Pilot dzieli się trikiem, który może zapewnić bezpieczeństwo w samolocie. "Zawsze liczę, ile jest rzędów foteli"

John Chesire, emerytowany pilot, zdradził, co robi zaraz po zajęciu miejsca w samolocie, gdy leci nim jako pasażer. Okazuje się, że mężczyzna zawsze liczy, ile rzędów foteli jest między nim a najbliższym wyjściem awaryjnym.

Pilot amerykańskich linii lotniczych swoim sposobem na zwiększenie bezpieczeństwa w razie ewakuacji podzielił się na forum dyskusyjnym Quora, na którym często padają pytania do osób związanych z branżą lotniczą. Tym razem jeden z forumowiczów zapytał o to, na co piloci zwracają uwagę, gdy lecą jako pasażerowie, a na co nigdy nie zwróciliby uwagi inni podróżni. 

Chesire napisał, że po wejściu na pokład i zajęciu miejsca rozgląda się dokładnie, aby sprawdzić, gdzie znajduje się najbliższe wyjście awaryjne. "Następnie liczę, ile rzędów foteli jest pomiędzy mną a tym wyjściem. Wystarczy naprawdę szybki rzut okiem" - opowiada.

Każdy samolot, którym latasz jest dziurawy. Dlaczego tak jest?

Pilot przekonuje, że może się to przydać podczas ewakuacji w różnych warunkach - nawet wtedy, gdy jest ciemno lub kabina zostanie zadymiona. "Dzięki temu, że policzyłem je wcześniej, w razie ewakuacji mogę zorientować się, jak daleko mam do wyjścia, tylko dotykając foteli" - tłumaczy.

Jak podaje serwis Conde Nast Traveler, również Federalna Administracja Lotnictwa USA radzi, aby liczyć, ile rzędów dzieli nas od najbliższych drzwi awaryjnych. 

Rady pasażerom samolotów udzielił też Keith Holloway, ekspert innego amerykańskiego organu - Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu. Jego radę wiele osób może uznać za banał, ale zdarza się, że ci, którzy często latają samolotami, nie przywiązują już dużej wagi do instrukcji bezpieczeństwa, które prezentowane są przed lotem. A właśnie o nie chodzi.

Holloway radzi, aby dokładnie słuchać tego, co mówią stewardessy i stewardzi, żeby m.in. wiedzieć, gdzie znajduje się odpowiedni sprzęt i orientować się, gdzie są wszystkie, a nie tylko najbliższe wyjścia awaryjne oraz jak się je obsługuje. Ta wiedza może przydać się chociażby w sytuacji, gdy droga do najbliższych drzwi zostanie zablokowana. 

Komentarze (29)
Pilot dzieli się trikiem, który może zapewnić bezpieczeństwo w samolocie. "Zawsze liczę, ile jest rzędów foteli"
Zaloguj się
  • cmok_wawelski

    Oceniono 5 razy 3

    Komentarze tutaj przypominaja dyskusje antyszczepionkowacow. Nikt sie nie zna, wszyscy maja opinie.

  • brak.slow

    Oceniono 13 razy 3

    Te bzdury które pokazują przed każdym lotem nie mają najmniejszego sensu. Gdyby zależało im na ratowaniu ludzi a nie zyskach to korytarze dzielilyby kazdy z rzędów foteli a tak mamy 3 siedzenia, wąską ścieżkę i kolejne dwa np w Ryanair. Wszystko scisniete tak ze aż kolana uciska. Gdy samolot wyląduje, nie da się przecisnac do wyjścia jesli chce się opuścić samolot wcześniej, zanim ludzie wezmą swoje bagaże, bo wszyscy wstaja i blokuja przejscie. Nie ma w przejsciach miejsca na 2 rzedy osob! to jak wyobrazacie sobie ucieczkę gdzie tyle osób wpada w panike??? Kolejna sprawa to ilość wyjść ewakuacyjnych nieadekwatna do ilości ludzi jakie może samolot pomieścić.

  • tullianum

    Oceniono 10 razy 2

    Mozna tez napisac na fotelu przed ile jest do wyjscia. Bez liczenia

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 23 razy 1

    Ostatnio spadł duży nowoczesny samolot do morza. Przy którym wyjściu należało wtedy siedzieć aby ocaleć?

  • sighum

    Oceniono 5 razy -1

    Bzzzdura. Warto tylko wiedzieć, w którą stronę się przemieszczać. Brak fotela łatwiej wymacać niż ich ilość.

  • wobler13

    Oceniono 4 razy -2

    Ale mi trik, liczenie rzędów foteli.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX