Sprawdzili, które popularne kurorty w Europie są najtańsze, a które najdroższe. Tanio m.in. w Algarve

Brytyjski serwis opublikował zestawienie najtańszych i najdroższych popularnych kurortów wakacyjnych w Europie. Na podium znalazły się regiony w Bułgarii, Portugalii oraz w Turcji. Jak się okazuje, tak lubiana przez Polaków Chorwacja do najtańszych nie należy.

Brytyjski serwis Post Office opublikował, jak co roku, ranking Post Office Travel Money. Zawarł w nim 20 najpopularniejszych, zdaniem jego twórców, kurortów wakacyjnych w Europie i uszeregował je pod względem kosztów pobytu. Pod uwagę wzięto kryterium cen podstawowych "wakacyjnych" produktów. Były to: napoje typu kawa, woda i alkohole, posiłki oraz typowe artykuły turystyczne np. krem z filtrem UV oraz środek odstraszający owady. W ten sposób powstał wakacyjny barometr kosztów za 2018 rok. Okazuje się, że w większości badanych miejsc ceny spadły w porównaniu z poprzednim rokiem.

Najtańsze wakacyjne kurorty według Post Office

Na samym szczycie podium uplasował się Słoneczny Brzeg. I to już szósty rok z rzędu. Bułgarski kurort, który leży na wybrzeżu Morza Czarnego, uznany został za najtańszy. Serwis oszacował koszty pobytu w tym miejscu na niecałe 39 funtów brytyjskich na dzień, czyli około 193 zł. Na drugim miejscu znalazło się portugalskie Algarve. W tym regionie wyda się średnio 57,5 funtów brytyjskich (284,6 zł). Podium zamyka tureckie Marmaris z kosztami pobytu za dzień rzędu 59,13 funtów (292,7 zł).

Najdroższe wakacyjne kurorty według Post Office

Na samym końcu rankingu znalazły się kurorty uznane za najdroższe i są to:

  • Lizbona i jej okolice w Portugalii (koszty pobytu na dzień: 119 funtów, czyli 589 zł),
  • Ibiza w Hiszpanii (koszty pobytu na dzień: 131,72 funtów, czyli 652 zł),
  • Sorrento we Włoszech (koszty pobytu na dzień: 142,94, czyli 707,6 zł).

Ranking Post Office Travel Money

Pełne zestawienie 20 kurortów prezentuje się następująco:

  1. Słoneczny Brzeg (Bułgaria),
  2. Algarve (Portugalia),
  3. Marmaris (Turcja),
  4. Torremolinos (Hiszpania),
  5. Benidorm (Hiszpania),
  6. Kreta (Grecja),
  7. Pafos (Cypr),
  8. Sliema (Malta),
  9. Limassol (Cypr),
  10. Alicante (Hiszpania),
  11. Majorka (Hiszpania),
  12. Porec (Chorwacja),
  13. Chalkidiki (Grecja),
  14. Korfu (Grecja),
  15. Zadar (Chorwacja),
  16. Puglia (Włochy),
  17. Nicea (Francja),
  18. Lizbona (Portugalia),
  19. Ibiza (Hiszpania),
  20. Sorrento (Włochy).

Jak wynika z zestawienia, popularne wśród Polaków chorwackie kurorty nie należą do najtańszych. Uplasowały się dopiero w drugiej dziesiątce - Porec na miejscu 12., a Zadar trzy pozycje niżej. Pobyt w tym pierwszym mieście kosztuje średnio 98,5 funtów brytyjskich na dzień, czyli 487,6 zł. Zaś w tym drugim - 106,5 funtów (527,2 zł).

Komentarze (36)
Sprawdzili, które popularne kurorty w Europie są najtańsze, a które najdroższe. Tanio m.in. w Algarve
Zaloguj się
  • pryszcze.duszy

    Oceniono 16 razy 8

    ulubiona Chorwacja jest daleko w tyle, bo to ranking dla przeciętnego turysty europejskiego, korzystającego z usług hotelarskich i restauracji, a nie dla biedaków zabierających na wczasy cały bagażnik konserw :v

  • siwywaldi

    Oceniono 4 razy 4

    Cyt.: "Jak się okazuje, tak lubiana przez Polaków Chorwacja do najtańszych nie należy."
    =========================================
    Mam kolegę, który już jakieś 15 lat temu stwierdził, ze NIE STAĆ go na narty w Polsce więc jeździ do Austrii.

    A na poważnie to ja to samo mówię o polskim wybrzeżu. Bo zamówiony odpowiednio wcześniej pokój w super hotelu 5* na tureckiej riwierze, to przy pobycie 10-14 dni około 350 zł/osobę/dzień w opcji all-inclusive ultra (jedzenie i picie non-stop przez 24 godziny) i z dowozem z lotniska w Polsce pod drzwi hotelu.
    Gwarantowana pogoda - gratis :-))

    A Algarve spadło, bo trzy lata temu Portugalczycy tak nakręcili ceny, że ludzie przestali do nich przyjeżdżać :-))

  • kaszpir2

    Oceniono 8 razy 4

    Chorwacja jest popularna , bo można do niej dojechać samochodem. Większość Polaków jedzie tam własnym samochodem , z własnym wyżywieniem i mieszka na "kwaterach" ...
    Raczej mało kto leci tam na zorganizowane wczasy samolotem do hotelu z All-Inclusive :)

  • kapus0001

    Oceniono 5 razy 3

    Lista ocywiście jest niepełna a raczej mocno niepełna. W samej Chorwacji też sa kurorty o zróżnicownych kosztach pobytu. Zasada jest prosta - im bardziej snobistyczna miejscowść tym wyższe koszty pobytu

  • facio60

    Oceniono 2 razy 2

    Akurat Porec należy do najdroższych kurortów w Chorwacji. W Rovinju, Umagu, Novigradzie i innych miejscowościach na Istrii, ceny są niższe o kilkanaście %. To tak, jakby na podstawie Juraty wnioskować o cenach w Polsce nad Bałtykiem.

  • d1r3ct

    Oceniono 4 razy 2

    Snobistyczna ? Raczej popularna. To, że gdzieś jest więcej ludzi podnosi przeważnie ceny, a przynajmniej w popularnych miejscowościach, regionach, w częściach miasta.
    Ale ma to swoje przyczyny np. jakieś konkretne atrakcje, znane lokalnie w kraju czy światowo zabytki, rzeczy warte zobaczenia. Do tego komunikacja, łatwość dojazdu, liczba atrakcji, klubów, plaż, muzeów itd.
    Jak się ma samochód własny czy wynajęty to łatwiej się poruszać i gdzieś podjechać, a mieszkać trochę dalej. Nie każdy też chce się martwić jakimiś rzeczami bo jedzie i ma 7, 10 czy 14 dni i chce maksymalnie wypocząć. A każdy ma swoje preferencje, sposoby na odpoczynek, wakacje. Jedna osoba woli namiot i toitoi'a, a inna chce mieć prysznic w pokoju...co wcale nie jest jakimś luksusem przecież ;) Niektórzy mogliby 14 dni chodzić nonstop po górach, a inni chcą poleżeć na plaży, poczytać. Każdy niech wybiera na co ma ochotę. A to oczywiste, że miejsca odwiedzane przez setki tysięcy czy miliony będą droższe.

  • takito.ataki

    Oceniono 1 raz 1

    We Włoszech nad jeziorem Garda widziałem rodziny z Polski, które w bagażniku samochodu przywoziły nie tylko piwo ale i makaron :-) Ogólnie wolę Włochy niż Chorwację, bo wyższy standard i lepsze jedzenie. Oczywiscie mówię o urlopie w hotelu wakacyjnym, do którego mogę dojechać z Polski samochodem klasy B, bo nie wożąc własnego jedzenie z powodzeniem zapakuję bagaże dla 3 osób. A do Włoch zacząłem jeżdzić od czasu, gdy wakacje nad Bałtykiem - dokładnie w Kołobrzegu - przechodziliśmy w swetrach, tak było zimno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX