Poszedł do własnej restauracji. Kelnerka wystawiła mu wyższy rachunek za "bycie irytującym"

W Hiszpanii kelnerka doliczyła klientowi do rachunku dodatkową kwotę za jego irytujące zachowanie. Gość zapłacił. Później okazało się, że był to jej szef, któremu kobieta chciała zrobić żart.

W hiszpańskiej restauracji Bar Eguzki klient tak bardzo dał się we znaki kelnerce, że ta postanowiła go "ukarać". Do jego rachunku doliczyła dodatkową kwotę. Swoje nerwy, których źródłem była obsługa irytującego klienta, oszacowała na 10 euro, czyli ok. 42,60 zł.

Klient o imieniu Fernando zamówił czerwone i białe wino oraz szampana. Za wszystko zapłacił 12,50 euro (53,25 zł), ale prawie drugie tyle dodatkowo za swoje niesforne zachowanie. Na rachunku usługa opisana była jako "por tocar los cojones" - jest to hiszpański zwrot, określający irytujące zachowanie innej osoby.

Na Twitterze pojawiło się już zdjęcie rachunku i robi furorę. Internauci z całego świata chwalą zachowanie odważnej kelnerki. Historia ma jednak dalszy ciąg. Okazało się bowiem, że niekulturalnym klientem był... szef kelnerki.

On sam też lubi robić nam żarty

- tłumaczyła kobieta.

Jak myślicie, czy klient zapłacił cały rachunek? Oczywiście.

Tak, potwierdzam, że zapłacił tę dodatkową kwotę. I to na pewno były najlepiej wydane pieniądze w jego życiu

- zapewniała autorka żartu.

Komentarze (101)
Poszedł do własnej restauracji. Kelnerka wystawiła mu wyższy rachunek za "bycie irytującym"
Zaloguj się
  • czesiekkk

    Oceniono 135 razy 131

    To po prostu nowoczesna forma reklamy przy pomocy kont na portalach społecznościowych. Tworzy się newsa, jakąś historię, itd. Tak działa reklama w internecie i tak się ja robi.

  • niemaszjeszczekonta

    Oceniono 36 razy 34

    bar eguzki to na pewno nie hiszpańska tylko baskijska restauracja. eguzki znaczy słońce

  • liczna_rodzina_prezesa

    Oceniono 35 razy 29

    Trzeba wpuszczać w krawatach. Klient w krawacie jest mniej irytujący się.

  • padalec_zly

    Oceniono 27 razy 23

    A pozostali gosci wstali i zaczeli bic brawo. Dno i metr mulu. Wietrze rychly koniec.

  • ratunku1981

    Oceniono 35 razy 23

    To tylko pokazuje, że kelner może Ci do rachunku dopisać co mu się żywnie podoba. Co by było gdyby trafiła na klienta bez poczucia humoru?

  • beaviso

    Oceniono 18 razy 18

    No. I to są normalne ceny za zwykłe wino. A nie 20-25 zł za 125 ml równie zwykłego, czyli kosztującego 30 zł za butelkę w hurcie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX