Zatoka Kotorska - Wrota Czarnogóry. Co warto zobaczyć w Adriatyckiej Skandynawii?

U wejścia do słynnej Zatoki Kotorskiej, nazywanej czasem "Adriatycką Skandynawią", leży Herceg Novi. "Miasto kwiatów" to doskonała baza wypadowa do odkrywania okolicy.

Herceg Novi to pierwsze miasto, jakie widzą turyści wjeżdżający do Czarnogóry od strony Chorwacji. Dzieli je od Dubrovnika zaledwie 50 km, a różnica w cenach noclegów i usług jest zauważalna. Kurort uchodzi za jedno z najprzyjemniejszych miejsc w Czarnogórze, ze względu na fantastyczne położenie i typowo śródziemnomorski klimat.

Herceg Novi - miasto bez złej pogody

Herceg Novi jest nazywany “miastem kwiatów”, bo przez cały rok mieni się kolorami porastającej go roślinności. Mieszkańcy najbardziej cenią sobie delikatne mimozy, bo w środku zimy zabarwiają intensywną żółcią krajobraz, a ich widok skutecznie leczy z zimowej chandry.

Trudno tu zresztą o zły humor, bo nawet w lutym “brzydka pogoda” oznacza najczęściej kilkanaście stopni ciepła i lekkie zachmurzenie. Właśnie wtedy organizowany jest “festiwal mimozy” - cykl koncertów, spektakli i innych atrakcji, którym patronują żółte kwiatki.

Lecznicze błota w Igalo

Piaszczyste plaże są nad Adriatykiem rzadkością. Za to w Herzeg Novi znajdziemy coś zupełnie wyjątkowego - lecznicze źródła i błota o cudownych właściwościach w pobliskim Igalo. Jeżeli nawet nie wierzymy w uzdrawiającą moc błota, to sam widok ludzi umorusanych czarną mazią niczym potwory z bagien jest wart skorzystania z uroku tutejszej plaży.

 Kotor - perełka z listy UNESCO

Herzeg Novi leży u wejścia do słynnej Zatoki Kotorskiej, nazywanej czasem “Adriatycką Skandynawią”, ponieważ tutejszy krajobraz przypomina nieco norweskie fiordy. Nie da się jednak ukryć, że warunki do wypoczynku są tu o niebo lepsze niż na zimnej północy, a prócz majestatycznych gór mamy do zobaczenia fantastyczne zabytki, na czele z wpisanym na listę dziedzictwa UNESCO Kotorem. Zachowane w całości średniowieczne miasteczko jest uznawane za największą atrakcję Czarnogóry, ale dookoła zatoki znajdziemy więcej podobnych perełek, mniej zatłoczonych i znacznie tańszych.

Wyspa św. Jerzego i Wyspa Matki Boskiej na Skale

Warto wybrać się na wyspę Świętego Jerzego i leżącą tuż obok Wyspę Matki Boskiej na Skale. Pierwsza nazywana jest “wyspą umarłych”, bo prócz starego klasztoru benedyktyńskiego znaczną jej część zajmuje cmentarz dla szlachty z  pobliskiego Perastu. 

Z kolei Matka Boska na Skale jest jedyną sztuczną wyspą na Adriatyku. Z jej powstaniem wiąże się ciekawa legenda.  Pewnej nocy roku 22 lipca 1452 dwaj rybacy znaleźli na wystającej z wody skale obraz Matki Boskiej. Trzykrotnie ustawiano go w kościele św. Mikołaja w Peraście, ale za każdym razem w cudowny sposób obraz wracał na skałę. Nie było innego wyjścia, jak zbudować dla obrazu godny kościół w miejscu, w którym ewidentnie “chciał” pozostać. W tym celu tylko do początku XVII wieku zatopiono w tym miejscu ponad 100 zdobycznych tureckich żaglowców wypełnionych kamieniami.

Wyspa Mamula

Inną ciekawą wyspą jest Mamula, na której stoi dawny austriacki fort, w czasach II wojny światowej zamieniony w więzienie. Obecnie wyspa ma przejść kolejną metamorfozę, stając się luksusowym hotelem dla bogaczy rozkochanych w tutejszych krajobrazach.

Herceg Novi: twierdza Forte Mare i turystyka aktywna

Spojrzenie na jachty w porcie w Herzeg Novi daje wyobrażenie o tym, jacy turyści zatrzymują się na zwiedzanie miasta. A jest co oglądać. Od strony morza starego miasta strzeże posępna twierdza Forte Mare, a od gór - pochodzący z czasów tureckich zamek Kani Kula. Od założenia w 1392 roku miasto było we władaniu Imperium Osmańskiego, Republiki Weneckiej, Królestwa Dalmacji, służyło jako baza piratów i centrum handlu niewolnikami. Burzliwe dzieje pozostawiły liczne ślady w architekturze i charakterze mieszkańców, tworząc naprawdę intrygującą mieszankę.

Herceg Novi to również świetna baza wypadowa dla wielbicieli turystyki aktywnej. Kto nie lubi żeglować czy pływać kajakami, może ruszyć na wycieczkę pieszą. Okoliczne góry aż proszą się, by z ich szczytów oglądać zwalającą z nóg panoramę zatoki. Na dobry początek można ruszyć na północ od miasta, gdzie zaczyna się potężny masyw Orjen, u stóp której leży Herzeg Novi.

Powoli rozwija się również turystyka rowerowa. Jedną z tras, jakie proponują miejscowi, jest przejażdżka do kaplicy sv. Ilje (Eliasza) na granicy czarnogórsko-chorwackiej, skąd rozpościera się wspaniały widok zarówno na Bokę Kotorską, jak i Adriatyk.

Czytaj też: Czarnogóra - 10 atrakcyjnych miejsc nad wodą >>

Komentarze (26)
Zatoka Kotorska - Wrota Czarnogóry. Co warto zobaczyć w Adriatyckiej Skandynawii?
Zaloguj się
  • wasaty_janusz

    Oceniono 7 razy 3

    Niedrogo w sumie i smacznie ale nie ma co porownywac nawet do Chorwacji, plaze z plytami betonowymi z ktorych wystaje drut zbrojony, tlumy Serbow, walajace sie smieci. Srodek kraju wyglada lepiej chyba. Ludzie mili. Dam im szanse za jakies 15 lat znowu

  • alaveda

    Oceniono 9 razy 3

    Jedyna zaleta, że jest taniej niż w HR. Chociaż w Budvie i Św. Steafan już nie.

    Poza tym kiepskie i brzydkie plaże. Tłumy w sezonie, CH jest wielkości przeciętnego polskiego województwa z wybrzeżem długości ok. 100 km. W atrakcyjnych miejscach wybrzeża budowane są hotele-kombinaty. Zalew Rosjan, bo póki co CG jest poza UE i nie potrzebują tam wiz, w Tivat w Podgoricy w sezonie codziennie ląduje kilkanaście rosyjskich czarterów.

  • eva_bramborova

    Oceniono 5 razy 3

    Boka bez dwóch zdań-perełka.WSPANIAŁE WIDOKI Z DOŁU(Z LĄDU I MORZA) ALE I Z GÓRY.Jedyny minus to kiepskie plaże..Polecam za kilka euro rejs z Herceg Novi na Żanijce.Ładny widok na wejście do Boki,dodatkowo warto się stamtąd wybrać do Błekitnej Groty-WARTO.

  • mitta

    Oceniono 2 razy 2

    Przepiękny kraj. Na małej powierzchni jest wszystko - wysokie góry, Durmitor, kaniony Tary i Moracy, monastyr Ostrog wykuty w skale (coś niesamowitego), jeziora Czarne, Szkoderskie, Zatoka Kotorska z bajkowymi widokami, Kotor, uroczy Perast, liczne wyspy, zatoki, skały, Budva z wąskimi uliczkami i ciągnące się całymi kilometrami wzdłuż morza klimatyczne knajpki, niektóre pochowane na przybrzeżnych wzgórzach, oferujące świeżo złowione ryby i owoce morza. Mili ludzie, urokliwe nadmorskie miejscowości z kamiennymi domami. Można przejść pieszo pół wybrzeża i napotkać bezludne, czyste i bezpieczne plaże.
    Dużo Rosjan i Serbów, sympatyczni ludzie, byłam z nimi na kilku rejsach. Ale cóż, niektórym przeszkadzają Ruskie, niektórym Polskie. Jedynych obrzyganych, co widziałam, to uczestnicy polskiej wycieczki, którzy nie potrafili się wtoczyć do autokaru.
    Zakochałam się w tym kraju, bo choć maleńki, jest w nim jeszcze dużo do odkrycia.

  • rumakmorski

    Oceniono 4 razy 2

    Piękny kraik i nieprawdopodobnie gościnni ludzie, pyszne jedzenie, piękne widoki. Polecam.

  • go_navy

    Oceniono 5 razy 1

    Od 3 lat jeżdże z rodziną do Czarnogóry, zazwyczaj wybieramy Dobrote lub Perast koło Kotoru. Z HR nie ma co porównywać, ani jesli chodzi o ceny ani o komfort wypoczynku. Plaze sa ok, bez tlumow, z masa ryb w okolicy. Polecam kazdemu

  • powroty.do

    0

    Polecam też wizytę na wyspie-więzieniu - Isla Mamula. Nasza relacja i zdjęcia z Zatoki Kotorskiej: powroty.do/czarnogora/zatoka-kotorska-kotor-przewodnik

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX