Jest parawaning, będzie namioting? Na polskich plażach coraz częściej pojawiają się namiotowe budki

Namioty plażowe na plaży w Gdańsku

Namioty plażowe na plaży w Gdańsku (Fot. Bartosz Bańka / Agencja Gazeta)

Namioty plażowe pod względem popularności na pewno nie mogą z parawanami konkurować. Ale stopniowo zyskują coraz więcej zwolenników. Czy to dobra alternatywa dla parawanów i parasoli? Sprawdzamy.

Polska plaża bez parawanów wydaje się od razu jakby mniej polska. Co roku w wakacje wraca temat tego, do czego one właściwie służą? Do odgradzania się czy do ochrony przed wiatrem? Z pewnością ilu użytkowników parawanów, tyle opinii. Dla jednych będzie on szansą wygrodzenia własnej przestrzeni, inni rozstawią go, aby spróbować wygrać nierówną walkę z wiatrem, piaskiem sypiącym w oczy i przyklejającym się do nasmarowanego olejkiem ciała.

Przed słońcem parawan jednak nie ochroni, dlatego wiele osób na plażę zabiera ze sobą też parasole. Przy okazji odpowiednio duży parasol dobrze sprawdzi się również w czasie deszczu. 

Torba z ręcznikiem - wakacyjny must have. Zmieści wszystko, co potrzebne na plażę

Od kilku sezonów na plażach i kąpieliskach zauważyć można też namioty. Nie będziemy udawać, że jest to totalna nowość albo hit, który podbija polskie plaże i media społecznościowe jak niegdyś gigantyczne, dmuchane flamingi. Ale coraz częściej namioty plażowe zaczynają się nieśmiało pojawiać gdzieś pomiędzy parawanami. Widać je również przy miejskich kąpieliskach.

Przemierzając w weekend zatłoczone plaże Ustki zauważyliśmy, że korzysta z nich sporo osób. Jedna z turystek, która tegoroczne wakacje spędzała w kilku miejscowościach na Półwyspie Helskim, również zwróciła na nie uwagę. - Rzeczywiście udało mi się zaobserwować sporo takich namiotów na plażach, a w sklepach jeszcze więcej. Można je bez problemu kupić właściwie wszędzie - przekonuje Dorota. Bardziej przypominają budki (niektórzy producenci używają właśnie takiej nazwy) czy wiaty, bo są półotwarte. Czy są dobrą alternatywą dla parawanów i parasoli?

Ochrona przed słońcem i wiatrem? Tak, ale najpierw sprawdź, jaka

W ofertach sklepów turystycznych dostępnych jest wiele modeli w różnych cenach i różnych producentów, którzy zapewniają, że namiot plażowy ochroni przed słońcem i wiatrem. W różnym stopniu - w zależności od ceny i jakości.

Powłoka przeciwsłoneczna niektórych egzemplarzy ma filtr na poziomie zaledwie UPF 20 i producent ostrzega, że duża ilość promieni może dostać się do środka, inne z kolei mają już dużo wyższy współczynnik, bo UPF 50. Im większy, tym lepsza ochrona. Mimo to producenci radzą, aby używać dodatkowo kremów ochronnych, chociażby po to, aby zabezpieczyć się przed promieniami odbijającymi się od piasku. Namioty plażowe powinny mieć też wywietrzniki, aby zapewnić wentylację i utrzymać w środku odpowiednią temperaturę.

Druga sprawa to ochrona przed wiatrem. W opisie każdego modelu powinniście znaleźć informację, z jakiej prędkości wiatrem namiot sobie poradzi. Są takie, które nadają się na wiatr wiejący z prędkością 30 km/h, a są i takie, które wytrzymają podmuchy do 60 km/h. Ważne, żeby w zestawie miały odpowiednie mocowanie, bo co wam po namiocie, który odleci, gdy mocniej zawieje.

Niektórzy producenci zapewniają, że ich namioty plażowe ochronią też przed drobnym deszczem. Gdy podczas naszego pobytu na plaży w Ustce na niebie pojawiła się ogromna chmura, z której parę minut później lunął deszcz (na szczęście przelotny), ci, którzy mieli takie namioty, schronili się w nich i nie musieli w panice opuszczać plaży. Rzeczywiście może to więc być jedną z jego zalet, ale trzeba pamiętać, że kluczowe jest tutaj słowo drobny. Są bowiem modele, przy których widnieje ostrzeżenie, że nie są w pełni nieprzemakalne. A są i takie, w przypadku których w ogóle nie ma mowy o wodoodporności. 

Łatwe składanie? "Dla mnie to był koszmar"

Kolejną cechą namiotów plażowych, którą chwali się wielu producentów, jest ich szybkie i łatwe rozkładanie i składanie. Niektóre nazywane są samorozkładającymi się, a zamykają się po naciśnięciu jednego przycisku. Dostępne są też modele, przy składaniu których wystarczy wykonać tylko kilka prostych ruchów. Okazuje się jednak, że to nie jest do końca takie łatwe. 

- Nie wiem, czy to ja jestem nieogarnięta, czy kupiłam wadliwy egzemplarz, ale złożenie go to koszmar. Na początku niby jakoś idzie, ale ostatecznie to naprawdę graniczy z cudem. Dlatego w moim przypadku skończyło się po prostu na tym, że go wyrzuciłam. Mam tylko nadzieję, że sznurkiem ścisnęłam go na tyle mocno, że nie otworzył się w koszu - mówi Dorota. - Trochę szkoda, bo poza tym namiot jest całkiem dobry. Nieduży, lekki i rzeczywiście rozkłada się łatwo. Ale nie dałam rady nerwowo, żeby szarpać się z jego składaniem - dodaje.

Wersję Doroty zdają się też potwierdzać instrukcje wideo zamieszczone na YouTube'e. Pod filmami, na których pokazano, jak składać namioty plażowe, pojawiały się komentarze osób, dla których to też nie była błahostka:

Dzięki za ten film. Instrukcja obsługi strasznie mnie zdezorientowała
Co ja się męczyłem przez trzy dni. Jutro spróbuję jeszcze raz
Uratowałeś moje nerwy oraz namiot przed destrukcją. Myślałam, że szlag mnie trafi, gdy składaliśmy według instrukcji

Wygląda więc na to, że namiot plażowy może być dobrym zamiennikiem, ale też nie można mówić o nim w samych superlatywach. Przed kupnem trzeba zrobić dokładne rozeznanie i sprawdzić właściwości różnych modeli, bo może się okazać, że tylko się na namiocie zawiedziemy i zatęsknimy za starymi, dobrymi rozwiązaniami. A i cierpliwość się przyda, gdy przyjdzie do składania niektórych modeli.

A wy co myślicie o namiotach plażowych? Są dobrą opcją czy wolicie pozostać przy parawanach i parasolach? Piszcie w komentarzach!

Zobacz też: Władysławowo oblężone, na plaży setki parawanów. "Wyglądają jak jakieś starożytne pismo"

Do tych krajów chętnie jeździmy na wakacje. Co o nich wiesz?
1/13Kreta jest największą grecką wyspą:
Zobacz także
Komentarze (134)
Jest parawaning, będzie namioting? Na polskich plażach coraz częściej pojawiają się namiotowe budki
Zaloguj się
  • filip2604

    Oceniono 36 razy 26

    pawarany miały służyć do osłony przed wiatrem a skończyły jako płot, natomiast te pół-namioty, notabene sam kupiłem, są do ochrony przed słońcem ,kiedyś za mojej młodości były kosze wiklinowe w których się siedziało ,chroniły przed słońcem wiatrem , nawet deszczem
    Spędzając większość dnia nad morzem lepiej nie być ciągle na słońcu, stąd pół-namioty.
    Nie ma tu żadnego januszostwa, ma być miło a nie nieprzyjemnie z powodu oparzeń słonecznych

  • mietekkowalski

    Oceniono 37 razy 19

    Czekam, az jeden z drugim wstaną o 5 nad ranem, podjadą dostawczakiem, zamontują płot i furtkę:)

  • guru133

    Oceniono 26 razy 18

    Dzisiaj rano TV pokazała jak wieśniak - sam się do tego przyznał - zagrodził dla siebie kawał plaży na którym mogła by się zmieścić grupa przedszkolna. Oczywiście pod pozorem ochrony przed wiatrem. No cóż wiejskie "przywiązanie do ziemi" dało znać o sobie.

  • john_yossarian

    Oceniono 22 razy 16

    A za parawanem zakopane pety, kapsle i kupy dzieciorów.

  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 21 razy 15

    Wole te małe namioty bo nie ma problemu z ich obejściem od wielkoobszarowych parawanów dla 2 wielorybów.

  • jacek.boczkowski

    Oceniono 11 razy 11

    Niewielu pamięta jeszcze "koszing" na polskich plażach. Wiklinowe kosze chroniły przed wiatrem i nadmiarem słońca a po zestawieniu dwóch koszy stanowiły wspaniały azyl dla par pragnących spełnić swoje miłosne pragnienia unikając natrętnych spojrzeń. Może by tak na fali powrotu do ekologicznych rozwiązań postawić znowu wiklinowe kosze na plażach ?

  • etykieta.zastepcza

    Oceniono 15 razy 11

    Namiocik to supersprawa. Daje kawałek cienia, poza tym wrzuca się tam wszelkie lompy, ręczniki, plecaki, jedzenie i picie... i gra gitara. Znakomity wynalazek. Poręczny i łatwy w obsłudze. Nie widzę wad... może poza trwająca dłuższą chwilę nauką składania, co na plaży przy wietrze nie zawsze wychodzi :-)

  • yuraathor

    Oceniono 10 razy 10

    dla mnie koszmarem jest całodzienne leżenie na plaży.

  • bugaboo

    Oceniono 11 razy 9

    Jak widzę takie ogrodzone 50m2 to wchodzę do środka i rozkładam ręcznik.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane