6 rzeczy, które musisz wiedzieć, jeśli zastanawiasz się czy tegoroczny urlop spędzić w Chorwacji

Przede wszystkim - jeśli się zastanawiasz, to już się nie zastanawiaj. Przeczytaj nasz krótki przewodnik po Chorwacji przed sezonem.

1. Dojazd – najlepiej samochodem, ale i bez da radę

Chorwację od Polski dzieli ok. 800 km – to tylko nieco więcej niż z południa Polski nad Bałtyk. Trasa od polskiej do chorwackiej granicy zajmie ok. 9 godzin. Własny samochód jest wygodny, pozwala na postoje po drodze (a nawet zwiedzanie, grzech nie zrobić krótkiego przystanku w Budapeszcie – gdy jedzie się od wschodniej strony Polski, lub Wiedniu – dla podróżujących z Zachodu) i dużą elastyczność, a przy większej liczbie osób opłaca się też finansowo. Na zachodzie Chorwacji leży Zadar, Trogir oraz wyspy: Krk, Cres, Losinj, Rab i Pag oraz Dugi Otok, na wschodzie – Rijeka, Zagrzeb, Rovinj, Poreć, Primosten i Split, parki narodowe Krka i Jeziora Plitwickie, na samym południu Chorwacji czeka Dubrownik oraz dalmatyńskie wyspy: Hvar, Brać, Vis, Korczula i Miljet. Autostrady w Chorwacji są płatne – ok. 650-kilometrowy odcinek będzie kosztował nieco ponad 250 złotych. Jeśli samochód odpada, można zdecydować się na samolot (opłaca się dużo bardziej niż pociąg czy autobus). W sezonie do Chorwacji z Polski uruchamiane są zwykle regularne połączenia samolotowe: w dwie godziny można dostać się do Zagrzebia, Dubrownika czy Rijeki. Bilety, nawet kupowane z wyprzedzeniem, kosztują zwykle ok. 600 zł w dwie strony od osoby.

ChorwacjaChorwacja Istock

2. 6286 km wybrzeża. Tak, to nie żart

z tego 1880 km to linia brzegowa lądu, a prawie 4,5 tysiąca kilometrów – wysp (ok. 1200, z czego zamieszkałych jest tylko 47). Tak długiej linii brzegowej nie ma nawet Hiszpania. Większość chorwackich plaż jest kamienista lub żwirkowa, ale to nie problem, gdy ma się specjalne buty z cienkiego plastiku lub pianki. Buty przydadzą się też w wodzie – chronią przed nastąpieniem na jeżowce (ich ukłucie bardzo boli), poprawiają też przyczepność na śliskich skałach. Za najpiękniejsze uchodzą plaże Zlatni Rat (Złoty Róg) na Wyspie Brać, Punta Rata w Makarskiej, Rajska Plaża w Lopar na wyspie Rab, Slanica na Murter, Sakuran na wyspie Dugi Otok, Zaton (ok. 13 km od Zadaru), Bijeca w Medulinie, Zrce w Novalji na wyspie Pag i wiele innych. W Chorwacji nie brak też plaż dla nudystów – najładniejsze to: Nugal na Makarskiej Riwierze (dość trudne strome zejście), plaża na niezamieszkałej wyspie Lokrum nieopodal Dubrownika, jedna z plaż Platu (okolice Dubrownika), część plaży Vrulja niedaleko ślicznego miasta Brela i wiele, wiele innych. Woda przy chorwackich plażach ma kolor jak na Karaibach.

Większość chorwackich plaż jest kamienista lub żwirkowaWiększość chorwackich plaż jest kamienista lub żwirkowa Istock/JANOKA82

3. Dubrownik z „Gry o tron”

W sezonie zwiedzanie Dubrowniku to koszmar – do portu przybijają ogromne wycieczkowce, z których na kilka godzin wysypują się tłumy turystów, zaliczają i płyną dalej – i tak każdego dnia. Zwiedzenia tego przepięknego miasta nie ułatwiają też wysokie letnie temperatury. Dubrownika nie można sobie jednak darować – to miasto jak ze snu. Z punktów obowiązkowych trzeba zaliczyć spacer po murach miejskich (wspaniałe widoki na starówkę i błękitne morze), rejs na wyspę Lokrum (oaza zieleni, ciszy i spokoju) i wycieczkę szlakiem lokalizacji z serialu „Gra o Tron” – w mieście jest ich mnóstwo, łącznie z faktem, że to właśnie Dubrownik zagrał Królewską Przystań. Można wykupić pieszą wycieczkę z przewodnikiem lub pobrać w biurze informacji turystycznej specjalną mapkę i ruszyć na samodzielne odkrywanie.

Panorama Starego Miasta w DubrownikuPanorama Starego Miasta w Dubrowniku Istock/JANOKA82

4. Owoce morza - obowiązkowe

Chorwacja nie jest najtańsza (ceny są zbliżone do polskich lub nieco wyższe), ale o dziwo można tu całkiem niedrogo zjeść. I nie mowa tu o odgrzewanej pizzy, tylko doskonałych śródziemnomorskich daniach. Świeżą rybę i owoce morza można dostać praktycznie na każdym kroku. Kremowe risotto z krewetkami i langustynkami czy garnek pełen winnych muli to poezja. Do tego cała gama suszonych na świeżym powietrz szynek, serów i genialnego chleba. Śródziemnomorska kuchnia Chorwacji ma wiele wpływów tureckich. Trzeba spróbować śliwowicy. W restauracjach najlepiej płacić gotówką (wychodzi taniej, bo nie jest doliczana opłata za transakcję kartą) i nie irytować się na opieszałą obsługę (na którą turyści często narzekają, aczkolwiek mnie nigdy nie zdarzyło się czekać długo na posiłek).

Tradycyjne słoweńskim cousine-mieszane grillowane ryby i owoceTradycyjne słoweńskim cousine-mieszane grillowane ryby i owoce Istock/MKOVALEVSKAYA

5. Chorwacka gościnność

W typowo turystycznych kurortach przybysz jest dojną krową, ale już poza nimi nie będzie traktowany jak chodzący bankomat. Chorwaci są z natury bardzo gościnni, weseli i żywiołowi, tworzą wokół siebie ciągły rozgardiasz. Lepiej nie rozmawiać o niedawnej wojnie (to wciąż na Bałkanach niezagojona rana), polityce i piłce nożnej. W Chorwacji wszystko jest najlepiej i lepiej o tym nie zapominać – uśmiechać się i chwalić. Wtedy można liczyć na zaproszenie do domu i huczne przyjęcie (w dobrym tonie będzie przynieść drobny prezent).

Tradycyjne bałkańskie danieTradycyjne bałkańskie danie Istock/_JURE

6. Droższa północ, tańsze południe

Północ Chorwacji to duże wpływy włoskie – Włosi wykupili już większość wybrzeża. W związku z tym ta część kraju jest bogatsza, ale też droższa. Na południu jest biedniej i zdecydowanie taniej, większe są też powojenne zniszczenia. Dalmacja to świetny kierunek na pierwsze wakacje – mimo że leży najdalej z Polski, to po urlopie w tym miejscu na pewno nabierzecie apetytu na więcej.

DubrovnikDubrovnik Istock/XEIPE

Komentarze (41)
6 rzeczy, które musisz wiedzieć, jeśli zastanawiasz się czy tegoroczny urlop spędzić w Chorwacji
Zaloguj się
  • sowielustro

    Oceniono 122 razy 52

    Znowu na bakier z rzetelnością dziennikarską. Ponownie ostrzegam. Nie róbcie Polakom wody z mózgu i nie zachwalajcie tych nieciekawych,nudnych, drogich i odpychających miejsc. Jeżdżę tam, niestety, w ramach pokuty każdego lata od 2002 r., aby się masochistycznie ukarać za niegodziwości popełniane w domu i zagrodzie. Stare wino, zepsute sery, brak ziemniaków i buraków i półnadzy tubylcy - zgroza! Rodacy! Omijajcie Chorwację jak tylko możecie, zwłaszcza w okresie od 13 do 27 sierpnia. Wszędzie w Polsce jest lepiej, Sopot, Międzyzdroje, Zakopane, Mikołajki. Nie ryzykujcie a ja poświęcę się i będę się umartwiać tam, gdzie Was nie ma.

  • jasnacholera

    Oceniono 43 razy 31

    Fajny tekst z kategorii science fiction. Rijeka na wschodzie kraju? Punta Rata w Makarskiej? Świeżą rybę i owoce morza można dostać praktycznie na każdym kroku? Gdzie? PRZYSTĘPNE CENY? Chyba jak się sra kasą w grubych tysiącach... Pozdrawiam z Breli

  • com_ent

    Oceniono 25 razy 25

    Drogi redaktorze, Rijeka, a zwłaszcza Poreć i Rovinj to jedne z najbardziej wysuniętych na ZACHÓD miast Chorwacji. Znasz Ten kraj chyba tylko z przewodników.

  • poppers68

    Oceniono 33 razy 23

    Uwielbialem jeźdżić do Chorwacji od 2001 roku. Właśnie aby spotykać się rzeczywiście z gościnnością i fajnymi warunkowi. TO PRZESZŁOŚĆ.
    Przestałem jeździć : warunki zatrzymały się na roku 2001 , warunki apartamentów zaczynają się różnić od stron www. które przestawiają te apartamenty , zaczyna być widoczna pazerność społeczeństwa, które zastąpiła dotychczasową gościnność.
    Chorwaci zaczęli przypominać właścicieli stancji w Pobierowie. Takich stancji z kibelkami na korytarzu i 100 pln / osobę / noc.
    Dzieje się nie najlepiej.

  • facio60

    Oceniono 25 razy 19

    Właśnie jestem w Chorwacji w Rovinju. Droga z centralnej Polski zajmie wam co najmniej kilkanaście godzin nie mniej niż 14 - nie wierzcie, że szybciej się uda. Zawsze trafi się jakiś korek, a zmylenie trasy mimo nawigacji, też trzeba brać pod uwagę.Dodatkowo trzeba zatrzymać się na tankowanie, zakup winietek, jedzenie. A więc nocleg w Austrii czy południu Czech lepiej zaprogramować, chyba że chcemy "umierać" na trasie i narazić się na wypadek. Dodatkowo, jeśli jedziemy przez Słowenię, to na bank mamy kontrole graniczne organizowane przez słoweńską straż. Jest to złośliwość, że turyści omijają ich kraj i jadą do sąsiadów. Samo pokonanie 11 km korka za Koprem do punktu granicznego w potwornym upale, zajęło nam ok. 2,5 godziny. Ceny w Rovinju są astronomiczne. Wszelkie knajpy - ceny najprostszych dań zaczynają się od 40 KUN (24 PLN) ale trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 60-80 KUN na osobę. Do tego półlitrowe piwo miejscowe (np. Ożujsko) nie za smaczne po 12-18 KUN. Lody w kulkach to wydatek między 7 a 9 KUN za kulkę (!!!), napój półlitrowy typu cola, fanta to 15 - 28 KUN (tak, tak, przy plaży 28 KUN). W najtańszym sklepie - Lidl, ceny o 20-50% wyższe niż w Polsce. Jedynie niektóre owoce czy warzywa mają dość zbliżone ceny. Piwa półlitrowego nie kupicie taniej niż za ok. 4 zł za butelkę/puszkę. Nie wiem jak jest na południu Chorwacji, ale tu ceny są jak w Szwajcarii.
    Plusem jest oczywiście ciepła i czysta woda. Polacy, zwykle grymaszą, że nie ma piachu. Ale piach, to sypanie nim przez dzieci, zamulenie wody i brak takich właściwości jaką ma woda wypłukująca minerały ze skał. Wolę te skały, można z niektórych fajnie poskakać i ten widok dna z góry.

  • beefree-gig

    Oceniono 19 razy 17

    Tragir na zachodzie, a Split i Primosten na wschodzie? W Trogirze jestvlotnisko, które obsługuje Split, a między tymi miastami jest może 25 km.
    Autostrada kosztuje 250 zł za 650 km?
    Sory, ale artykuł pisał debil

  • kiloamper

    Oceniono 21 razy 17

    "Szlakiem lokalizacji z serialu" PO JAKIEMU TO JEST?????

    Angielskie location w przypadku produkcji filmowej to plan zdjęciowy, nieuki patentowane!

    GDZIE JEST KOREKTOR????

    Autor niech wraca do szkoły.

  • kroliklesny

    Oceniono 20 razy 16

    Niechlujstwo pleni sie nie tylko w polskiej polityce, jak widze. "Wakacyjna miejscowka"- brr, ale odzyw!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX