Gdzie za granicą można spotkać najwięcej Polaków i ile wydają na urlop? Mieszkańcy Podkarpacia w czołówce

Polacy mają dość Chorwacji, mieszkańcy Podkarpacia nie szczędzą grosza na wakacje, a przeciętny Kowalski rusza na urlop z partnerem i koniecznie samolotem. To najświeższe dane na temat naszych zwyczajów urlopowych.

Połowa wakacji za nami i sporo Polaków zdążyło już wrócić z urlopu. Gdzie byliśmy i ile wydaliśmy na letni wypoczynek? Portal Wakacje.pl opracował raport, z którego jasno wynika, jakie są nasze "narodowe" preferencje - przynajmniej w kwestii wyjazdów zagranicznych.

Co nas kręci, co nas (już nie) podnieca

Okazuje się, że Chorwacja przestała już interesować rodaków wyjeżdżających na zagraniczne wakacje - w lipcu ten kraj wybrało tylko 2 procent z nich, co stawia Chorwację na ostatniej pozycji "TOP 10 wakacyjnych kierunków". Odwrotnie niż Grecję, która przyciągnęła aż 40 procent Polaków mających już za sobą zagraniczne wakacje i kolejny rok z rzędu jest niekwestionowanym zwycięzcą rankingu (jego twórcy tłumaczą to tym, że z Polski jest dostępnych aż 29 greckich kierunków, gdzie można dotrzeć bezpośrednio).

Kraków niczym Bali czy Marrakesz. Trafił do rankingu 10 'najwspanialszych na świecie'

Grecja zostawiła daleko w tyle wciąż popularną Bułgarię (2. miejsce, 15,5 procent odwiedzających), Turcję (3. miejsce, 10,25 procent) i Hiszpanię (4. miejsce, dokładnie 9,96 procent), które w lipcu gościły niemal po tyle samo naszych rodaków. Pewnym zaskoczeniem może być 5. miejsce - przypadło ono graniczącej m.in. z Kosowem Albanii, która powoli wyrasta na jeden z ulubionych wakacyjnych kierunków Polaków.

Ten równie atrakcyjny co Chorwacja i inne nadmorskie państwa kraj (a przy tym wciąż tańszy dla turystów) kusi coraz więcej urlopowiczów - tylko w lipcu Albanię odwiedziło 6,7 procent Polaków mających już za sobą zagraniczne wakacje. To dwa razy więcej niż w ubiegłym roku w tym samym czasie i ponad trzykrotnie więcej niż dwa lata temu.

Poza tym wciąż popularny jest Egipt (6. miejsce, 5,5 procent), Włochy (7. miejsce, 4 procent), Tunezja (3,5 procent) i Cypr (9. miejsce, 2,5 procent).

Po trzy tysiące z hakiem na głowę

A ile Polacy wypoczywający za granicą są skłonni wydać na tę przyjemność? Po pierwsze zdecydowanie preferujemy tygodniowy urlop i aż 80 procent z nas wybiera się na niego samolotem. Ogółem kosztuje to średnio ok. 6109 złotych za parę (przeciętny Kowalski najchętniej podróżuje z partnerem - robi tak aż 51 procent urlopowiczów, a tylko 38 procent zabiera ze sobą dzieci. Pozostałe 11 procent to single lub grupy).

Jak to ze średnimi bywa, oznacza to, że część Polaków jest skłonna wydać na wakacje więcej, a inni mniej. Wśród tych, którzy nie szczędzą grosza na letni wyjazd i wydają na niego więcej niż 6109 złotych, są mieszkańcy pięciu województw: mazowieckiego (6609 zł), kujawsko-pomorskiego (6325 zł), pomorskiego (6434 zł), podkarpackiego (6305 zł) i warmińsko-mazurskiego (6274 zł).

Większość ogranicza się jednak do 6 tysięcy złotych lub mniej za dwie osoby. Najmniej wydają mieszkańcy województwa świętokrzyskiego (5638 zł), opolskiego (5648 zł) i śląskiego (5730 zł).

Zobacz też:

Komentarze (122)
Gdzie za granicą można spotkać najwięcej Polaków i ile wydają na urlop? Mieszkańcy Podkarpacia w czołówce
Zaloguj się
  • waapi

    Oceniono 57 razy 49

    Dzięki za informację gdzie nie jechać aby odpocząć i nie spotkać sąsiada.

  • wikal

    Oceniono 52 razy 34

    Ten bastion pisu Podkarpacie wydaje pieniądze za granicą? Nie wspiera prawdziwie polskich tuzów branży tutystycznej? A fe!

  • Stefan Burczymucha

    Oceniono 31 razy 25

    Podkarpackie wydaje najwięcej pieniędzy to dziwne, myślałem że oni wszystko oddają na kościół potem rydzyka, szok że oni w ogóle jeżdżą na wakacje.

  • martha.wise

    Oceniono 32 razy 22

    Interesujące.
    Ponoć Podkarpacie jeden z najbiediejszych regionów Polski a wydaje najwięcej na wakacje.

    Bo ściana wschodnia to oszuści niepłacący podatków, twierdzący że wszędzie jest korupcja i złodziejstwo i głosująca na PIS. Ludzie - oszuści, którzy są przekonani iż każdy kto ma więcej niż oni jest tylko większym szalbierzem nie są w stanie sobie wyobrazić, iż istnieją ludzie mający majątek z pracy i oszczędności.

    Chciałaby zobaczyć statystykę zużycia energii elektrycznej na głowę i deklarowanych dochodów z podziałem na powiaty. Powstałby wskaźnik uczciwości.

  • boo-boo

    Oceniono 51 razy 21

    Podkarpacie- suweren za 500+ co się sprzedał, a co sobie będą na wakacje żałować - w końcu na koszt podatnika.

  • yyyggg13

    Oceniono 26 razy 20

    Czytałem jakiś czas temu, że mieszkańcy tak wyśmiewanego Podkarpacia, mają największe oszczędności w Polsce. Wcale nie jestem zaskoczony, że są w czołówce. Oficjalnie, zarabiają słabo, ale nieoficjalnie- niekoniecznie, to Galicja, tak się płaci podatki "z przymrużeniem oka", dodatkowo kwitnie przemyt z Ukrainy, w obie strony. Całkiem podobnie jest zresztą na Podlasiu.

  • hilux_ie

    Oceniono 40 razy 18

    A ja jak co roku jadę jutro do Władysławowa odpocząć od miejskiego zgiełku, wykąpać się w ciepłym morzu i zjeść pyszną, świeżą i niedrogą rybkę przy deptaku. :)

  • krikrikrikri

    Oceniono 25 razy 17

    Taaaa, Chorwacja 2 %, chyba w wakacje.pl i w GW, tam ludzie sobie organizują prywatnie i jadą samochodem, realnie myślę że jest druga po Grecji

  • polokokt

    Oceniono 10 razy 10

    Szkoda ze nie napisano jasno ze to nie jest badanie preferencji jako takich tylko zwykła analiza tych co zakupili wakacje przez ten portal. W efekcie wyciąga się jakieś głupie wnioski ze Chorwacją to tylko 2% kierunków wybieranych . A tym czasem w niektórych miejscowościach Chorwackich Polaków jest jak we Władysławowie na płazy. Po drodze wystarczy się zatrzymać na dowolnym parkingu a będzie na pewno sporo aut z Polski. Można się zatrzymać w dowolnym hotelu w okolicach tras biegnących z polski do Chorwacji i na bank poza nami będzie jeszcze jedno lub kilka aut z polski (w zależności od wielkości hotelu).
    Ogólnie Chorwacją jest nadal popularna chociaż przyznaje ze nie jest już tania. Ale nadal 2 tygodnie w Chorwacji na własna rękę w szczycie sezonu wyszły mnie tyle (bez oszczędzania zbytniego) co tydzien wakacji z biura podróży w tym samym czasie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX