Sowieci chcieli zrobić na złość Niemcom. Zburzyli ich zabytkowy zamek i zbudowali to

Dom Sowietów w Kaliningradzie w 2002 r.

Dom Sowietów w Kaliningradzie w 2002 r. (fot. Simons1999 (wikimedia.org), domena publiczna)

Dom Sowietów w Kaliningradzie powstał w miejscu wysadzonego w powietrze zamku krzyżackiego. Monumentalna konstrukcja miała przyćmić zabytkowy zamek i być symbolem radzieckiej dominacji w całym obwodzie.

Zamek królewiecki zbudowany został w XIII wieku. W późniejszych latach był wielokrotnie przebudowywany. To właśnie do tego zamku, latem 1941 r. przywieziono zrabowaną z Carskiego Sioła Bursztynową Komnatę. Bogato zdobiona komnata stała tam przez kilka lat. W 1944 r. w obawie przed zniszczeniem została zapakowana do skrzyń i umieszczona w zamkowych podziemiach. To ostatnia pewna wiadomość na temat jej losów.

W sierpniu 1944 r. zamek w Królewcu został zbombardowany przez lotnictwo brytyjskie. W wyniku pożaru spłonął niemal całkowicie. Ocalały jedynie grube mury zewnętrzne. Mimo licznych protestów studentów i intelektualistów, w 1968 r. Leonid Breżniew wydał rozkaz o wysadzeniu pozostałości w powietrze. Breżniew uważał, że zamek stanowił symbol pruskiego militaryzmu i należy go zastąpić czymś radzieckim.

Sowieci chcieli przechytrzyć Amerykanów i zbudowali TO. Poznajcie "Oko Moskwy"

Zamek krzyżacki w Królewcu w 1920 r.Zamek krzyżacki w Królewcu w 1920 r. Zamek krzyżacki w Królewcu w 1920 r. (fot. domena publiczna)

W latach 60. i 70. ubiegłego wieku przeprowadzono dwa architektoniczne konkursy na zmianę oblicza centrum Kaliningradu. W założeniu, w miejscu zamku miał powstać reprezentacyjny prospekt z centralnie umieszczonym Domem Sowietów. Gmach miał pełnić funkcję siedziby administracji obwodu oraz być symbolem władzy radzieckiej w całym regionie.

Budowa betonowego kolosa rozpoczęła się w 1970 r. i nigdy nie została dokończona. Prace wstrzymano, kiedy okazało się, że wzniesiony został na niestabilnym gruncie i na gruzach zamkowych piwnic, które nie zostały dokładnie przebadane przez archeologów.

Dom Sowietów w trakcie budowyDom Sowietów w trakcie budowy Dom Sowietów w trakcie budowy, fot. MicHael Galkovsky (wkimedia.org), licencja: CC-BY

W Kaliningradzie toczy się dyskusja o tym, czy warto odbudować zamek. Miałby on stać się turystyczną atrakcją i przyciągać gości zwłaszcza z Niemiec. W 2005 r. ideę odbudowy pochwalił sam Władimir Putin.

Problemem jest jednak Dom Sowietów. Mimo że gmach nie jest wykorzystywany, to ma on wielu obrońców, którzy nie chcą dopuścić do jego rozbiórki i postrzegają go jako pomnik dawnych czasów. Pojawił się nawet pomysł, aby betonowego olbrzyma połączyć z odbudowanym zamkiem. Jednak wizja ta jest chyba zbyt śmiała, aby mogła zostać zrealizowana.

Jeden z projektów rewitalizacji z 2007 r.Jeden z projektów rewitalizacji z 2007 r. Jeden z projektów rewitalizacji z 2007 r. źródło: Union of the Architects of Russia

ZOBACZ ZDJĘCIA ZAMKU I DOMU SOWIETÓW>>

Kiedyś doskonale znane, dziś niewielu o nich pamięta. Ten quiz może się okazać nie do przejścia
1/15Bohater "Nie lubię poniedziałku" szukał treblinek w:
Zobacz także
Komentarze (221)
Sowieci chcieli zrobić na złość Niemcom. Zburzyli ich zabytkowy zamek i zbudowali to
Zaloguj się
  • panibiedroniowa

    Oceniono 215 razy 193

    Teraz porównajcie jak dziś wyglądają poniemiecki Królewiec i poniemiecki Wrocław.

  • lokator

    Oceniono 110 razy 98

    PYTANIE Co zrobić z Domem Sowietów?
    Zburzyć i odbudować krzyżacki zamek.
    Zachować, a krzyżacki zamek wybudować obok.
    Zostawić tak, jak jest.

    Czy wynik tej sondy będzie wiążący dla władz miasta?

  • asperamanka

    Oceniono 89 razy 85

    Jako ciekawostkę opiszę, co mi kilka lat temu opowiadał w Kaliningradzie miejscowy Rosjanin, miłośnik historii tego miasta.

    Otóż zamek pokrzyżacki stał do lat .60 jako częściowa ruina - zniszczony został w toku alianckich nalotów dywanowych w 1944 roku, i następnie podczas szturmu Armii Czerwonej w 1945. Zniszczony był, ale nie bardziej niż zamek w Malborku, który myśmy odbudowali.

    W drugiej połowie lat .60 miał do miasta przyjechać z wizytą nowy Sekretarz Generalny KPZR, Leonid Breżniew. Miejscowy, kaliningradzki sekretarz obwodowy postanowił, z własnej inicjatywy. że niemieckie ruiny, świadczące o niemieckiej przeszłości miasta, nie mogą razić oczu Genseka i chcąc podlizać się władzy zaproponował wysadzenie zamku, na co przyszła z Moskwy zgoda.

    Wobec tego wezwano minerów którzy w mury naładowali tony trotylu, przycisnęli wyłącznik, i nic. Mury były za grube. Powtórzono operację z większą ilością materiału wybuchowego, i znowu nic. Wobec tego za trzecim razem dano już maksymalną ilość, i zamek wyleciał w końcu w powietrze, razem, jak to mi mówiono, z dwoma blokami - chruszczowkami po drugiej stronie Pregoły, które powaliła fala uderzeniowa.

    A Breżniew w końcu do miasta wtedy w ogóle nie przyjechał.

    Z Domem Sowietów historia natomiast była taka, że Moskwa postanowiła postawić dwa identyczne Domy Sowietów na dwóch przeciwległych krańcach ZSRR, we Władywostoku i w Kaliningradzie właśnie. Ten we Władywostoku stoi używany, a ten w Kaliningradzie stoi na ruinach piwnic Starego Miasta, więc robi za miejscową krzywą wieżę w Pizie ;-)

  • golass

    Oceniono 93 razy 85

    mieszkalem pol roku w kaliningradzie, wlos sie jezy na widok tego, czym sie to miejsce stalo, a czym bylo (a czym bylo widac jeszcze miejscami jak na dloni, zwlaszcza w okolicach portu, w niektorych dzielnicach)... :-( :-( :-(

  • dezyderymarchewka

    Oceniono 77 razy 59

    Sowieci wysadzili Farę Witolda w Grodnie, niech więc dziś nie krytykują talibów i innych kozoyeboov z ISIS, bo sami nie byli lepsi.

  • horatio_valor

    Oceniono 62 razy 40

    Zanim zaczniemy wieszać psy na Sowietach i ich myśli architektonicznej (skądinąd słusznie), pomyślmy chwilę, że powojenne polskie władze też z niezbyt wielką pieczołowitością traktowały małe niemieckie miasteczka na przejętych terytoriach. Nie restaurowano pejzażu miejskiego, bo po pierwsze nikt z nowych mieszkańców nie czuł do niego sentymentu, a po drugie trzeba było na szybko zorganizować nowe życie ludziom po wojnie. Stąd np. Piła, która była urokliwym prowincjonalnym niemieckim miasteczkiem, teraz straszy szkaradnymi blokami w centrum. Z bardzo ładnej kiedyś Trzcianki też zrobiono nijakiego potworka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX