Nowe zasady odprawy w Ryanairze. Nie dopłacisz, będziesz miał mniej czasu

Samolot linii Ryanair

Samolot linii Ryanair (Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta /)

Od 13 czerwca zmieniają się zasady odprawy online w Ryanairze. Zamiast czterech dni, pasażerowie będą mieli na to tylko 48 godzin - chyba że dopłacą dodatkowo 5 euro. To dotyczy również tych, którzy kupili bilety już wcześniej.

Odprawa przed odlotem jest obowiązkowa dla wszystkich - zdecydowana większość robi to przez internet, bo odprawa na lotnisku kosztuje w Ryanairze aż 55 euro (chyba, że posiada się taryfę Flexi-Plus - wtedy jest darmowa), a ta online jest bezpłatna.

Dotychczas podróżujący irlandzkimi tanimi liniami mieli na nią jednak więcej czasu - mogli "się odprawić" już na cztery dni przed planowanym odlotem (a ostatecznie do dwóch godzin przed startem).

Niewygody podróży? Ten wynalazek sprawi, że w samolocie wyśpisz się jak we własnym łóżku

Od 13 czerwca pasażerowie będą mieli na to dokładnie dwa razy mniej czasu. Najwcześniej odprawy będą mogli dokonać na 48 godzin przed wylotem, najpóźniej na dwie godziny. Chyba, że dopłacą 5 euro. Ta opłata to koszt wykupienia miejscówki, która dodatkowo zapewnia aż 60 dni na odprawę - zarówno obecnie, jak i po wejściu w życie nowych zasad.

Mimo że zmiany będą obowiązywać dopiero od połowy czerwca, dotyczą one również osób, które kupiły bilet przed tą datą. Rzecznik Ryanaira w rozmowie z serwisem Mirror informuje, że dostały już one wiadomości e-mail z informacją o nowych regułach. Przewoźnik daje w tej sytuacji dwie możliwości - zaakceptowanie zmian albo zwrot biletu w ciągu pięciu dni i otrzymanie za niego pieniędzy (pełnej kwoty).

Zobacz też:

Wydaje ci się, że znasz polskie miasta? A poznasz je po charakterystycznym obiekcie?
1/13Pomnik Czynu Rewolucyjnego o charakterystycznym kształcie znajduje się w:
Zobacz także
Komentarze (68)
Nowe zasady odprawy w Ryanairze. Nie dopłacisz, będziesz miał mniej czasu
Zaloguj się
  • wookiee.chewbacca

    Oceniono 53 razy 49

    Nie ma się co denerwować. Biznes tanich linii lotniczych jest nie do utrzymania po „standardowych” cenach, jakie oferują. Tanie linie zawsze wliczają w przychód pewną liczbę pasażerów, którzy się nie potrafią dostosować do przedziwnych reguł i karnie dopłacą do biletu. Jeśli zbyt duża liczba pasażerów zostanie skutecznie wytresowana i dostosuje się do reguł zmniejszając przychód linii lotniczej, to wtedy nadchodzi czas, by pasażerom utrudnić życie, skracając czas odprawy, zmniejszając torby, rozsadzając wieloosobową rodzinę po całym samolocie jak najdalej od siebie, itd., itd.
    Jeśli utrudniona odprawa nie odniesie pożądanego skutku w postaci wzrostu przychodu, należy się spodziewać kolejnych utrudnień, aby już tylko najwytrwalsi mogli sobie z tym poradzić :-)

  • ama_leta

    Oceniono 19 razy 11

    a w czym problem? "Normalne" linie maja odprawe 24h wczesniej i nikomu zycia to nie niszczy :)

  • rasta-mw

    Oceniono 13 razy 9

    Cóż, tanie linie lotnicze są jak tramwaje czy autobusy miejskie i tak należy je traktować, jest tanio ale przy tym mało komfortowo.

  • Gajoss X

    Oceniono 5 razy 5

    Czekamy na płatne toalety w samolotach :)

  • yeronimo

    Oceniono 4 razy 4

    Taniość w bRyan erze polega także na tym, że samolot spędza na lotnisku tylko 20-30 minut i ponoszą wówczas najmniejsze opłaty lotniskowe, podjeżdżają dwa autobusy z jednej strony ludzie wysiadają, z innego zostają wpuszczani, a równocześnie samolot jest tankowany w asyście straży pożarnej i lecą dalej. Dlatego tak restrykcyjnie prowadzone są odprawy i nie ma zmiłuj jak się ktoś spóźni bo samolot stoi na najtańszym miejscu i zawsze wożą do niego autobusem, co do opłat, to jak zawsze za gapiostwo się płaci, a firma zarabia także na tym, że tanie bilety czesto nie są wykorzystywane, bo łatwo olać to , na zasadzie mała strata, a linia zarabia:) no i system rozsadza tak, że wielu chce zmienić miejsce na lepsze i nie siedzieć w środku ale musi zapłacić:)

  • Jakub Adamowicz

    Oceniono 6 razy 4

    Nie polecisz, będziesz miał więcej czasu i pieniądze w kieszeni...

  • krunghtep01

    Oceniono 3 razy 3

    Gdyby LOT byl troche 'madrzejszy to odebral by polowe pasazerow Ryanair-owi na trzasach 'emigracyjnych'.Przeciez roznica w kosztach lotu do Polski pomiedzy LOT-em i tanimi liniami to niewielki procent kosztow pobytu w Polsce.!.Tylko ze 95% naszych emigrantow zarobkowych wylecialo z Polski wlasnie tymi badziewiastymi liniami i byl to przewaznie ich pierwszy lot w zyciu.Oni sie po prostu boja czegos innego!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane