Zanurkował w bajecznych wodach koło Bali, a tam... wysypisko śmieci. "Torby, kubki, butelki"

Brytyjski nurek nagrał wideo, które pokazuje, jak bardzo nie szanujemy naszej planety. Bajeczne - z pozoru - wody koło Bali, w których zanurkował mężczyzna, pełne były plastikowych śmieci.

Brytyjczyk, Rich Horner, nurkował w wodach u wybrzeży indonezyjskiej wyspy Bali w pobliżu miejsca o nazwie Manta Point. Nie miał jednak szans zachwycić się pięknem podwodnego życia. Horner nagrał wideo, na którym widać, jak przepływa przez... wysypisko śmieci. Dosłownie.

Torby plastikowe, plastikowe butelki, plastikowe kubki, plastikowe folie, plastikowe wiaderka, plastikowe saszetki, plastikowe słomki, plastikowe kosze, plastikowe torby, więcej plastikowych torebek, plastiku, plastiku. Tyle plastiku!

- napisał na Facebooku. 

Miejsce jest często odwiedzane przez ryby zwane mantami. Żyją one w symbiozie z innymi gatunkami, które oczyszczają ich skórę z pasożytów. I właśnie w tym celu przypływają w tamto miejsce. Tym razem jednak mant próżno było szukać.

Niespodzianka! Dzisiaj w stacji czyszczącej nie było zbyt wielu mant. Zdecydowały nie zawracać sobie głowy

- napisał Horner.

W poście z zamieszczonym wideo Brytyjczyk wyjaśnia, że śmieci nie znajdują się tam przez cały czas. Nurkowie, którzy przybyli w to miejsce następnego dnia, przyznali, że nie widzieli już żadnych odpadów. Wszystko ma związek z prądami oceanicznymi i wiatrami, które "transportują" dryfujące śmieci po całym regionie. - Ale niestety plastik wciąż kontynuuje swoją podróż po Oceanie Indyjskim. Rozpada się na coraz mniejsze elementy, ale nie znika - zauważa Horner.

Nurek wyjaśnia też, skąd plastikowe odpady biorą się w rzekach i oceanie.

Śmieci są wyrzucane do rzek prawdopodobnie dlatego, że nie ma innego miejsca na ich składowanie i nikogo, kto by je zabrał. Trafiają też do kanałów, rynsztoków czy na ulice

- mówi. Z miejskich kanałów odpady wypłukiwane są do oceanu, a z rzek trafiają tam m.in. po obfitych opadach deszczu. Niektóre mogą być wyrzucane bezpośrednio przez ludzi. 

Rich Horner tłumaczy, że nie wiadomo na pewno, skąd pochodzą śmieci. "Większość etykiet na opakowaniach była w języku indonezyjskim. Część odpadów mogła pochodzić z Bali, ale równie dobrze prądy morskie mogły przetransportować je z dowolnego miejsca w okolicach Indonezji, Filipin czy Malezji" - pisze.

Zobacz też: W Kazachstanie spadł czarny śnieg. Mieszkańcy: to wina zanieczyszczeń z huty

Zobacz także
  • Szklana plaża stworzona na wysypisku śmieci. Jak to się stało? Szklana plaża stworzona na wysypisku śmieci. Jak powstała? [ZDJĘCIA]
  • Tajlandia wprowadza zakaz palenia papierosów i śmiecenia na plaży Uwaga, zakaz palenia! 11 tys. zł kary albo rok więzienia za puszczenie "dymka" na plaży w turystycznym raju
  • Maltretowanie słoni dla zysku to niestety częsta praktyka w Tajlandii. Ale są też tacy, którzy je ratują Haki, sznury, znęcanie fizyczne i psychiczne. Zanim odwiedzisz Tajlandię, przeczytaj ten apel
Komentarze (24)
Zanurkował w bajecznych wodach koło Bali, a tam... wysypisko śmieci. "Torby, kubki, butelki"
Zaloguj się
  • speedy13

    Oceniono 9 razy 5

    Żeby uzmysłowić wam jakie to są ilości, dodam że jeden ze światowych potentatów tej branży opracował technologię produkcji opakowań z tworzyw sztucznych wytwarzanych z plastiku wyławianego z oceanów. To oczywiście dobrze, tylko zauważcie ile tego musi być, że zaczyna się opłacać wyławianie na skalę przemysłową.

  • bogdan702

    Oceniono 2 razy 2

    Niestety to smutna prawda.Nurkowałem w okolicach Bali i tony śmieci pływały nad i pod wodą.W całej Indonezji jest podobnie.W pobliżu Komodo dopiero morze było pozbawione zanieczyszczeń.

  • wasiliuk

    0

    Wygląda to paskudnie, ale ...nie dajcie się zwieść oczom.
    To co WIDAĆ nie jest problemem! Bo widać plastik, torebki, itp. To są substancje NEUTRALNE DLA ŚRODOWISKA, nieszkodliwe. Ewentualna ich szkodliwość polegać może jedynie na zagęszczeniu (przejściowym na szczęście), zaciemnieniu, itd. No i wygląda okropnie.

    Prawdziwym problemem jednak jest coś innego. Co?
    To czego nie widzicie, a co jest wlewane do morza w setkach tysięcy ton. Ścieki! Inne śmieci!

    Z ogromnej masy śmieci akurat plastik jest najmniejszym problemem, chociaż pozostaje najlepiej widoczny.

  • student_zebrak

    Oceniono 1 raz -1

    Kilka tygodni temu bylem w Zachodniej. Pojechalismy do parku narodowego. uroczo.
    W pewnym momencie facet mowiacy po francusku pirgnal polowka pomaranczy w busz. Obok staly jego dzieci....wot job twoju mat' kak kulturnyj narod.
    Wandale sa wszedzie. O chinskich wycieczkach nawet nie wspominam.

  • Tomasz Rosiak

    Oceniono 3 razy -1

    Seszele, wodny park narodowy St. Anne prawie to samo...

  • Zgilu G

    Oceniono 2 razy -2

    Niestety to prawda. W lutym wróciłem z Bali. Moje pierwsze wejście na plaże to był szok, bajkowa wyspa a plaża jak wysypisko śmieci (ciągnąca sie kilometrami). Nic się nie zmieni dopóki torebki będą za darmo albo będą kosztować grosze.

  • WCH CezaryBaryka

    Oceniono 16 razy -8

    Droga Gazeto Wyborcza, tak się składa, że właśnie wróciłem z Manata Point, i czegoś takiego nie widziałem, a Manty sobie tam pływały. To, że rafa w okolicach Nusa Penida jest zaniedbana mogę przyznać rację, ale stakiego syfu nie widziałem. To co widać na filmiku jest spowodowane prądami i zbieraniem śmieci nie tylko z bali, ale z całego oceanu. Pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane