Para zakochanych omal nie zginęła tuż przed zaręczynami. Wszystko przez to, że pomylili drogę do wodospadu

Mogłoby wydawać się, że malowniczy wodospad to idealne miejsce na zaręczyny. Niestety dla jednej z par wybór takiej lokalizacji mógł zakończyć się tragicznie.

Henrhyd Falls to najwyższy wodospad w południowej części Walii. Jest to także jedna z największych atrakcji turystycznych Paku Narodowego Brecon Beacons. Miejsce to zostało docenione nawet przez przemysł filmowy. Walijski wodospad pojawia się m.in. w filmie "Mroczny Rycerz Powstaje".

Niebezpieczny spacer

Dla wielu par otoczenie malowniczego wodospadu wydaje się idealnym miejscem na poproszenie o rękę. Niestety w nagłośnionym niedawno przypadku, wybór takiej lokalizacji mógł spowodować tragedię. Para, która cudem uszła z życiem, zdecydowała się opisać swoje doświadczenia.

Finley-Marie Holding oraz jej partner E.J Taylor wybrali się w rejony Henrhyd Falls wraz ze swoim psem. Chłopak zaplanował, że oświadczy się dziewczynie w okolicy wodospadu. Niestety w pewnym momencie para pomyliła drogę. Przez to zakochani znaleźli się w rejonie bardzo śliskiego i błotnistego zbocza.

Początkowo wydawało im się, że niesprzyjające warunki to efekt niedawnych opadów deszczu. Z tej przyczyny nie zrezygnowali z dalszej wędrówki. Niestety w pewnym momencie chłopak stracił równowagę i wraz z psem zaczęli zjeżdżać po stromym zboczu. 

"Krzyczałam i próbowałam za nim biec"

E.J Taylor i jego pies mieli sporo szczęścia. Wpadli na drzewo, co niewątpliwe uratowało ich przed upadkiem do płytkiej rzeki. Jednak w momencie, gdy chłopak zaczął osuwać się po zboczu, Finley-Marie wpadła w panikę. Była pewna, że E.J Taylor zginie, dlatego zaczęła schodzić w jego kierunku. Niestety w pewnym momencie straciła równowagę. - Krzyczałam i próbowałam za nim biec, ale poślizgnąłem się i zaczęłam spadać - opisuje Finley-Marie.

E.J Taylor przeraził się, gdy zobaczył, w jakim niebezpieczeństwie znalazła się jego dziewczyna. Szczęście dopisało im jednak ponownie. Chłopakowi udało się złapać ukochaną. Dzięki temu cała trójka wyszła z tej niebezpiecznej sytuacji bez szwanku.

Nietypowe oświadczyny

W pierwotnym planie oświadczyny miały odbyć się pod wodospadem. E.J Taylor postanowił  jednak oświadczyć się dziewczynie już na drzewie, zaraz po uratowaniu jej życia. Mimo że byli wówczas nadal przerażeni i ubrudzeni błotem, chłopak uznał, że jest to idealny moment na poproszenie ukochanej o rękę.  Oświadczyny zostały oczywiście przyjęte.

Zobacz także:

Komentarze (16)
Para zakochanych omal nie zginęła tuż przed zaręczynami. Wszystko przez to, że pomylili drogę do wodospadu
Zaloguj się
  • achaszwerosz

    Oceniono 26 razy 26

    Omal nie zgięliśmy zsuwając się po błocie do płytkiej rzeki. Zapewne omal wg ich oceny. Dobrze że nie przelatywał jastrząb bo mógłby ich porwać by nakarmić nimi młode.

  • mlody-werter

    Oceniono 25 razy 25

    Wstrząsające. W kolejnym artykule: historia menela, który chciał wejść do monopolowego, a przez nieuwagę trafił do wegańskiego sklepu ze zdrową żywnością. To mogło skończyć się tragedią.

  • malpa-z-paryza

    Oceniono 21 razy 21

    histeria..,
    wyszli z miasta i nagle odkryli przyrode.

  • ax75

    Oceniono 9 razy 7

    "Krzyczałam i próbowałam biec, ale poślizgnąłem się." Narzeczona wciąż niepewna swojej płci.

  • a.k.traper

    Oceniono 7 razy 3

    Łapy uwalane błotem ale fotka z pierścionkiem obowiązkowa, baby są durne niesamowicie.

  • kornel-1

    Oceniono 9 razy 3

    Urzekła mnie ta historia..
    Gazeta.pl
    D.N.O.

  • rstipes

    Oceniono 3 razy 1

    Eee słabo tylko 244 lajki na fejsie. :DD

  • flying_ben

    Oceniono 1 raz 1

    EJ & Finley-Marie Falls to byłaby całkiem dobra nazwa dla wodospadu. ;)

  • wkkr

    Oceniono 2 razy 0

    Ja pie........

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX