Na granicy rekwirują nielegalnie przywożoną żywność. Co dzieje się z nią później?

red
09.02.2016 16:51
A A A
Nielegalnie przywożona żywność do Stanów Zjednoczonych

Nielegalnie przywożona żywność do Stanów Zjednoczonych (źródło: Great Big Story)

Znaleziona podczas kontroli na lotnisku JFK w Nowym Jorku żywność trafia do pracowników specjalnej agencji. Dziennie, niszczonych jest kilkaset kilogramów owoców, warzyw czy serów.

Sprawą nielegalnie przywożonej do Stanów Zjednoczonych żywności zainteresowali się dziennikarze serwisu Great Big Story. Odwiedzili oni z kamerą placówkę agencji Transportation Security Administration (TSA), która jest częścią Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego Stanów Zjednoczonych.

Zarekwirowana na lotnisku JFK w Nowym Jorku żywność trafia w ręce pracowników, takich jak Ellie Scaffa, która następnie ją sortuje, dzieli na mniejsze części i sprawdza, czy nie jest skażona insektami. Dziennie przez jej ręce przechodzi nawet 300 kilogramów owoców, serów, mięsa i innych przysmaków z całego świata.

Pani inspektor nie może jej jednak przeznaczyć na własny użytek. Amerykańskie prawo wobec takiej żywności jest bezlitosne. Wszystko trafia do ogromnej niszczarki. Niezależnie czy jest to awokado, czy też drogi szwajcarski ser:

 

Okazuje się, że żywność jest niszczona nie dlatego, że może być szkodliwa dla ludzi, ale dlatego, że mogą się w niej znajdować insekty groźne dla rolnictwa w Stanach Zjednoczonych.

POLECAMY: Jak wygląda ruch lotniczy w Europie w typowy dzień? Niesamowicie>>

 

PYTANIE Popierasz niszczenie zarekwirowanej żywności, która może być groźna dla rolnictwa?

 Tak
 Nie
 Nie mam zdania
Zobacz także
Komentarze (30)
Zaloguj się
  • Misio Pysio

    Oceniono 54 razy 48

    "żywność jest niszczona nie dlatego, że może być szkodliwa dla ludzi, ale dlatego, że mogą się w niej znajdować insekty groźne dla rolnictwa "

    Aha, ciekawe dlaczego konserw też nie wolno wwozić

  • tekameka

    Oceniono 61 razy 35

    a jednak ta kobieta wygląda na taką co podżera po cichu :D

  • cucurucu

    Oceniono 40 razy 24

    Kalemu przywiezc to be ale jak Kali stonke zrzucac to dobrze.

  • gazeta1960

    Oceniono 25 razy 23

    Jak zwykle przerost formy nad treścią (tak jak zdejmowanie butów przy kontroli na lotnisku). Czy są też w stanie dokładnie skontrolować cały ruch handlowy (kontenery przybywające statkami, lotnicze cargo, przewozy z Meksyku i Kanady)? Przecież to właśnie raczej w TYCH przesyłkach mogą się znaleźć insekty albo i "grubsza" zwierzyna. Na pewno nie dadzą rady przejrzeć wszystkiego, ale szynkę w opakowaniu wyrwą z walizki. Zuchy! Aż strach zadać pytanie, czy mogę podróżować z własną kanapką. Poza tym, skoro żywność bada się PRZED jej zniszczeniem, to chyba po to aby stwierdzić brak insektów. Jeśli i tak ją muszą zniszczyć, to po co badać? Strata czasu - od razu do niszczarki.

  • ko_menta_tors

    Oceniono 33 razy 23

    Oczywiście!

    Groźba gatunków obcych jest doskonale widoczna na faunie Ameryki (pytony tygrysie na
    Florydzie), Europy (norka amerykańska która wyrżnęła piżmaki 9 i nie tylko!!) i szereg, szereg innych...
    Ale tym już ekolodzy się nie przejmują, byleby insekcik nie zdechł..

    Z innej beczki: jeśli ta żywność jest zdecydowanie niszczona to po co ją badają na obecność"?

  • roland garros

    Oceniono 23 razy 17

    czy to znaczy, że nie wolno importować do USA, żadnej żywności ? Nie można tam kupić zagranicznych owoców, serów, wędlin, win, szampanów, CYGAR, warzyw ?
    Można a groźne dla krajowego rolnictwa są tylko te przywożone w walizkach podróżnych.
    Kiedyś jeździłem nad jezioro zarządzane przez PGRyb. Rybacy z tego gospodarstwa łowili siecią wszystko co się ruszało (raz wyłowili coś co nazwali w sklepie "płoć niewymiarowa") ale wędkarz, którego złapali na tym, że złowił płoć niewymiarową dostawał za to mandat. Różnie to nazywają np. duży może więcej

  • wlodzimierz.ilycz

    Oceniono 21 razy 15

    >Wszystko trafia do ogromnej niszczarki.

    Cha, cha, a gdy Rosja niszczy nielegalnie wwożoną żywność to niektórzy objawiali wielkie oburzenie...
    Że nie daje się jej biednym.
    W USA biednych też nie brakuje.

  • plastikpiokio

    Oceniono 18 razy 8

    co leprze żereło jest niszczone przez celnikow i ich rodziny w osobistych przewodach pokarmowych tychże i skutecznie przerabiane na nawoz.

  • wadera3

    Oceniono 6 razy 6

    Jakieś bzdury, w Oslo, przez zagap[ienie i zapomnienie miałam w plecaku jakies dwie rzeczy, nawet nie pamiętam co, celnicy powiedzieli żeby się nie martwić, ,bo ta zarekwirowana żywność trafia do potrzebujących i bezdomnych. Oczywiście nie zapomniane kanapki z jajem, ale produkt zamknięty - prosto ze sklepu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Hotele
  • Hotele Zurych
  • Hotele Bazylea
  • Szukaj hotelu

  • Szukaj hotelu w Zurychu

  • Szukaj hotelu w Bazylei