Lot Ryanaira opóźnił się o dwie godziny. Obsługa miała problem z policzeniem pasażerów

Do kuriozalnej sytuacji doszło przed startem samolotu linii Ryanair, który miał lecieć z lotniska Londyn Stansted do Belfastu. Przez dwie godziny załoga, a później także obsługa lotniska, nie mogła doliczyć się odpowiedniej liczby pasażerów.

Wieczorny lot z Londynu do Belfastu był ostatnim w rozkładzie i planowo powinien wystartować o godz. 22:10. Samolot odleciał jednak z dwugodzinnym opóźnieniem. Powodem było zamieszanie na pokładzie - najpierw załoga, a potem także obsługa lotniska, nie była w stanie doliczyć się prawidłowej liczby pasażerów.

Wszystko zaczęło się tuż przed odlotem, gdy boarding został zakończony. Jak powiedział jeden z pasażerów serwisowi Belfast Telegraph, na pokładzie prawdopodobnie znalazły się o dwie osoby za dużo. 

Stewardessy powtarzały nam, że nie można wystartować, dopóki liczba pasażerów nie będzie się zgadzać

- mówi rozmówca irlandzkich mediów.

Według jego relacji załoga trzykrotnie sprawdzała karty pokładowe podróżnych. W pewnym momencie do weryfikacji liczby pasażerów dołączyło też 10 osób z obsługi lotniska. Samolot ostatecznie wystartował po północy i na miejsce dotarł o godz. 1:20 zamiast 23:30. Podróżni otrzymali ustne przeprosiny od załogi. Zostali też poinformowani, że mogą ubiegać się o zwrot kosztów podróży. 

Serwis Belfast Telegraph próbował skontaktować się z przedstawicielami irlandzkiego przewoźnika. Do momentu publikacji tekstu nie otrzymał jednak odpowiedzi.

Komentarze (33)
Lot Ryanaira opóźnił się o dwie godziny. Obsługa miała problem z policzeniem pasażerów
Zaloguj się
  • jot9

    Oceniono 31 razy 29

    Czy można coś zrobić, żeby ta czerwona kropa (w wersji serwisu na PC) nie zasłaniała pół ekranu? W ogóle żeby się nie rozwijała? Cholery można dostać, w końcu przestanę wchodzić na ten serwis.

  • waran666666

    Oceniono 12 razy 12

    Nie pierwszy raz. Kiedys tak siedzialem w Warszawie w samolocie i godzine liczyli. Okazalo sie, ze jeden pasazer majac laczony bilet, nie polecial pierwszym lotem do Warszawy ale chcial leciec drugim z Warszawy. Oszukancze linie anuluja bilet jesli sie nie pojawi na pierwszym polaczeniu ale ich system jest za glupi zeby to uwzglednic.

  • psyhodelic

    Oceniono 12 razy 8

    PKP ICC też przedaje bilety a z głośników słychać że pociąg jest z miejscówkami

  • marcin-tgbyhn

    Oceniono 23 razy 7

    W polskim języku nie istnieje słowo "boarding". Wam rowy kopać, a nie artykuły pisać.

  • marini2

    Oceniono 5 razy 5

    No i nie dowiedzieliśmy się czy rzeczywiście 2 osoby były nadprogramowe i musiały wysiąść? Bo z artykułu wynika że liczyli aż im się zgodziło.

  • mnis

    Oceniono 11 razy 5

    raz w życiu leciałem Ryanairem z lotniska w Stansted i mogę potwierdzić - ignorancja, zidiocenie i porażająca niekompetencja ich obsługi tam to standrd... zresztą jak cała ta linia

  • sztucznypolak

    Oceniono 15 razy 5

    Czy to jest naprawde takie trudne, czy tam tez pracuje suweren?

  • plastikpiokio

    Oceniono 3 razy 3

    a w kibelku sprawdzali ?????

  • 162tony

    Oceniono 1 raz 1

    No chyba załoga skończyła Polską szkołę średnią i mają problem z liczeniem, a na maturze z matematyki mieli 25% prawidłowych odpowiedzi z testu, czyli zdane na minimum i poniżej średniej statystycznej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX