Kuchnia amerykańska. Przewodnik kulinarny po Chicago

Koneserzy dobrego jedzenia mają w Chicago przeogromny wybór - wszelkie możliwe kuchnie etniczne, a do tego najróżniejsze lokale, od eleganckich restauracji do punktów serwujących prostą amerykańską strawę.
Kuchnia amerykańska. Taste of Chicago / Flickr.com / Nathanmac87 Kuchnia amerykańska. Taste of Chicago / Flickr.com / Nathanmac87 Kuchnia amerykańska. Taste of Chicago / Flickr.com / Nathanmac87

Kuchnia amerykańska. Festiwal "Smak Chicago" (Taste of Chicago)

Kuchnia amerykańska. Festiwal "Smak Chicago" (Taste of Chicago)

Dla mieszkańców Chicago stołowanie się poza domem jest równie poważną sprawą, jak sport i polityka, nic więc dziwnego, że w mieście działają setki niezwykłych, interesujących oraz całkiem prostych, dobrych restauracji, od bardzo eleganckich lokali po punkty z hot dogami.

Przypuszczalnie właśnie dlatego Taste of Chicago ("Smak Chicago") cieszy się taką popularnością. Ten odbywający się co roku nad jeziorem śródmiejski festiwal dobrego jedzenia nie zalicza się co prawda do kategorii wykwintnej kuchni, ale i tak przyciąga setki tysięcy smakoszy, z apetytem kosztujących wszystkiego, co maja do zaoferowania przedstawiciele kilkudziesięciu restauratorów. Podczas festiwalu spaceruje się po trawiastych przestrzeniach, próbując żeberek z rusztu, tempury, kandyzowanego jamsu i mrożonych bananów w polewie czekoladowej. Jako że jest to zabawa, tu i tam odbywają się występy rozrywkowe na żywo. Taste, trwający od końca czerwca i obejmujący amerykańskie święto narodowe 4 lipca, jest uważany za największy tego rodzaju festiwal jedzenia na świecie.

k

Kuchnia amerykańska. Festiwal Taste of Chicago / Flickr.com / Nathanmac87

Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock

Chicago. Steak to podstawa kuchni amerykańskiej

Chicago. Steak to podstawa kuchni amerykańskiej

Gdy zakłady mięsne w Chicago przeżywały swój złoty wiek, mówiło się o mieście steków. Dziś konsumenci lubią uważać na dietę, ale jedna restauracja nadal szczyci się perfekcyjnie przyrządzanymi plastrami wołowiny - chodzi o Morton's przy State Street iWacker Place. Nazwa sieci lokali obejmującej dziś całe USA wywodzi się od Arniego Mortona, barwnej postaci, założyciela festiwalu Taste i przedstawiciela trzeciego z czterech pokoleń zajmujących się wyśmienitym gotowaniem. W restauracji stekowej Morton's panuje klubowa atmosfera, na stołach leżą białe obrusy, a w powietrzu unosi się aromat pieczonego na ruszcie mięsa. Specjalnością zakładu jest miękki porterhouse steak oraz podwójny filet, z wierzchu przypieczony na czarno, a w środku soczysty, czerwony.

Chicago kuchnia amerykańska - meksykańskie smaki / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska - meksykańskie smaki / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska - meksykańskie smaki / Shutterstock

Kuchnia amerykańska. Meksykańska fiesta w Chicago

Kuchnia amerykańska. Meksykańska fiesta w Chicago

Miłośnicy kuchni meksykańskiej powinni odwiedzić Frontera Grill usytuowany w modnym rejonie River North. Rezerwacje lanczu można zrobić co najmniej dla sześciu osób, a obiady należy rezerwować z kilkudniowym wyprzedzeniem. Właściciele, Rick Bayless i jego żona Deann, otwarli lokal z kuchnia południa i pogranicza w 1987 r., równocześnie publikując książkę Authentic Mexican: Regional Cooking from the Heart of Mexico ("Autentycznie meksykańskie - regionalne gotowanie z serca Meksyku"). Nie należy się zrażać niehiszpańskim nazwiskiem restauratorów. Baylessowie spędzili w Meksyku osiem lat, poszukując kulinarnego autentyzmu i poznając właściwe smaki, dzięki czemu dzisiaj ich dzieła zachwycają każdego sceptyka. We Frontera Grill do wyboru są dania z poszczególnych regionów Meksyku, np. ze stanu Oaxaca pochodzi sabaroso (podpalana pierś indycza w bogatym czerwonym pikantnym sosie z chilli i czekolady), a ze środkowego Meksyku - miecznik pieczony na ruszcie na węglu drzewnym, podawany w lekkim sosie śmietanowym. Menu zmienia się co tydzień.

Chicago kuchnia amerykańska - restauracja Everest, przystawka / Flickr.com / Thumbnails Chicago kuchnia amerykańska - restauracja Everest, przystawka / Flickr.com / Thumbnails Chicago kuchnia amerykańska - restauracja Everest, przystawka / Flickr.com / Thumbnails

Kuchnia amerykańska. Chicago na wykwintnie

Kuchnia amerykańska. Chicago na wykwintnie

Na czterogwiazdkowa ucztę, przyrządzoną i podaną z fantazją, warto się udać do Chicagolandu (tj. wielkomiejskiego obszaru Chicago), np. do Le Titi de Paris w Arlington Heights. Z kolei restauracja Everest wynosi swoich klientów wraz z potrawami na absolutne szczyty elegancji. Ulokowała się w finansowej dzielnicy miasta, na 40. piętrze chicagowskiej giełdy, i pozwala podczas obiadu cieszyć oczy niezrównanym widokiem obszaru West Side. Panorama szczególnie imponująco prezentuje się o zachodzie słońca i nocą, gdy samochody na Eisenhower Expressway magicznie migają z oddali światłami. Wewnątrz ta znana w całym kraju restauracja roztacza dyskretny urok w kolorze kości słoniowej, urzeka niewymuszona elegancja i nienaganna, nienarzucająca się obsługa. Tutejsze dzieła sztuki kulinarnej działają inspirująco. Nagradzany szef kuchni i zarazem właściciel Jean Joho czerpie inspiracje ze swoich alzackich korzeni, dzięki czemu jego dania zdumiewają niepowtarzalnym czarem.

Można wybrać lekką marylandzką sałatkę krabową w otoczce z cieniutkich plasterków ogórka, soczystego homara z Maine z alzackim Gewürztraminer i imbirem, wyśmienitego dzikiego bażanta owiniętego w liście kapusty i doprawionego bazylią albo aromatyczne medaliony z dziczyzny podawane z sosem z amerykańskich czarnych jagód. Koniecznie trzeba też zamówić deser. Dużym wzięciem cieszy się szarlotka z cynamonem i wiśniówkowymi lodami oraz czekoladowa fantazja - czekoladowo-miodowy sorbet z syropem klonowym.

Chicago kuchnia amerykańska - Berghoff restaurant / Flickr.com / Spiterman Chicago kuchnia amerykańska - Berghoff restaurant / Flickr.com / Spiterman Chicago kuchnia amerykańska - Berghoff restaurant / Flickr.com / Spiterman

Chicago. Berghoff zamiast kuchni amerykańskiej

Chicago. Berghoff zamiast kuchni amerykańskiej

W Chicago restauracje otwierają się i zamykają niczym karty dań, a w całym tym kalejdoskopie chlubnym wyjątkiem jest Berghoff, który w 2008 r. świętował swoja 110. rocznicę. Lokal, usytuowany w samym sercu Loop, poleca najlepszą w Chicago kuchnię niemiecką. Ogromne sale jadalne, z dębową boazerią i takimi stołami, są zawsze zatłoczone, a warto wiedzieć, że w sumie mogą pomieścić aż 800 osób. Obsługa? Dwoi się i troi - każdy kelner z reguły niesie po kilka talerzy naraz lub dźwiga tace pełną szklanic piwa Berghoff, zwieńczonych ulotną pianką. Restauracja codziennie sprzedaje około 2,5 tys. posiłków (znakomitych niemieckich specjałów) i 3 tys. kufli piwa o dortmundzkim smaku.

Herman Joseph Berghoff przybył z Niemiec i w 1887 r. założył w Indianie browar, a w 1893 r. zaprezentował swe piwo na Światowej Wystawie Kolumbijskiej. Odniósł taki sukces, ze otworzył lokal opatrzony własnym nazwiskiem i wystarał się o licencję na wyszynk - pierwsza, jaką wydano w Chicago (obecnie jest wystawiona w głównej sali jadalnej).

Chicago kuchnia amerykańska - mahi mahi / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska - mahi mahi / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska - mahi mahi / Shutterstock

Chicago. Owoce morza w kuchni amerykańskiej

Chicago. Owoce morza w kuchni amerykańskiej

Wśród młodszych restauracji trudno wskazać taką, która będzie modna lub choćby otwarta za miesiąc. Niektóre szykowne lokale jednego dnia pękają w szwach, a drugiego są już zamknięte na amen. Nie rozczaruje się jednak ten, kto wybierze jedną z restauracji Richarda Melmana. Shaw's Crab House mieszczący się w okolicy State Street podaje znakomite owoce morza, jedne z najlepszych w Chicago. Wyróżnia się białymi obrusami i wystrojem z lat 30. Warto się tu skusić na pieczone na ruszcie mahi mahi i kraby w miękkich pancerzykach. Z kolei Shaw's Blue Crab Lounge & Oyster na przedmieściu Schaumburg poleca pożywną strawę z owoców morza, serwowaną na drewnianych stołkach. Codziennie można liczyć na świeże ostrygi oraz rożne małże, a także na zawsze soczyste krabowe ciasteczka.

Chicago. Kuchnia amerykańska - żeberka / Shutterstock Chicago. Kuchnia amerykańska - żeberka / Shutterstock Chicago. Kuchnia amerykańska - żeberka / Shutterstock

Chicago. Kuchnia amerykańska i sławetne żeberka

Chicago. Kuchnia amerykańska i sławetne żeberka

Będąc w Chicago, koniecznie trzeba skosztować obrośniętych mięsem żeberek z rusztu, podawanych z zawiesistym, bogatym sosem. Wspaniałym miejscem na żeberkową ucztę będzie Twin-Anchors Restaurant and Tavern. Podobno kiedyś Frank Sinatra zażyczył sobie, żeby Twin-Anchors dostarczyła mu górę żeberek do hotelu. Restauracja normalnie nie świadczy takich usług, ale tym razem nie mogła odmówić i zasłużyła na śpiewającą pochwałę. Restauracje z tawerną założono w 1932 r. w lokalu byłej nielegalnej meliny. Jest więc wiekowa, ale wiek najwyraźniej jej służy. Wielu uważa tutejsze żeberka za najlepsze w Chicago.

Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock

Chicago. Kuchnia amerykańska to również smaki chińskie

Chicago. Kuchnia amerykańska to również smaki chińskie

Chińska uczta - również tym ciekawsza, im więcej jest biesiadników - najlepiej się udaje w Chinatown. Na początek warto zajrzeć na ulice Cermak i Wentworth: przejść przez ozdobny łuk na Wentworth i zapuścić się w świat sklepików spożywczych, firm zaopatrujących kuchnie i stoisk z pamiątkami. Zapach czosnku i imbiru może być upajający.

Miejscowi najbardziej lubią restauracje Three Happiness, mieszczącą się przy ulicy Cermak i raczej nieznaną turystom. Jest maleńka, ma kilka plastikowych stolików i niskie ceny, a nade wszystko najlepszy singapurski smażony makaron ryżowy w całym Chicago. Kucharz smaży makaron z syczuanskim pieprzem i aromatycznymi przyprawami. Do tego klient dostaje potężną porcje wieprzowiny z rusztu, krewetek i zielonej papryki. Kto woli kuchnię kantońską, może zamówić jajeczne foo yong, pysznego kurczaka z groszkiem lub któreś ze smacznych dań wołowych.

f

Chicago kuchnia amerykańska - Chinatown / Shutterstock

Chicago. Uliczna kuchnia amerykańska - pizza i hot dogi

Chicago. Uliczna kuchnia amerykańska - pizza i hot dogi

Typowy hot dog z Chicago zawiera mnóstwo musztardy, sosu majonezowego i cebuli. Do niektórych wkłada się maleńkie papryczki - bardzo ostre. W mieście jest mnóstwo stoisk serwujących długie podpieczone bułki z gorącymi parówkami, ponieważ nadal stanowią one popularną przekąskę w czasie lanczu.

Chicago słynie z pizzy na grubym cieście, obficie polanej sosem pomidorowym z kawałkami owoców i zarzuconej góra mozzarelli. Do tego mona sobie zażyczyć swoje ulubione dodatki, takie jak pepperoni, kiełbasę, zieloną paprykę czy pieczarki. I posiłek gotowy. Restauracje Chicago, krytycy i klienci od kilkudziesięciu lat toczą pizzową wojnę, co jakiś czas ogłaszając innego zwycięzcę. Przybysz z zewnątrz musi wiec przeprowadzić własne badania jakości tej potrawy, najlepiej zaczynając od samego początku, tj. od pizzerii Uno (kilka przecznic od Michigan Avenue), gdzie w 1943 r. powstała pierwsza chicagowska pizza na grubym cieście. Otwarta w 1955 r. siostrzana pizzeria Due jest równie dobra. Ike Sewell - człowiek najbardziej odpowiedzialny za to, że Amerykanie nauczyli się uważać duży płaski placek z dodatkiem pomidorów, sera, wędlin, ryb, cebuli, czosnku, korzeni itp. za pełnoprawny posiłek zamiast za przekąskę - przyrządza swe podpłomyki z chropawego, chrupiącego ciasta, kładąc na nie grubą warstwę mozzarelli i hojnie lejąc naturalny, idealnie doprawiony sos.

Chicago kuchnia amerykańska - hot dogi / Shutterstock

Chicago kuchnia amerykańska - hot dogi / Shutterstock

Chicago kuchnia amerykańska. Billy Goat Tavern & Grill / Flickr.com / Swanksalot Chicago kuchnia amerykańska. Billy Goat Tavern & Grill / Flickr.com / Swanksalot Chicago kuchnia amerykańska. Billy Goat Tavern & Grill / Flickr.com / Swanksalot

Chicago kuchnia amerykańska. Billy Goat Tavern & Grill

Chicago kuchnia amerykańska. Billy Goat Tavern & Grill

Billy Goat Tavern & Grill to lokal znany ze wspaniałych burgerów i równie wspaniałego nastroju. Bar usytuowany w dolnym odcinku Michigan Avenue, tj. w dogodnej bliskości siedzib "Tribune" i "Sun-Times", cieszy się szczególnym powodzeniem wśród ludzi prasy, nazywających go po prostu "the Goat" ("kozioł"). Należał do nich sp. Mike Royko, laureat nagrody Pulitzera mający swą stałą kolumnę w "Chicago Tribune", przez wielu uważany za sumienie Chicago.

Hamburgery w Billy Goat Tavern & Grill są soczyste i wyśmienite. Warto spróbować podwójnego cheeseburgera podawanego w kajzerce. Trzeba go zabrać do lady i naładować piklami, cebula, keczupem oraz musztarda, a potem zapoznać sie z historią tawerny uwiecznioną na ścianach. Na długo przed popisowym numerem Johna Belushiego lokal był znany dzięki swojemu założycielowi. William "Billy Goat" Sianis otworzył tawernę w 1934 r. i zapraszał do niej na drinka gazetowych sprawozdawców sportowych. Pewnego dnia do środka wszedł kozioł, którego uznano za maskotkę lokalu. Sianis z kozią bródką i kozłem zostali obfotografowani i pokazani w kilku gazetach codziennych - wiele tamtych zdjęć zdobi dziś ściany tawerny. Obecnie prowadzi ją Sam Sianis, bratanek Williama, i on także przyciąga zainteresowanie publiczności.

Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock Chicago kuchnia amerykańska / Shutterstock

Chicago kuchnia amerykańska. Mr Beef

Chicago kuchnia amerykańska. Mr Beef

Najlepsze włoskie kanapki z wołowina - klasyka kuchni Chicago - królują w lokalu Mr Beef przy ulicy Orleans. Cieniutkie plastry pieczonej wołowiny gotują się w sosie własnym z dodatkiem czosnku, a potem trafiają na świeżo ukrojoną kromkę włoskiego chleba. Na to nakłada się górę zielonej lub czerwonej papryki albo obu i oferuje kanapkę "na mokro" (z dodatkowym sosem z mięsa) lub "na sucho" (bez tego dodatku). Właściciele, Dominic i Joseph Zucchero, otwarli swój lokal na długo przed tym, nim rejon River North stał się modny. Wśród wielbicieli ich kanapek są takie miejscowe znakomitości, jak komik Jay Leno, który kiedyś wystąpił w ogólnokrajowym talk-show, zajadając kanapki od Mr Beefa.

Tekst pochodzi z przewodnika Miasta Marzeń Chicago. Do kupienia w Kulturalnym Sklepie

h