Jak ubrać się zimą w góry, żeby nie zmarznąć? Ten błąd popełnia wielu 'niedzielnych turystów'

Nawet jeśli twoje zimowe chodzenie po górach ogranicza się do spaceru do Doliny Kościeliskiej, odpowiednie ubranie to podstawa. Razem z kursylawinowe.pl przedstawiamy zasady ubierania się na zimowe wycieczki w góry.

Wciąż słyszy się o turystach, którzy zimą wybierają się w góry nieprzygotowani, w nieodpowiednim stroju, bez niezbędnego ekwipunku i przedmiotów. Niedawno w mediach błyskawicznie rozeszła się informacja o kobiecie, która w lutym na Kasprowy Wierch poszła w dżinsach i miejskich butach. - W takim stroju to można iść na Krupówki, a nie w Tatry - komentowali ratownicy TOPR. Przypominamy, jak należy ubrać się na zimową wycieczkę w góry, aby nie zmarznąć.

Różnego rodzaju materiały, z których wykonywana jest odzież turystyczna, mogą jedynie zatrzymywać ciepło wydzielane przez organizm, izolować od zimnego powietrza i chronić przed chłodzącym działaniem wiatru czy wilgoci. Działają też w drugą stronę - odprowadzając na zewnątrz parę wodną powstającą w czasie wysiłku fizycznego. Podstawowym sposobem na zapewnienie sobie komfortu termicznego w czasie zimowych wycieczek będzie zatem zawsze dobranie odpowiednich warstw odzieży.

Ciągle słyszysz, że bawełna jest zdrowa i wygodna? Owszem, na co dzień, bo w górach to wybór najgorszy z możliwych. Bawełna szybko chłonie wilgoć, ale jej nie odparowuje, tworząc zimny kompres na mokrym ciele. Brrr...

Idąc w góry, załóż trzy warstwy odzieży. Każda z nich ma inne zadanie:

1. Bielizna termiczna, przylegająca bezpośrednio do ciała, przede wszystkim odprowadza wilgoć z powierzchni skóry i zatrzymuje ciepło wydzielane przez organizm. Rodzaj bielizny powinien być dobrany do intensywności planowanego wysiłku fizycznego. Ta przeznaczona do uprawiania sportów aerobowych wykonana jest zazwyczaj z włókien syntetycznych, które najlepiej radzą sobie z odprowadzeniem wilgoci z powierzchni skóry. Najcieplejsze są z kolei produkty z domieszką lub wykonane w całości z wełny (np. Merino).

2. Warstwa pośrednia stanowi uzupełnienie bielizny termicznej. Jej głównym zadaniem jest zatrzymanie ciepła wydzielanego przez organizm i zapewnienie izolacji od zimnego powietrza. Zależnie od tego jak intensywny będzie wysiłek i jak niskie temperatury, sięgnąć można po bluzy i kurtki z materiałów syntetycznych (np. najpopularniejszy Polartec), kurtki z warstwą syntetycznej „ociepliny” (Primaloft, Thermoball), wreszcie kurtki, w których termoizolację zapewnia gęsi puch. Często w czasie wzmożonego wysiłku odzież taka pełni rolę warstwy zewnętrznej. Dlatego wiele produktów zapewnia też ochronę przed wiatrem i wilgocią.

3. Warstwa zewnętrzna ma chronić przed najbardziej niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi - śniegiem, deszczem oraz wiatrem. Najlepiej przed wilgocią chronią kurtki techniczne z materiałów takich jak Gore-Tex czy HyVent. Jeżeli jednak będziemy mieli do czynienia jedynie z wiatrem, to jako warstwa zewnętrzna świetnie sprawdzi się softshell. Kurtki tego typu nie przepuszczają wiatru i lepiej radzą sobie z odprowadzeniem na zewnątrz pary wodnej. Co bardziej zaawansowane są także wodoodporne i z powodzeniem zastępują opisane wyżej hardshelle, zwłaszcza przy niskich temperaturach, gdzie nie ma ryzyka przemoknięcia.

Trzy warstwy ubrań na zimową wycieczkę w góryTrzy warstwy ubrań na zimową wycieczkę w góry materiały prasowe kursylawinowe.pl

O czym jeszcze pamiętać?

Dobór odpowiednich warstw odzieży to oczywiście nie wszystko. By utrzymać temperaturę ciała na odpowiednim poziomie, warto pamiętać także o kilku zasadach, które dopasowujemy do panujących warunków, sytuacji i intensywności wysiłku fizycznego.

- Podstawowa zasada to po prostu unikać utraty ciepła, bo w zimie bardzo trudno rozgrzać organizm. Dlatego kiedy stajemy, żeby odpocząć albo spędzamy więcej czasu w jednym miejscu, trzeba założyć dodatkową warstwę odzieży, cieplejszą czapkę i rękawice. Cienki sweter puchowy czy primaloft zawsze powinien znaleźć się w plecaku właśnie na wypadek takiej sytuacji.

- Chronić tzw. peryferia, czyli ręce, głowę i nogi. W plecaku nie powinno zabraknąć pary zapasowych, suchych i cieplejszych rękawiczek. Jeżeli w czasie podejścia głowę chroniliśmy tzw. kominem lub chustą, to w razie postoju warto założyć grubszą i suchą czapkę.

- Chronić się przed wiatrem, zwłaszcza po dłuższym podejściu, kiedy odzież jest wilgotna. Takie połączenie sprzyja niestety szybkiemu wychłodzeniu organizmu. Właśnie dlatego tak ważne jest, by odzież szybko odprowadzała parę wodną i wysychała, a nie nią nasiąkała.

- Z tego samego powodu nie zakładamy zazwyczaj wszystkich trzech warstw w czasie podejścia. Im więcej warstw i uwięzionego między nimi powietrza, tym lepsza izolacja. Dostosowywać jednak trzeba ich liczbę i grubość do panujących warunków, by uniknąć sytuacji, w której odzież będzie mokra od naszego własnego potu.

- W plecaku dobrze jest mieć termos z ciepłym, dobrze osłodzonym płynem i batony energetyczne. Chodzi przede wszystkim o dostarczenie organizmowi węglowodanów, bo sama temperatura płynu nie ma aż takiego znaczenia.

- W razie załamania pogody i spadku temperatury najważniejsze to po prostu ruszać się. Pracujące mięśnie wydzielają ciepło, którego część odpowiednio dobrana odzież będzie w stanie zatrzymać, nie dopuszczając jednocześnie zimnego powietrza z zewnątrz.

Więcej na temat tego, jak przygotować się do wyprawy w góry, dowiesz się z cyklu wideo wyprodukowanego przez kursylawinowe.pl i PZU. Pierwsze 10 odcinków dostępne jest na kanale YouTube kursylawinowe.pl.

Więcej informacji: www.kursylawinowe.pl.

Może zainteresuje cię też: Zima w górach? Brzmi wspaniale, ale jest niebezpiecznie. 'Jeśli ratownicy mówią 'nie idź', to nie idź'

Jak dobrze znasz polskie góry? Rozpoznasz te szczyty?
1/10Na początek coś łatwego. Jaki to szczyt?
Zobacz także
Komentarze (101)
Jak ubrać się zimą w góry, żeby nie zmarznąć? Ten błąd popełnia wielu 'niedzielnych turystów'
Zaloguj się
  • theorema

    Oceniono 308 razy 212

    ciekawe, jak radzili sobie górale sto lat temu, w czasie zimowych wypraw, nie mając tych wszystkich wynalazków. Kurcze, na zdjęciach widać, jak śmigają w kożuchach, wełnianych cuchach nałożonych na płócienne koszule...A latem, w ogóle zgroza, na nogach kierpce, na pewno nie mające wibramowej podeszwy. Jestem z pokolenia, które całą zimę chodziło na sanki, nie mając żadnego specjalistycznego odzienia. Człowiek był cały mokry w tych sztucznych miśkach i bawełnianych koszulkach, ale nie przypominam sobie ciągłego chorowania z tego powodu. Jakoś strasznie się wydelikaciliśmy...

  • ignatz

    Oceniono 163 razy 157

    Ja bym jeszcze dopisał trzy rzeczy:
    1. Dobre buty
    2. Dobre buty
    3. Dobre buty

  • icosiedziwisz

    Oceniono 172 razy 132

    Ja pierniczę - schodziłem cale Sudety i Karpaty nie w takich ciuchach jak trzeba (zwykły podkoszulek, flanela, sweterek wełniany w zimie i płaszczyk foliowy na deszcz)! Trzeba będzie wszystko od nowa robić! :)

  • hidromiel

    Oceniono 120 razy 110

    To już teraz wiecie jak się ubrać na spacer po Krupówkach i nie wypaść słabo.

  • adamrp36

    Oceniono 106 razy 60

    ile zapłacono za ten artykuł bo jakoś chodziłem we flaneli i zwykłych traktorach z polsportu i żyje a wtedy tylko że pracowała głowa kiedy się rozebrać a kiedy ubrać a nie kieszeń zakupowa i pojęcie wzięte z reklam

  • fakit.pl

    Oceniono 55 razy 45

    Ciekawe jak ludzie przeżywali w górach 50 lat temu... koszule bawełniane, wełniane swetry...
    Cud, że w ogóle ktoś z gór wracał!

  • zbikup

    Oceniono 39 razy 37

    Najważniejsze to majtów nie zakładać bo strasznie się jajca pocą.

  • kapitan_popczyk

    Oceniono 51 razy 33

    Idąc na spacer Kościelską spokojnie zakładam bawełnę bo się nie pocę, natomiast jest znaczne przyjemniejsza przy ciele i nawet lekko przepocona nie śmierdzi jak wszystkie sztuczności.
    Primaloft to drogie gó..., które działa przez max 2 lata, potem się zbija i traci właściwości nie mówiąc o 1 praniu, wiec jeśli kogoś stać....
    Po wielu testach rożnych "termicznych koszul" pod względem komfortu i odprowadzania wilgoci najbardziej odpowiadała mi bielizna ze znanego sportowego marketu na D, a nie innych "markowych" firm, zwyczajnie nie przepłaciłem. Podobnie przestałem kupować Gore-tex bo używa się tego albo bardzo rzadko albo niezgodnie z przeznaczeniem. Wilgoć odprowadza najlepiej w zimie, kiedy jest duża różnica temp, miedzy ciałem a nazwijmy to atmosfera, ale w zimie nie pada deszcz, wiec na wiatr wystarczy porządny softshell (prawdziwy czyli nie membranowy bo to się do niczego nie nadaje) Z kolei Gore-tex w lecie jest dobry na deszcz, ale wtedy jego oddychalność jest równa ceracie, więc już lepiej kupić ceratę za 100zł niż goretex za 1000.
    PS. W sporty górskie bawię się od 1989 roku i przeżyłem wszelkie zmiany technologiczne w odzieży włącznie z pierwszym pojawieniem się polarów od Malden Mills na poskim rynku.

  • grundol1

    Oceniono 35 razy 31

    No i nie dowiedziałem się jak błąd popełniają niedzielni turyści.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane