodliwych cząstek przez silniki starszej generacji, proszę bardzo, możecie użalać się dalej" - zaczyna Smith. Uspokaja jednak, że w kwestii wypadków lotniczych, statystycznie rzecz biorąc, współzależność między tym, jak długo dany samolot służy a bezpieczeństwem, jest znikoma.

Samoloty komercyjne konstruuje się tak, aby wytrwały bez mała do końca świata - między innymi dlatego są tak drogie - tak więc odrzutowiec często pozostaje w służbie przez trzydzieści albo i więcej lat

- przekonuje Patrick Smith. 

Pilot dodaje, że starsze samoloty potrzebują oczywiście większej pielęgnacji, a w trakcie przeglądów kryteria, według których oceniana jest maszyna, są znacznie surowsze. Bierze się pod uwagę takie czynniki jak: wiek samolotu, liczba wylatanych godzin, startów i lądowań. Patrick Smith powołuje się też na nowe procedury Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA), które dotyczą inspekcji i prowadzenia rejestrów dla niektórych, jak to ujął, "geriatrycznych samolotów". Wśród nich jest m.in. ocena korozji, instalacji elektrycznej i zmęczenia metalu.

Najstarsze samoloty posiadają amerykańskie linie lotnicze. Floty przewoźników europejskich, azjatyckich i bliskowschodnich należą do najnowszych. Pilot dodaje, że spośród 50 największych przewoźników najstarsza jest użytkowana obecnie flota linii lotniczych Delta.

Samolot nie zawsze przestaje latać ze starości

Kiedy samolot "przechodzi" na emeryturę? Smith przyznaje, że jest to niejednoznaczne określenie w stosunku do samolotów. "Są one sprzedawane, kupowane albo odkładane "na półkę" nie dlatego, że się zestarzały i zaczęły rozpadać, lecz dlatego, że ich eksploatacja stała się nieekonomiczna" - wyjaśnia i precyzuje, że nie musi to być związane z datą ich konstrukcji.

Samoloty mają zaspokajać potrzeby konkretnych rynków. Pilot podkreśla, że jest cienka granica pomiędzy tym, kiedy samolot jeszcze na siebie zarabia a tym, gdy zaczyna przynosić straty. Niezadowalające wyniki przekładają się na szybkie wycofanie samolotu i sprzedanie go. "U innego przewoźnika, który ma inne koszty, trasy i potrzeby, może on znów przynosić zyski" - przekonuje Patrick Smith.

Komentarze (56)
Czy trzeba się martwić, gdy leci się starym samolotem? Pilot: Samoloty robi się tak, by wytrwały do końca świata
Zaloguj się
  • wolny-analityk

    Oceniono 17 razy 15

    Znacznie bardziej należy się stresować lecąc zupełnie nowym 737 MAX. I modyfikacje softwaru niewiele tu zmienią bo samolot ma zwaloną stateczność po „liftingu” budy

  • zembaty66

    Oceniono 4 razy 4

    Nie ma się co bać latania starymi. Tylko w podłogę nie można tupać, żeby nie odpadła...

  • siwywaldi

    Oceniono 6 razy 4

    Mam dwóch kolegów pilotów komunikacyjnych, jeden jest kapitanem, drugi I oficerem.
    I obydwaj na tak zadane pytanie, odpowiadają ze śmiechem, że problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy samolot jest STARSZY od kapitana :-))

  • szejski

    Oceniono 9 razy 3

    W samolotach coraz więcej zależy od oprogramowania.
    Chciałem w sumie jeszcze coś dopisać, ale po co?

  • wawka3791

    Oceniono 9 razy 1

    To jest podobna sprawa jak z samochodami. 1.6 biturbo 160KM w Oplu Vivaro. 160 tys.km w dwa i pół roku i zarżnięty na amen. Klekot 2.9 120KM ok.600 tys.km w 12 lat, zero problemów.

  • sholay

    Oceniono 3 razy 1

    Łooo, ktoś w Gazecie przeczytał "Pilot ci tego nie powie", wydane chyba z rok temu? I to niezbyt uważnie.
    Książkę polecam, Gazety nie.

    &

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX