Polska para od sześciu lat podróżuje po świecie kolorowym busikiem. Byli już w 52 krajach. Bogacze? Bus i życie kosztuje ich grosze

05.02.2016 13:02
Gorące źródła na Islandii

Gorące źródła na Islandii (fot. Busem przez Świat)

Za 2000 złotych kupili ponad 20-letniego Volkswagena T3. Za kolejny tysiąc przerobili go na wygodnego kampera, który powoduje uśmiech wszędzie, gdzie się pojawi. W podróży spędzają 6 miesięcy w roku, a dziennie wydają średnio 8 dolarów (czyli ok. 30 zł). Prowadzą bloga o tanim podróżowaniu i napisali dwie książki (stały się bestsellerami). Jak oni to zrobili?!

„Na początku nie przejmowaliśmy się tym, że wszyscy pukali się w głowę” - mówią Ola i Karol, młodzi polscy podróżnicy, w internecie znani jako Busem przez świat (na Facebooku lubi ich ponad 70 tysięcy osób, na Instagramie obserwuje prawie 8 tysięcy).

Projekt objechania świata hipisowskim busem jak najtańszym kosztem wymyślili jako studenci. Samochód znaleźli na jednej z wsi na Dolnym Śląsku („był w opłakanym stanie, ale zakochaliśmy się w nim”). W środku zamontowali rozkładaną kanapę, gniazdka 220V i elektryczny prysznic (!), na zewnątrz praktyczny bagażnik. Pomalowali samochód w wesołe, kolorowe wzory. To był początek.

 

W pierwszą podróż - przez Europę aż na Gibraltar - Karol pojechał z bratem i trzema kuzynami. Ola dołączyła potem. „W miesiąc odwiedziliśmy kilkanaście państw, po drodze przeżywając niesamowite przygody. Mieliśmy zapał zamiast pieniędzy, łąkę zamiast łóżka i wiecznie psującą się skrzynię biegów. A jednak nam się udało” - dziś tak Karol wspomina tamten wyczyn. To miała być jednorazowa wyprawa (powstała po niej książka, która miała kilka dodruków), ale... w międzyczasie dotarła do nich "okrutna" prawda: żeby podróżować, trzeba TYLKO chcieć. Zapragnęli więcej.

PRZECZYTAJ: Książki ekipy Busem przez świat >>

ZOBACZ TEŻ: Ten ekspres 'polarny' z wagonem ze szklanym dachem wbija w fotel. A prawie nikt nim nie jeździ! >>

Od 2009 roku Ola i Karol odwiedzili 52 kraje na pięciu kontynentach. Ekipa w busie się zmienia, ale samochód jest wciąż ten sam.

 

Na blogu (który w plebiscycie na Blog Roku 2014 wygrał w kategorii: Podróże) zdradzają swoje patenty na tanie podróżowanie: prawie nigdy nie podróżują sami, tylko w grupie (zabierają przyjaciół, czytelników bloga lub przypadkowe osoby i dzielą się kosztami paliwa), nigdy nie płacą za nocleg (śpią w samochodzie, namiocie lub pod gołym niebem, w samochodzie mają prysznic ze zbiornikiem wody na dachu), sami gotują (w busie jest lodówka i kuchenka, zakupy robią w marketach), zwiedzają w zamian za napisanie recenzji o danej atrakcji (tu przydaje się poczytny blog), pracują i zarabiają w drodze (mają laptopa, piszą bloga i książki, robią sesje zdjęciowe i filmy reklamowe dla firm).

 

Więcej na blogu: http://www.busemprzezswiat.pl.

ZOBACZ TEŻ:

Zobacz także
Komentarze (85)
Zaloguj się
  • normalny_ludz

    Oceniono 178 razy 120

    Pyerdolenie o "Szopenie".Po 1 bus za 2tys. (jak sami wspomnieli, w opłakanym stanie) nie dojechałby w zasadzie nigdzie,tym bardziej,że T3 lubią być upierdasiowate.Po 2 na jednym ze zdjęć (w środku auta) to na 1000% nie jest T3, a duuużo nowsze auto.Po 3 sam tytuł jest z d...y wzięty,bo bogaczami może nie są ale zarabiają na tej jeździe.Normalny szary człowiek,który by się tylko wybrał (bez pisania książek,bloga etc.) wydałby na takie wyprawy majątek. (wiem,bo sam sporo zwiedzam)
    Podsumowując,fajny pomysł na życie ale nie dla zwykłego człowieka,który nie zarabiałby na tej eskapadzie.
    (mają sponsorowane przeprawy promami,paliwo i co tam jeszcze,to można se zwiedzać za 8 E dziennie)

  • unsryda

    Oceniono 147 razy 93

    30 zł dziennie?

    To chyba bez paliwa i promów. Jak na Islandię przerzucili tego busika? Abstrahując od cen paliwa w "droższych krajach" to ten artykuł i tak jest bez sensu.

    Co wy tu chcieliście pokazać? Że da się tanio podróżować? To nie pokazaliście...

  • Jakub Szczytowski

    Oceniono 80 razy 72

    Ten artykuł to kompilacja kłamstw. Obserwujemy ich od lat bo sami jeździmy. Ci ludzie lecą po bandzie, ryzykując życie swoich klientów np. śpiąc w niebezpiecznych miejscach bez znajomości zagrożeń. Jeśli rozrywką dla klienta płacącego tyle co u normalnych operatorów jest wymiana silnika ściąganego na drugi koniec świata z wrocławskiego szrotu jest rozrywką to polecam. Powinniście napisać że artykuł jest sponsorowany albo sprostować informacje.

  • Ku Ba

    Oceniono 73 razy 67

    8 dolarów jak na Islandii, z której są te zdjęcia głupi hot dog kosztuje trzy dolary. O cenie browaru nie wspominam nawet.

  • redlich321

    Oceniono 60 razy 60

    to tak trochę, jak o tych co "porzucili korporacje i wyjechali na wieś" i żyją z wyrobu desek do krojenia i koszyków albo makatek... ale pod domem parkuje Pajero z 2014 etc... nikt nigdy w tych programach nie wspomni, że np. pan gospodyni mimo chodem pracuje dla 2 wydawnictw w Warszawie i miesięcznie przytula powiedzmy 7 tys a pan gospodarz jest IT specialist gdzieś tam i zarabia na projektach 50k w pół roku... nie to żebym cos miał przeciwko temu, ale dlaczego w tych programach o tym nie mówią tylko pokazuję jak to sielsko i bezstresowo jest życie na wsi ..? nie można powiedzieć całej historii że ludzie sobie żyją na wsi bo znudziło ich miasto ale zarabiają normalnie robiąc to i tamto a przy okazji dłubią w drzewie albo robią miody pitne czy koszyki z wikliny ..? po co ta hipokryzja ?

  • sylwatom

    Oceniono 58 razy 58

    Ciekawe ile kosztowało wysłanie busika do Australii ? Tanie linie też tam nie latają.

  • g-i-tner

    Oceniono 58 razy 56

    Zwykła pseudoreklama. Świat już o nich zapomniał bo zrobili się nudni, stąd ten artykuł dla przypomnienia. Coś jak Mucha i Cichopek. Te też się odświeżają.

  • hiszpan25

    Oceniono 53 razy 51

    OK 30PLN na jedzenie... Taniocha! a teraz dodajmy do tego paliwo. T3 nawet diesel spala okolo 7-9l/100km. Powiedzmy ze trasa roczna to "tylko" 20.000km i juz mamy 1400-1800l paliwa do tego oleje, przeglady naprawy (bo nikt nie chce chyba powiedziec ze tak stare auto jest bezawaryjne?) i robi sie nam spokojnie jakies 10.000PLN/rocznie dodatkowo (bardzo lekko liczac) Wypadalo by o tym wspomniec piszac ze taka wyprawa kosztuje "grosze".
    Wyprawa napewno super. Widoki i przygody do pozazdroszczenia ale dziennikarstwo mocno niewiarygodne. Te 6 lat wyprawy zjadlo juz lekko liczac jakies 60.000PLN na utrzymanie auta i jakies 66.000PLN na jedzenie (liczac faktycznie tylko 30PLN na dzien) . Te grosze to jakiej 122.000PLN... Tak wstepnie liczac na szybko bo jak znam zycie to tak naprawde jest tego minimum ze 150.000PLN.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

  • Hotele
  • Hotele Zurych
  • Hotele Bazylea
  • Szukaj hotelu

  • Szukaj hotelu w Zurychu

  • Szukaj hotelu w Bazylei